czwartek, 25 lutego 2016

Jeżeli Syn Boży nas wyzwoli...
























                     Jeżeli Syn Boży nas wyzwoli, wówczas będziemy rzeczywiście wolni.

Panie Jezu, w godzinach Twojej męki byłeś zupełnie sam,
opuszczony przez bliskich Ci ludzi, zdawało się, opuszczony przez Ojca.
Cierpiałeś z własnej woli, aby nas wyzwolić z nędzy grzechu.
Czy potrafimy to zrozumieć naszym ograniczonym rozumem?
Czy potrafimy docenić Twoją Ofiarę w naszych skostniałych, ciągle za małych sercach?
Tylko Twoje Słowo może nas przemienić, tylko Duch, którego nam posyłasz
może uwrażliwić nas na Twoje cierpienie w godzinie śmierci.
A przecież cząstki Twojej Męki są w nas i wokół nas:
w godzinach odejścia, w umęczonych dzieciach, w maltretowanych żonach,
w poniżanych mężach, w odrzuconych uchodźcach, w bólu choroby.
Naucz nas ufności i wiary, że cierpienie ma sens, 
że nas wyzwala i przybliża do Twojej chwały.
Dziękujemy Ci, Panie, za każde oddane Ci cierpienie, które przemienia.

Jezu, zmiłuj się nad nami.
Jezu, uzdrów nas.
Jezu, zbaw nas.
Jezu, uwolnij nas.


sobota, 20 lutego 2016

Modlitwy pokutne.

 
Mój Boże, kocham Cię ponad wszystkie rzeczy, a nienawidzę i nie cierpię całą swą duszą
grzechów, którymi znieważyłem Cię, ponieważ są obraźliwe dla Ciebie, 
który jesteś najwyższym Dobrem i wart jesteś, by być kochanym.
Przyznaję, że powinienem Cię kochać miłością ponad wszystko, próbując udowodnić 
tę miłość do Ciebie. Uważam Cię za nieskończenie wspanialszego niż wszystko, 
co jest na świecie, nie ma znaczenia, jak piękne jest to i cenne,
Dlatego stanowczo i nieodwołanie postanawiam nigdy nie dać przyzwolenia na obrazę Ciebie,
czy też aby uczynić cokolwiek, co mogłoby znieważyć Twą nieskończoną dobroć, 
czy wprowadzić mnie w niebezpieczeństwo utraty Twojej łaski, w której jestem całkowicie
gotów wytrwać do ostatniego tchnienia. Amen
 św. Franciszek Ksawery SJ

Przebacz, Panie nasze grzechy codzienne.
Panie, nie odchodź od nas,
bo jesteśmy grzesznikami.
Boże grzeszników codziennych,
tchórzliwych, płytkich, byle jakich...
Nasze grzechy nie są nadzwyczajne,
to kurz i brud codzienny;
są takie niepozorne,
że można o nich zapomnieć,
zwłaszcza gdy się zapomni o Tobie...
O Ty, Najświętszy,
Boże grzeszników
oziębłych, letnich,
obojętnych  wobec Ciebie,
zmiłuj się nad nami!
Amen. 
Karl Rahner SJ

O odpuszczenie grzechów.

Wszechmogący, wieczny Boże, Twoja hojność przewyższa zasługi i pragnienia modlących się
do Ciebie; okaż mi Twoje miłosierdzie, odpuść grzechy, które niepokoją moje sumienie,
i udziel mi również tego, o co nie ośmielam się prosić.
Odpuść, proszę Cię, Panie moje winy i w miłosierdziu Twoim uwolnij mnie 
z niewoli grzechu, w którą popadłem wskutek swoich ułomności.
Wysłuchaj łaskawie, proszę Cię, Panie, moją modlitwę, wyzwól mnie z więzów grzechu
i zachowaj od wszelkiej przeciwności.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 

niedziela, 14 lutego 2016

Droga Krzyżowa Chrystusa cierpiącego w ludziach


Ta Droga Krzyżowa jest rachunkiem sumienia, pytaniem, czy Chrystus cierpi obecnie 
w jakimś człowieku z powodu nas. Czy się poprawimy i naprawimy krzywdy?

