niedziela, 28 października 2012

"O Ty, co mieszkasz Sam w moim sercu na dnie..."


Dziś, Panie, wznoszę moją modlitwę do Twego Najświętszego Serca,

ukoronowanego koroną cierniową, z którego czerpię życie.

Staję, jako Twoja grzeszna córka z moją niecierpliwością, zapalczywością,

skłonnością do zapominania, że to Ty, Panie jesteś Królem mojego życia:

moich pragnień, moich dążeń, moich problemów i problemów moich bliskich.

Błagam Cię o zmiłowanie i uzdrowienie tego wszystkiego,

czego jeszcze nie oddałam Tobie, największej mojej Miłości,

również tego wszystkiego, o czym może nie wiem lub nie pamiętam.

Jestem przekonana, że Ty, Panie, znasz mnie lepiej niż ja sama

i wiesz, co jest mi najbardziej potrzebne

W MOJEJ CODZIENNEJ WĘDRÓWCE DO CIEBIE.

Chwała niech będzie Bożemu Sercu przez które stało się nam zbawienie. Amen

1 komentarz:

Krystyna Węzio pisze...

Modlitwa bardzo nam się podoba i nawet chętnie z niej skorzystamy.