piątek, 27 kwietnia 2012

Bóg Cię kocha.




Bóg spogląda w serce człowieka ze współczującą miłością.

Bóg, który ukształtował serce każdego człowieka 
widzi wszystko, co się w nim dzieje.
"Oczy Pana, nad słońce dziesięć tysięcy razy jaśniejsze."(Syr23,19)

Człowiek może próbować ukryć swoje wnętrze pod różnymi maskami 
i za pretensjonalnymi zachowaniami, ale Bóg nie spogląda na pozory i na to, co zewnętrzne.
"Nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce."(1Sm16,7)

"Ty, Panie stworzyłeś wszystkie delikatne części mojego ciała i utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że stworzyłeś mnie tak złożona i wspaniałą istotą. Zadziwiające jest Panie, jak wyjątkowe są Twoje dzieła! Ty tchnąłeś we mnie życie, kiedy powstawałem w ukryciu. Znasz każdą najmniejszą cząstkę mojego ciała, policzyłeś wszystkie włosy na mojej głowie. Widziałeś mnie, zanim się urodziłem i zanim zacząłem oddychać, zaplanowałeś każdy dzień mojego życia. Każdy mój dzień wpisany jest w Twojej księdze. Ty mnie nie odrzuciłeś, nawet jeśli rodzice to zrobili. W moich oczach pojawiają się łzy szczęścia, kiedy wołasz mnie po imieniu. Wiem, że moje imię wyryłeś na Swoich dłoniach! Kiedy szedłem przez ogień, wodę, wiatr i burzę, Twoje niewidzialne ręce trzymały mnie jak ręce matki. Kiedy zgrzeszyłem i odszedłem od Ciebie, Ty przyciągnąłeś mnie do Siebie więzami miłości. Jak cudownie wiedzieć, że stale myślisz o mnie. Niezliczone razy kierujesz Twoje myśli w moją stronę." (Iz 43,2;49,15;66,11; Oz 11,4; Jr 29,11; Ps 139,13-18)

z książki Ojca Jamesa Manjackala

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Kościół miłości.


 153, zapisana literami hebrajskimi "qehal ha-ahabha", znaczy "Kościół miłości".

Nie raz zastanawiałam się, Panie, dlaczego właśnie 153 ryby złowili w Morzu Tyberiadzkim Twoi uczniowie, na Twoje polecenie, gdy im się ukazałeś po zmartwychwstaniu.
I dałeś mi odpowiedź. Dziękuję. Twoje Słowo jest ustalone na zawsze, na wieki.
Nic nie może zmienić celu, który określiłeś: mamy tworzyć "Kościół miłości."
Mamy walczyć w Twoje imię: MIŁOŚCIĄ, mamy składać Ofiarę: z MIŁOŚCI.
Tak trudno to pojąć patrząc na współczesne nam działania niektórych braci i sióstr walczących nienawiścią, pogardą, niewybaczeniem. Tak trudno nie ulec złudzeniu, że przekrzykiwaniem, złością, wszechwiedzą ludzką zbudujemy Królestwo Boże na ziemi.
Ty, Panie, jesteś Miłością prawdziwą. Zsyłaj nam, prosimy, nieustannie Twojego Ducha Miłości, bo bez Pocieszyciela możemy ulec wpływom i podszeptom złego.

Czemu, Panie, dałeś mi dziś Słowo z Ewangelii Świętego Marka?
Czy dobrze je odczytuję?

Mk12,38,40

"I dalej głosił im swoją naukę: "Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze miejsca w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok."


Duchu Miłości wylewaj się na nas z przebitego Serca Jezusa Chrystusa. 
Alleluja, Alleluja, Alleluja.

piątek, 6 kwietnia 2012

Cisza Trzech Nocy.



Noc Czwartkowa - Noc Ogrójca, Noc Konania, Noc Ciemnicy.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy?
Cóż znaczy, Panie? Dalej nie jestem w stanie pojąć, nie rozumiem :
OGROMU TEJ TAJEMNICY !!!

Noc Piątkowa - Noc Końca Męki, Noc Wypełnienia, Noc Zwycięstwa Krzyża.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy?
Cóż znaczy, Panie? Dalej nie jestem w stanie pojąć, nie rozumiem :
OGROMU TEJ TAJEMNICY !!!

Noc Sobotnia - Noc Szabatu, Noc Mocy Boga, Noc Zmartwychwstania.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy? Powoli, moje serce zaczyna odkrywać,
pomału powstaję z klęczek, wierzę :
Zmartwychwstałeś!!! DLA MNIE !!!

Chwała Królowi wieków!
Chwała Zbawicielowi, chwała!
On żyje pośród nas!!!

niedziela, 1 kwietnia 2012

Kobiety Jerozolimskie.


Kobiety Jerozolimskie!
Jakże trwacie niezmiennie w historii Zbawienia i Odkupienia!
Ponad dwa tysiące lat wasze łzy płyną i tworzą już prawdziwą rzekę.
I moje łzy są w tej rzece. Łzy niepotrzebne? Łzy nieprzepłakane?
Tak, Panie, jesteśmy posłuszne, tak jak Ty powiedziałeś:
płaczemy nad sobą i naszymi dziećmi.
Ale w czym i komu pomogą, te słone krople spływające po naszych twarzach?
Przecież łzy są nie modne!
Nastały czasy hałasu, zniewolenia, masek na twarzach
i ciągłej rozrywki, podniety, transu, oszołomienia, biegu za kasą.
Już tłumów nie wzruszają drobne wypadki, pożary, utopienia, samobójstwa,
czekają przed ekranami na większe tragedie, katastrofy, działania wojenne.
Więc może jednak dobrze jest - zapłakać?

Popatrz, Panie Jezu, na Twój Święty Kościół, jak wiele tu córek jerozolimskich!
Bez nich nie byłoby Kościoła, bo iluż z ich mężów przyszłoby do Ciebie - z miłości?
Bez kobiet Kościoły byłyby puste!!!
Dzięki Ci, Panie, że stworzyłeś mnie kobietą.


„A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet,
które zawodziły i
płakały nad Nim.
Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł:
Córki
jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną;
płaczcie raczej nad
sobą i nad waszymi dziećmi!”. Łk23,28