czwartek, 2 listopada 2017

"Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka."



" I przyszedł jeden z siedmiu aniołów,
co trzymają siedem czasz pełnych siedmiu plag ostatecznych,
i tak się do mnie odezwał:
«Chodź,
ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka».

  I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą,
i ukazał mi Miasto Święte -
Jeruzalem,
zstępujące z nieba od Boga,
mające chwałę Boga."
Ap 21, 9 - 11

Czy można mieć jakieś większe pragnienie, marzenie od ujrzenia
chwały Boga w Jego Świętym Mieście?
Dziękuję mój Panie i Królu, że obdarzyłeś mnie takim pragnieniem,
taką tęsknotą i takim zawierzeniem, że Cię kiedyś zobaczę.
Wiem, że nie mam tutaj żadnych zasług, bo wszystko to, co mam dostałam od Ciebie.
Moje są tylko grzechy, zaniedbania dobrego i słabość ciągłych upadków.
Mimo tego czuję, że bardzo mnie kochasz.
Nie potrafię pojąć Twojej bezinteresownej Miłości.
Dzisiaj, błagam Cię, Najdroższy Jezu, o zmiłowanie nad moimi bliskimi,
którzy już odeszli do wieczności.
Pozwól im zobaczyć Twoją chwałę i śpiewać Tobie, Boże, wieczny hymn uwielbienia.


sobota, 21 października 2017

"Jam nie godzien, Panie,"




Ty wiesz, Panie, jak jest trudno opisać to, co jest ukryte w głębi serca, 
 bo wspominanie wiąże się z cierpieniem, o którym często chcemy zapomnieć. 
A więc wybacz, Najdroższy Jezu, moją nieporadność i opieszałość
w dawaniu świadectwa, że Jesteś Bogiem Żywym, działającym cuda w moim życiu,
dającym jawne znaki Twojej obecności i miłości do mnie, Twojego dziecka.
Ja nie tylko wierzę, ale wiem, że za mnie Umarłeś, dla mnie Zmartwychwstałeś! 
Trwałam przy Tobie od dzieciństwa dzięki wierze przekazanej przez matkę.
Mimo ciężaru zranień od najmłodszych lat modliłam się do Ciebie i prosiłam o pomoc.
Wystawiłeś mnie, Panie, na wiele prób i nie ze wszystkich wyszłam zwycięsko,
bo moje poranione serce nie nauczyło się kochać!
Odeszłam daleko od Ciebie na wiele lat i nie wiedziałam, że Ty nigdy mnie nie opuściłeś!
Jak bardzo musiałeś być zasmucony, kiedy długie lata trwałam w grzechu,
 w upokorzeniu, przez zaślepienie i związanie ze złem.
Bezradność wobec przytłaczającego mnie ogromu cierpień wzbudziła we mnie
rozpacz i nawet myśli o popełnieniu samobójstwa!
Ale Ty, Panie dałeś mi znak Swojej obecności, niesamowity znak!
Teraz rozumiem, że było to moje "wydarzenie osobistego spotkania z Jezusem"!

(To wszystko opisałam na tym blogu w poście z dnia 4 stycznia 2009)

Minęło wiele lat.

Niestety, dalej błądziłam i szukałam pocieszenia w "uciechach świata", 
ale Ty, Panie miałeś dla mnie inny plan, znów chciałeś obudzić moją duszę
i dopuściłeś cierpienie, chorobę, przygotowałam się na śmierć.
Pewnej nocy zawołałam: "Duchu Święty, ratuj mnie, ja jeszcze nie chcę umierać!"
I wtedy pomału pojawiali się przy mnie ludzie niosąc mnie, jak ci,
 którzy przynieśli do Ciebie, Panie, paralityka!
Był między nimi i ojciec James Manjackal na swoich pierwszych w Polsce rekolekcjach.
Na nich przeżyłam moją Pięćdziesiątnicę! Duch Święty złamał i wypalił wszystko zło!
Stałam się nowym stworzeniem, córką Boga, mogącą wołać: "Abba!"
W sierpniu tego roku obchodziłam moje dziesiąte urodziny. Chwała Ci Panie!
I dałeś mi Jezu kolejny znak:
Oto 13 października 2017 roku, na kadyńskie wzgórza, gdzie przeżyłam swój "Damaszek" 
przyjechał ojciec James Manjackal, aby głosić konferencje i prowadzić modlitwę!
Dziękuję Ci, Panie Mój, że mogłam tam być, wielbić Cię i odbywać pokutę. 
Bądź uwielbiony Panie Jezu w całym moim życiu, w chwilach dobrych i w cierpieniach,
w trudnościach i w chorobach, a przede wszystkim w Twojej Żywej Obecności.

"Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących."


  Jam niegodzien Panie tego coś mi dał.
Tyś mnie tak grzesznego umiłować chciał.
Nie mam nic swojego wszystko z ręki Twej,
ale mnie samego przyjąć chciej.

  Jestem jak pył ziemi, który niesie wiatr,
jakby spadający z nieba w ziemię grad.
Jestem jak rozbity przez wichurę dzban,
gdy nie stoisz przy mnie Ty mój Bóg i Pan.

  Przeciw moim wrogom Ty mi dajesz moc.
Z Tobą mi nie straszna nawet śmierci noc.
Czuje, żeś tu blisko, żeś mi pomóc chciał,
choć nie jestem godzien tego coś mi dał.


poniedziałek, 9 października 2017

Jednego serca tak mało...


Panie Jezu, tak bardzo potrzebujesz naszych serc,
takich czystych, kochających Ciebie i wszystkich ludzi,
takich ciągle głodnych Twojej obecności.
Twoje słowo "Pragnę", wypowiedziane z Krzyża w czasie Męki,
roznosi się nieustannym echem po całym świecie.
Tylko ilu z nas je słyszy?
Jednak znamy serca święte, oddane Ci bezgranicznie,
wzorce dla nas niedoścignione.
A trzy z nich są mi szczególnie bliskie.

Święta Matka Teresa z Kalkuty:

"Jeśli naprawdę chcemy się modlić, najpierw musimy nauczyć się słuchać, 
gdyż Bóg przemawia w ciszy serca. 
Żeby zaś widzieć tę ciszę, żeby móc usłyszeć Boga, musimy oczyścić serca, 
bo czyste serce może ujrzeć Boga, może wysłuchać Boga; 
a zatem tylko z pełni naszych serc przemawiamy do Boga. 
Możemy mówić tylko, jeśli przedtem słuchaliśmy, 
jeśli połączyliśmy się z Bogiem w ciszy naszych serc.
(Wyd.Arch.Warszawskiej. 1985 )

Święta Elżbieta od Trójcy Świętej:

Jezus posiadł me serce.
"Nie mówiliśmy do siebie nic. Miłowaliśmy się. Moja dusza stała się mieszkaniem Boga, 
Pan posiadł me serce. posiadł tak dalece, że od tej godziny, od tej tajemnej rozmowy, 
od chwili tego Boskiego, pełnego rozkoszy obcowania nie mam już innych tęsknot, 
jak oddać Mu życie, odwzajemnić choć trochę Jego wielką miłość w Eucharystii. 
O, święty, piękny dniu, kiedy Jezus wszedł we mnie
i w głębi mej duszy pozwolił mi usłyszeć swój Głos."  
(dzienniczek)

Święta Siostra Faustyna:

"Gdybym miała tyle serc, ile kropli wody w oceanie, 
ile ziarenek piasku na całej kuli ziemskiej - 
ofiarowałabym wszystkie Tobie, o Miłości moja, Skarbie serca mojego.
Z kimkolwiek w życiu będę miała styczność, 
wszystkich pragnę pociągnąć do miłowania Ciebie, 
o Jezu mój, Piękności moja, Odpocznienie moje, jedyny Mistrzu mój,
Sędzio, Zbawicielu i Oblubieńcze razem; 
wiem, że jeden tytuł będzie łagodził drugi -
wszystko położyłam w miłosierdziu Twoim." 
(dzienniczek 1064)





"...Stwórz, Boże, we mnie serce czyste
i odnów we mnie moc ducha.
Nie odrzucaj mnie od swego oblicza
i nie odbieraj mi świętego ducha swego.
Przywróć mi radość Twojego zbawienia
i wzmocnij mnie duchem ofiarnym..." Ps.51


wtorek, 12 września 2017

"A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?"