Stacja pierwsza - Jezus na śmierć skazany.

"Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy", a jednak "wydał Go
im, aby Go ukrzyżowano" Niewinnego wydał na śmierć! I my czynimy tak samo, 
gdy wydajemy niesprawiedliwy sąd o bliźnim.
A sąd ludzki jest zawsze niesprawiedliwy, bo człowiek nie wie wszystkiego o swoim 
bliźnim. Czasem fałszujemy umyślnie opinię o drugim człowieku, bo jesteśmy złośliwi.
Nie wystarczy więc spowiadać się z kłamstw, oszczerstw, obmów i plotek. 
Trzeba krzywdę naprawić.
Módlmy się za wszystkie ofiary naszych niesprawiedliwych ludzkich sądów i osądów.

Stacja druga - Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
Piłat wydał im Jezusa, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa.  A Jezus dźwigając krzyż
wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota.
"Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona."
Jestem ciężarem dla otoczenia, jestem nieznośnym, przykrym, uciążliwym dla najbliższych, 
dla współpracowników. Z powodu mnie cierpią. Jestem dla nich krzyżem.
Módlmy się za wszystkich cierpiących z powodu nas.

Stacja trzecia - Jezus upada pod krzyżem.

Pierwszy upadek. Może droga była nierówna, może potknął się o kamień, a może
ktoś Go po prostu popchnął.
Ile razy spowodowałem nieszczęście bliźniego, wypadek w wyniku brakoróbstwa, 
upadek z powodu złego przykładu, zgorszenia. Myślę, że mogę się z tego spowiadać.
A skutki? One przecież zostaną i dalej moje konto obarczają.
 Pomóż mi Panie, naprawić zło wynikłe z mojej lekkomyślności.
Módlmy się za ludzi nieszczęśliwych z naszego powodu.

Stacja czwarta - Jezus spotyka Matkę.

Spotkanie z Matką. Ona boleje nad męką Syna, niewinnie cierpiącego. Ile matek boleje,
bo dzieci ich spotkało nieszczęście z mego powodu, z mojego braku obowiązkowości, z mojej
bezmyślności. Ile matek boleje z powodu krzywdy wyrządzonej im przez dzieci.

Módlmy się, aby nasze czyny niosły innym pociechę i radość, a nie ból i łzy.

Stacja piąta - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi.

"Człowiek pewien wpadł w ręce zbójców, ci zostawiwszy go na pół umarłego, odeszli.
Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.
Tak samo lewita;zobaczył go i minął."
Ile razy postępowałem tak samo: zobaczyłem, wzruszyłem ramionami i poszedłem dalej.
A przecież Pan powiedział: " Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych,
tegoście i mnie nie uczynili".

Panie, wybacz nam grzechy popełnione przez zaniedbanie dobra.

Stacja szósta - Weronika ociera twarz Jezusowi.

Weronika nie lamentuje jak inne kobiety, ale pomaga. Jest odważna, bo kocha.
Nie pomagam, bo jestem tchórzem. Jestem tchórzem, bo nie kocham. I przy tym myślę,
że jestem pobożny. Lamentuję, że czasy, ludzie, młodzież jest niedobra, ale nic nie czynię,
aby się sytuacja poprawiła. Taka pobożność jest pusta.

Módlmy się za pracowników służby zdrowia, by za przykładem Weroniki 
pomagali innym z miłością.

Stacja siódma - Jezus upada po raz drugi pod krzyżem.

Jezus znów upada pod krzyżem. Śmieją się z Niego zamiast pospieszyć z pomocą.
Ile razy cieszyłem się z upadku, niepowodzenia, nieszczęścia, choroby drugiego człowieka.
Ukrywałem swoją złośliwość pod pobożnym płaszczykiem mówiąc,
że bliźniego spotkała "kara Boska".

