sobota, 6 stycznia 2018

Na Chwałę Pana - mojemu Bogu od niegodnej sługi. https://www.youtube.com/watch?v=h6PWZDDqJYQ


Drodzy Siostry i Bracia, 
którzy modlicie się razem ze mną korzystając z tego bloga.
Mam Was w moim sercu i modlitwie.
Mimo, że może nie znamy się osobiście otrzymaliśmy od Pana dar spotkania.
Nie zawsze to sobie uświadamiamy, że Bóg działa również w przestrzeni internetu.
I chociaż spotkanie Go osobiste, czyli Adoracja, Eucharystia i modlitwa w ciszy,
to spotkania dla nas najważniejsze, jednakże są świadectwa o działaniu Mocy Ducha Świętego
poprzez modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie za pośrednictwem internetu.

"To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. 
 Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. 
 Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, 
skąd przychodzi i dokąd podąża. 
Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha". J3, 6-8

Wielka jest moja wdzięczność, Bogu i Wam, Drodzy, za wszystkie odwiedziny bloga, 
a jest ich już ponad sto czterdzieści tysięcy!
Zapraszam do wysłuchania wybranych postów i moich pieśni, 
nagranych przeze mnie kilka lat temu,
które zamieszczone zostały w dniu dzisiejszym na you tube:



"Niech nas ogarnie łaska Panie Twa, Duch Twój Święty niech dotknie nas."


poniedziałek, 1 stycznia 2018

Theotokos - Boża Rodzicielka.


Maryjo, Boża Rodzicielko!
Tyle ostrzeżeń, przestróg i napomnień przekazujesz nam, Twoim dzieciom!
A my?
Nawet jeśli wysłuchamy i tak uciekamy do "świata" złudnych przyjemności,
blichtru, taniej rozrywki, politycznych rozgrywek, do bożków ludzkiej pychy.
Jesteś wzorem skromności, prostoty, umiłowania ciszy, pokory, 
zawierzenia i posłuszeństwa Bogu.
Wyproś dla nas łaskę otwarcia oczu i uszu na Boże Słowo i przyjęcia Go 
do naszych serc z radością, z jaką przyjęłaś je Ty, Maryjo.
Obroń nas przed nami samymi, przed zazdrością, nienawiścią, pogardą dla innego.
Naucz nas kochać i wielbić Boga, tak jak Ty to czyniłaś.
Stań w naszej obronie przed atakującym nas złem i ukryj nas 
pod płaszczem Twojej opieki.

          Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia, 
          życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! 
          Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy; 
          do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na 
          tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza,
          one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, 
          a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, 
          po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, 
          litościwa, o słodka Panno Maryjo!


niedziela, 24 grudnia 2017

"Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu..."


"...a przez Niego wszystko się stało..."

 "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków,
a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna..."
"Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło..."

"Ziemia ujrzała swego Zbawiciela" !!!!!!!!!!!!!!!!


Jezu, dziś dwa tysiące siedemnaste Twoje Urodziny, 
 Urodziny Boga - Człowieka.
Wiesz, Panie, my, ludzie, składamy sobie wtedy życzenia, 
dlatego chcę dziś złożyć je Tobie.
Rozmyślam więc, jakie życzenia mogłyby Cię ucieszyć?
Przecież nie będę Ci życzyć zdrowia, szczęścia, pogody ducha,
nie będę Ci życzyć powodzenia, czy pomyślności.
Czego pragniesz, Panie?
Gdy zawisłeś na Krzyżu powiedziałeś: "Pragnę", 
czy wiem czego pragniesz?
Życzę Ci Jezu, mój Panie i Zbawicielu, aby się wypełniało to, za co umarłeś.
Życzę Kościołów pełnych dobrych ludzi, grzesznych, ale pięknych,
pięknych pokorą i Twoją miłością.
Życzę wielu serc wypełnionych po brzegi miłosierdziem, gotowych
oddać życie za braci, a nawet za wrogów.
Życzę, aby nasza wolna wola przemieniała się w Twoją wolę.
Życzę, abyś mógł radośnie się uśmiechać, gdy spojrzysz na Ziemię,
niezatrutą wyziewami, rodzącą smaczne i zdrowe płody.
Życzę, aby nieustannie Twoje stworzenia okazywały Ci wdzięczność
i składały dziękczynienie
Życzę, abyś zastał nas wszystkich czuwającymi, gdy znów przybędziesz.
Życzę, aby wszystkie Twoje dzieci mogły z Tobą żyć po śmierci.

 

piątek, 8 grudnia 2017

O błogosławieństwo dla matek oczekujących dziecka.