Panie, przebacz nam i pomóż dostrzec, jak daleko odchodzimy od Ciebie, 
kiedy wydajemy wyroki, osądzamy naszych bliźnich, szczególnie tych, 
których uważamy za wrogów, tych inaczej myślących, 
mających inne poglądy lub zagubionych na drogach życia.
 Panie, jak często stawiamy się ponad nimi, a osądzając - nawet ponad Tobą!
Miliony osądów: w naszej głowie, na naszych ustach, w mediach, na forach!!!

Zmaż z nas Panie, kainowe znamię grzechów obmowy, oczerniania, pogardy 
wygłaszanych na mównicach, na ekranie telewizora, przy rodzinnym stole. 
A nasze "usta mówią przecież to, czym jest przepełnione serce"!
Pomóż nam, Jezu! Stwórz w nas serce czyste i odnów moc Ducha!


"Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, 
uwłacza Prawu i osądza Prawo. 
Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią. 
Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w mocy którego jest zbawić lub potępić. 
A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?"
 Jk 4, 11-12.

"Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Napisano bowiem: Do mnie należy pomsta,
 ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: 
Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. 
Jeżeli pragnie - napój go. 
Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.
Rz 12, 17a, 19b-20b.21

"Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności. 
Będzie to bowiem sąd nieubłagany dla tego, który nie czynił miłosierdzia: 
miłosierdzie odnosi triumf nad sądem." 
Jk 2, 12-13

piątek, 4 sierpnia 2017

Jezus Chrystus Król Przyjaźni




                          Jezus żyje z nami zawsze w tkliwej przyjaźni. 

Na Ikonie Jezusa Chrystusa Króla Przyjaźni 
Jego otwarta dłoń mówi, jak mówią nieraz dzieci: 
„Przybij piątkę. Nie bój się Mnie. Ja Jestem z tobą.
 I przeprowadzę cię przez wszystkie ciemne doliny twojego życia. 
I przeprowadzę cię przez dolinę śmierci do mojego Królestwa Niebieskiego, Królestwa Przyjaźni Boga i człowieka.
 Tylko Mi zaufaj i przyjmij moją Miłość i Przyjaźń. 
Ja Jestem Bogiem żywym i Jestem blisko ciebie, 
a gdy karmisz się Moim Ciałem 
stapiasz się ze Mną w jedno.”

Droga Siostro! Drogi Bracie!
Bóg nas stworzył i znał nasze imię jeszcze zanim się urodziliśmy. 
On nas kocha bardziej niż my kochamy nasze dzieci, 
dla nas przecież cierpiał i umarł haniebną śmiercią na Krzyżu. 
Pewnie tego jeszcze teraz nie pojmujemy tak do końca, 
bo wielka jest tajemnica Krzyża i tajemnica cierpienia. 
Ale jeśli zaufamy Słowu Boga, jeśli rzucimy się w otchłań 
Jego miłosiernej Miłości, Jego Przyjaźni będziemy zwycięzcami. 
Tak jak On, również pokonamy śmierć i narodzimy się na nowo, 
narodzimy do nowego życia.

Módlmy się gorąco o łaskę zaufania Przyjaźni Jezusa.

 „Nikt nie ma większej miłości od tej, 
gdy ktoś życie swoje 
oddaje za przyjaciół swoich”. (J.15,13)   

 „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, 
ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko 
co usłyszałem od Ojca mego.” (J 15, 15)
 

piątek, 14 lipca 2017

Każdy z nas stanie na Sądzie Bożym.

Czy wierzymy Słowom Jezusa, czy wyznajemy własną ewangelię?

" Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie."

"Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: "Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
  Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
    byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
  byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
    byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
    byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie." 

"Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».  

Ew. Mt 25, 31-33; 41-43; 45-46

środa, 21 czerwca 2017

Modlitwa Jabesa.



Panie, Najlepszy Ojcze!
Tak wiele Twoich dzieci oczekuje Twojej pomocy i wsparcia!
Wiemy, że bez Ciebie nic nie możemy uczynić.
Broń nas przed naporem zła, które czyha na nasze dusze.
Wspomagaj w utrapieniach i dodawaj mocy do czynienia dobra.
Mimo naszych grzechów i słabości pragniemy Twojej miłości,
chcemy dawać ją ludziom i światu.
Boże cudów - okaż Swą łaskę i daj nam wybawienie.