Panie udziel nam daru wrażliwości, abyśmy zauważali każdą nędzę ludzką
i skutecznie starali się jej zaradzić.

Stacja ósma - Jezus pociesza płaczące niewiasty.

 "A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim...
Płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi."
Lament bez niesienia pomocy pogarsza nieraz sytuację cierpiącego.
Aby przyjść bliźniemu z pomocą trzeba stawić się w jego sytuację.
 Nawet samo uważne wysłuchanie skargi cierpiącego
może stać się dla niego leczniczym balsamem.

Spraw, Panie, abyśmy byli wszystkim dla wszystkich przez zatroskaną miłość 
do drugiego człowieka. Módlmy się o religijne wychowanie naszych dzieci.

Stacja dziewiąta - Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci. 

Trzeci upadek. To chyba już koniec. Po boleściach biczowania i cierniem koronowania trud
wznoszącej się w górę drogi. "Dalej" - krzyczą oprawcy, bijąc i kopiąc swoją ofiarę.
Bić leżącego, dobić tego, który upadł; odebrać nadzieję człowiekowi na jego powrót
do normalnego życia, to tyle prawie co go przekreślić.Zabić bowiem nadzieję, to zabić człowieka.

 Módlmy się o życiodajną moc nadziei.

Stacja dziesiąta - Jezus z szat obnażony. 

"Rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy".
Przyszli sąsiedzi okradli chorego, przyszli koledzy i ograbili słabego, przyszły dzieci i zabrały
staremu ojcu resztę jego mienia. "Byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie."

Przez Twoje na krzyżu ogołocenie naucz nas, Chryste, właściwej postawy wobec dóbr
doczesnych oraz zrozumienia, na czym polega ubóstwo w duchu.

Stacja jedenasta - Jezus przybity do krzyża.

"I ukrzyżowali Go". Już nie będzie chodził, nauczał, uzdrawiał, błogosławił dzieci.
Już nie będzie nam dokuczał swoja prawdą i miłością.
Wyrzuciliśmy Go z miasta na wzgórze straceń.
Nie ma Go już w naszym mieszkaniu ani w sercach, ani w modlitwie, książce;
 nawet obrazu lub krzyża już nie posiadamy. Pozbyliśmy się Jego.
Wystarczy, jeśli jest w kościele.
 Tam od czasu do czasu pójdziemy, dla formalności, dla zwyczaju.

Nie pozwól, Panie, aby w naszym życiu powtórzyła się tragedia ludzi z Kalwarii przez
wyrzucenie Boga z naszego życia.

Stacja dwunasta - Jezus umiera na krzyżu.


"A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i oddał ducha"
Nareszcie pozbyli się Go. Tymczasem zabili dawcę życia, źródło błogosławieństwa.

Nie dopuść, Panie, byśmy przedłużali ból Twego krzyżowania pozbywając się dziecka,
człowieka chorego, starego, niewygodnego.

Stacja trzynasta - Zdjęcie z krzyża.


Józef z Arymatei, uczeń Jezusa, i Nikodem zabrali ciało Jezusa i obwiązali je w płótno razem
z mieszaniną mirry i aloesu. Oto ci, którzy pomagają w nieszczęściu.
W takich bowiem sytuacjach nie wystarczy współczuć, trzeba pomóc w załatwianiu licznych,
koniecznych formalności związanych z pogrzebem.

Spraw, Panie, byśmy chętnie służyli Tobie w potrzebującym pomocy człowieku.

Stacja czternasta - Jezus złożony do grobu.

"Józef z Arymatei zabrał ciało i złożył w swoim nowym grobie wykutym w skale".
Troska o pogrzeb, o grób, o groby opuszczone, mogiły poległych, to przejaw subtelnej miłości.
Ożywiony tym uczuciem chrześcijanin pamięta o zmarłych w modlitwach, w czasie Mszy,
w rocznicę urodzin, imienin, śmierci. Kto kocha, pamięta i pomaga.