Modlitwy do Świętego Józefa.

Święty Józefie,
Twoja ojcowska dobroć sprawia,
że najtrudniejsze sprawy Tobie powierzone
stają się łatwymi do rozwiązania.
Błagamy Cię więc, 
wejrzyj na nasze obecne potrzeby,
przybądź nam z pomocą,
pociesz w naszych smutkach,
obawach, troskach i bólach.

Oddal od nas niebezpieczeństwa nam grożące
weź pod swą opiekę nasze dusze i ciała,
nasze życie, zdrowie i nasz dom
i wszystko co Twojej przemożnej opiece polecamy.
Okaż nam, Święty Józefie,
jak dobry jesteś dla tych,
którzy pragną pozostać na zawsze
Twoimi wiernymi sługami.
Święty Józefie, ojcze i opiekunie naszej rodziny,
przyczyń się za nami. Amen.

Święty Józefie, przepotężny nasz Patronie i Orędowniku,
Opiekunie i Stróżu świętości naszych rodzin!
Z niezachwianą wiarą i ufnością przychodzimy do Ciebie z naszymi radościami i smutkami.
Spraw aby to, co wydaje się nam niemożliwe, za Twoją przyczyną stało się naszym udziałem.
Twojemu przeczystemu sercu oddajemy wszystkie nasze potrzeby, bo Ciebie Jezus uczynił
szafarzem swoich łask. Święty Józefie, prosimy Cię wstawiaj się za nami.

Święty Józefie, Opiekunie rodzin, błagamy Cię o pomoc: podobnie jak w domu nazaretańskim, niech i w naszych rodzinach zapanuje duch miłości. Niech każdy z nas obdarza drugich zaufaniem, poszanowaniem, życzliwością i ofiarną troską, i sam doświadcza tego od współdomowników. Powstała w ten sposób jedność niech nas wszystkich umacnia i niech będzie świadectwem miłości, której Bóg od nas żąda. 
Święty Józefie, usłysz błagania nasze.

Święty Józefie, Opiekunie Kościoła świętego i nasz Patronie! Stajemy dziś przed Tobą, dziękując za Twoją opiekę. Ochraniaj nas z taką samą troskliwością, z jaką ochraniałeś Jezusa, Twego przybranego Syna. Wdzięczni za Twoją pomoc we wszystkich potrzebach naszych wołamy do Ciebie: 
Święty Józefie, przyjmij dziękczynienia nasze.


środa, 6 grudnia 2017

"Przychodzisz, Panie mimo drzwi zamkniętych..."


" Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych.
 Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki. 
 Ty jesteś z nami, poślij do nas Ducha. 
 Panie nasz i Boże, uzdrów nasze życie. "

Jezu, tyle razy mocno zamykałam przed Tobą drzwi mojego serca,
nie wierzyłam, że mnie kochasz, że mi wszystko przebaczysz.
Tyle razy chowałam się przed Tobą sądząc, że mnie nie zobaczysz. 
Mocno musiałeś zakołatać, aby mnie poruszyć i obudzić!
Chwalę Cię Panie, błogosławię i uwielbiam, za wszystkie zdarzenia
mojego życia, które doprowadziły mnie do Prawdy:
Twoja Miłość przeniknie przez wszystkie drzwi!!!
Twoja Miłość jest potężniejsza niż mój grzech!!!
Twoja Miłość pokona również moją śmierć!!!
Dziękuję, dałeś mi piękny czas przemijania i oczekiwania,

CUDOWNY CZAS MOJEGO ADWENTU!!!

czwartek, 2 listopada 2017

"Zbawienie u Boga naszego, Zasiadającego na tronie i u Baranka."



" I przyszedł jeden z siedmiu aniołów,
co trzymają siedem czasz pełnych siedmiu plag ostatecznych,
i tak się do mnie odezwał:
«Chodź,
ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka».