Miłość wierna silniejsza jest od śmierci. Módlmy się za naszych zmarłych.

Modlitwa końcowa.
O Jezu, połóż mękę, krzyż i śmierć Twoją pomiędzy sądem Twoim z duszą moją teraz 
i w godzinę śmierci mojej. Racz dać żywym i umarłym ochłodę i przebaczenie. 
Kościół Twój obdarz pokojem i zgodą, nas grzeszników życiem i chwałą wieczną, 
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, 
Bóg po wszystkie wieki wieków.
Amen.

piątek, 5 lutego 2016

Do polityka - Czesław Miłosz.


                                                                      Do polityka 
 

Kto ty jesteś, człowieku
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta
Jak Golem nad światem
Kto ty jesteś, człowieku?

Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom
Twoja jest waga
I twój jest miecz

Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz
Ciemność nadchodzi...

Gwarne miasta i pola
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej
Jakże ludzkiej
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła

Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty
Władco dobra lub zła
Władco dobra, albo władco zła
Kto ty jesteś, człowieku?

A może jesteś władcą nienawiści, zemsty, pogardy, złośliwości i kłamstwa?
Czy tak należy uczcić Rok Święty?
Wcale nie "z Bogiem", ale "mimo Boga"?
Bóg to Miłość, a nienawiść to Zły. 

"Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim" 1 J4, 16

"Lecz wam, którzy słuchacie, mówię: 
Miłujcie waszych nieprzyjaciół. 
Dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą."...
"Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, tak wy im czyńcie"...
"Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest wasz Ojciec." Łk 6, 27,31,36

Wybacz mu, Panie, bo może nie wie, co czyni. 


wtorek, 2 lutego 2016

Litania o zgadzanie się z wolą Bożą.


Litania o zgadzanie się z wolą Bożą.

Kyrie, elejson!
Chryste, elejson!
Kyrie, elejson!
Chryste, usłysz nas!
Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Który wszystko wiesz i przenikasz, zmiłuj się nad nami.
Który wszystko czynisz, zmiłuj się nad nami.
Który wszystko według niedościgłych
zamysłów swoich wykonujesz, zmiłuj się nad nami.
Który zło dopuszczasz, lecz je na dobro wybranych swoich obracasz,
zmiłuj się nad nami.
We wszystkich rzeczach i przypadkach,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
We wszystkich okolicznościach i zdarzeniach,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
W mojej pracy
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
W moich sprawach i zabawach,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
We wszystkich moich uczynkach,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do mojego majątku,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do mojego zdrowia i sił moich,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do mojego życia i śmierci,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do mnie i moich bliskich,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do wszystkich ludzi i aniołów,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Co do wszelkiego stworzenia,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Na każdym miejscu na świecie,
niech się stanie, Boże, Najświętsza Twa wola.
Przez całą wieczność,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Choćby mojej miłości własnej przykro zdawać się miało,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Jedynie ze względu na Ciebie i Twoje upodobanie,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Wołam ze wszystkimi Twoimi Świętymi,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Wołam z Najświętszą Maryją Panną,
niech się stanie, Boże, najświętsza Twa wola.
Wołam z Jezusem na Górze Oliwnej,
niech się stanie, Boże, Najświętsza Twa wola.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
przepuść nam, Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
wysłuchaj nas, Jezu.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
zmiłuj się nad nami Jezu.
Módlmy się:
O Boże, czczę pokornie najświętszą Twoją wolę 
i poddaję się pod Twoje najsprawiedliwsze sądy i rozporządzenia. 
A ponieważ wypełnienie Twej woli jest podstawą wszelkiej doskonałości,
drogą cnót, jedynym źródłem wewnętrznego pokoju i pełnym szczęściem, więc pragnę,
aby Twoja najświętsza wola wypełniła się jak najdoskonalej po wszystkie czasy
we mnie i przeze mnie. Amen.