  I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą,
i ukazał mi Miasto Święte -
Jeruzalem,
zstępujące z nieba od Boga,
mające chwałę Boga."
Ap 21, 9 - 11

Czy można mieć jakieś większe pragnienie, marzenie od ujrzenia
chwały Boga w Jego Świętym Mieście?
Dziękuję mój Panie i Królu, że obdarzyłeś mnie takim pragnieniem,
taką tęsknotą i takim zawierzeniem, że Cię kiedyś zobaczę.
Wiem, że nie mam tutaj żadnych zasług, bo wszystko to, co mam dostałam od Ciebie.
Moje są tylko grzechy, zaniedbania dobrego i słabość ciągłych upadków.
Mimo tego czuję, że bardzo mnie kochasz.
Nie potrafię pojąć Twojej bezinteresownej Miłości.
Dzisiaj, błagam Cię, Najdroższy Jezu, o zmiłowanie nad moimi bliskimi,
którzy już odeszli do wieczności.
Pozwól im zobaczyć Twoją chwałę i śpiewać Tobie, Boże, wieczny hymn uwielbienia.


sobota, 21 października 2017

"Jam nie godzien, Panie,"




Ty wiesz, Panie, jak jest trudno opisać to, co jest ukryte w głębi serca, 
 bo wspominanie wiąże się z cierpieniem, o którym często chcemy zapomnieć. 
A więc wybacz, Najdroższy Jezu, moją nieporadność i opieszałość
w dawaniu świadectwa, że Jesteś Bogiem Żywym, działającym cuda w moim życiu,
dającym jawne znaki Twojej obecności i miłości do mnie, Twojego dziecka.
Ja nie tylko wierzę, ale wiem, że za mnie Umarłeś, dla mnie Zmartwychwstałeś! 
Trwałam przy Tobie od dzieciństwa dzięki wierze przekazanej przez matkę.
Mimo ciężaru zranień od najmłodszych lat modliłam się do Ciebie i prosiłam o pomoc.
Wystawiłeś mnie, Panie, na wiele prób i nie ze wszystkich wyszłam zwycięsko,
bo moje poranione serce nie nauczyło się kochać!
Odeszłam daleko od Ciebie na wiele lat i nie wiedziałam, że Ty nigdy mnie nie opuściłeś!
Jak bardzo musiałeś być zasmucony, kiedy długie lata trwałam w grzechu,
 w upokorzeniu, przez zaślepienie i związanie ze złem.
Bezradność wobec przytłaczającego mnie ogromu cierpień wzbudziła we mnie
rozpacz i nawet myśli o popełnieniu samobójstwa!
Ale Ty, Panie dałeś mi znak Swojej obecności, niesamowity znak!
Teraz rozumiem, że było to moje "wydarzenie osobistego spotkania z Jezusem"!

(To wszystko opisałam na tym blogu w poście z dnia 4 stycznia 2009)

Minęło wiele lat.

Niestety, dalej błądziłam i szukałam pocieszenia w "uciechach świata", 
ale Ty, Panie miałeś dla mnie inny plan, znów chciałeś obudzić moją duszę
i dopuściłeś cierpienie, chorobę, przygotowałam się na śmierć.
Pewnej nocy zawołałam: "Duchu Święty, ratuj mnie, ja jeszcze nie chcę umierać!"
I wtedy pomału pojawiali się przy mnie ludzie niosąc mnie, jak ci,
 którzy przynieśli do Ciebie, Panie, paralityka!
Był między nimi i ojciec James Manjackal na swoich pierwszych w Polsce rekolekcjach.
Na nich przeżyłam moją Pięćdziesiątnicę! Duch Święty złamał i wypalił wszystko zło!
Stałam się nowym stworzeniem, córką Boga, mogącą wołać: "Abba!"
W sierpniu tego roku obchodziłam moje dziesiąte urodziny. Chwała Ci Panie!
I dałeś mi Jezu kolejny znak:
Oto 13 października 2017 roku, na kadyńskie wzgórza, gdzie przeżyłam swój "Damaszek" 
przyjechał ojciec James Manjackal, aby głosić konferencje i prowadzić modlitwę!
Dziękuję Ci, Panie Mój, że mogłam tam być, wielbić Cię i odbywać pokutę. 
Bądź uwielbiony Panie Jezu w całym moim życiu, w chwilach dobrych i w cierpieniach,
w trudnościach i w chorobach, a przede wszystkim w Twojej Żywej Obecności.

"Wierzę, że będę oglądał dobra Pana w krainie żyjących."


  Jam niegodzien Panie tego coś mi dał.
Tyś mnie tak grzesznego umiłować chciał.
Nie mam nic swojego wszystko z ręki Twej,
ale mnie samego przyjąć chciej.

  Jestem jak pył ziemi, który niesie wiatr,
jakby spadający z nieba w ziemię grad.
Jestem jak rozbity przez wichurę dzban,
gdy nie stoisz przy mnie Ty mój Bóg i Pan.

  Przeciw moim wrogom Ty mi dajesz moc.
Z Tobą mi nie straszna nawet śmierci noc.
Czuje, żeś tu blisko, żeś mi pomóc chciał,
choć nie jestem godzien tego coś mi dał.