wtorek, 26 stycznia 2016

Panie, przymnóż nam wiary.

                                                                                                                                            

Panie, przymnóż nam wiary…

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie rozumiemy Twojej miłości, nie ufamy Ci i dlatego nieustannie wzmaga się w nas lęk przed Tobą.

Z powodu naszej małej wiary traktujemy Cię jako rywala, który wbrew naszej woli pragnie zawładnąć naszym życiem, zdominować je.

A Ty przecież jesteś najlepszym Ojcem, który szanuje wolność swoich dzieci. Ty pragniesz jedynie naszego szczęścia.
Ty czuwasz i troszczysz się o nas jak najlepsza matka.

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ sami nie radzimy sobie
z naszym życiem. Czyż nie powiedziałeś, że bez Ciebie nic dobrego
uczynić nie możemy? Nasze starania zbudowania naszego życia w oparciu o nasze własne, ludzkie siły, spełzają na niczym.
I dlatego ono rozsypuje się nam, staje się coraz bardziej powierzchowne, banalne, miałkie i gorzkie.
Tak łatwo poddajemy się zniechęceniu, ba, nawet pogardzie do życia.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ czujemy się osaczeni przez grzech, zło i całą niesprawiedliwość świata, w jakim żyjemy.
Przeraża nas przemoc, okrucieństwo, poniżanie słabych, lekceważenie ubogich, wykorzystywanie dzieci.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ wiemy, że sami jesteśmy zdolni do zła, które przeziera przez nasze namiętności i pożądania.
Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie umiemy budować więzi z naszymi najbliższymi. Ciągle – jakby wbrew nam samym – stwarzamy wokół siebie konflikty, nieporozumienia, które uprzykrzają życie nam i braciom. I choć wiemy, że oni nas kochają i my pragniemy odwzajemniać ich miłość, to jednak nasze uczucia niechęci, gniewu, złości stają się nieraz silniejsze od nas. Wbrew naszej szczerej woli kochania, ranimy naszych bliźnich.

Przymnóż nam wiary, ponieważ jest ona darem i łaską. Codziennie od nowa chcemy o nią prosić, ponieważ tylko w ten sposób możemy ją zachować i pomnażać.


poniedziałek, 18 stycznia 2016

Hospodi, pomiłuj....

W tygodniu modlitw o jedność chrześcijan.
Modlitwy braci prawosławnych.
W imię Ojca i Syna i Świętego Ducha. Amen.
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. (3x)
Panie Jezu Chryste, Synu Boży, przez modlitwy Przeczystej Twej Matki, 
i wszystkich świętych, zmiłuj się nad nami. Amen.

Chwała Tobie, Boże nasz, chwała Tobie.
Królu Niebios, Pocieszycielu, Duchu Prawdy, Który wszędzie jesteś i wszystko napełniasz, 
Skarbnico dóbr i życia Dawco, przyjdź i zamieszkaj w nas, 
i oczyść nas od wszelkiej nieczystości, i zbaw o Dobry, dusze nasze.

Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,
zmiłuj się nad nami. (3x)

Chwała Ojcu, i Synowi, i Świętemu Duchowi, i teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Przenajświętsza Trójco, zmiłuj się nad nami, Panie oczyść grzechy nasze, Władco przebacz nieprawości nasze, Święty nawiedź nas i uzdrów słabości nasze, poprzez Święte Imię Twoje.
Panie zmiłuj się.(3x)

Chwała Ojcu, i Synowi, i Świętemu Duchowi, i teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Otcze nasz, Iże jesi na niebiesiech, da swiatitsa Imia Twoje, da pryidiet Carstwije Twoje;
da budiet wola Twoja, jako na niebiesi i na ziemli. Chleb nasz nasuszcznyj dażd' nam dnies';
i ostawi nam dołhi nasza, jakoże i my ostawlajem dołżnikom naszym; 
i nie wwiedi nas wo iskuszenije, no izbawi nas ot łukawaho.

Z łoża i snu podniosłeś mnie, Panie, oświeć mój umysł i serce, i otwórz moje usta, abym opiewał Ciebie, Święta Trójco; Święty, Święty, Święty jesteś Boże, dzięki wstawiennictwu Bogarodzicy zmiłuj się nad nami.

Nieoczekiwanie przyjdzie Sędzia i uczynki każdego będą wyjawione, przeto z bojaźnią wołamy o północy:
Święty, Święty, Święty jesteś Boże, dzięki wstawiennictwu Bogarodzicy zmiłuj się nad nami.
Panie, zmiłuj się.(12x)

Powstawszy ze snu, dzięki składam Tobie, Najświętsza Trójco, Boże, że z wielkiej Swej dobroci i cierpliwości nie zagniewałeś się na mnie, leniwego i grzesznego, ani nie oddałeś mnie na zatracenie razem z moimi nieprawościami, ale byłeś miłosierny jak zawsze, i niespodziewanie mnie leżącego podniosłeś, abym poranną modlitwą wychwalał moc Twoją. Oświeć i dzisiaj oczy mego umysłu, otwórz moje usta, abym rozważał Twe słowa i rozumiał Twe przykazania i wypełniał wolę Twoją, i  wysławiał Cię w serdecznym wyznaniu, i w pieśniach wywyższał Najświętsze Imię Twoje: Ojca, i Syna i Świętego Ducha, teraz i zawsze, 
i na wieki wieków. Amen.

Powstawszy ze snu, do Ciebie Władco miłujący człowieka Boże zwracam się,
i licząc na Twe miłosierdzie przystępuję do wypełniania Twej woli błagam Cię:
pomóż mi w każdej chwili i w każdej sprawie. Zachowaj mnie od wszelkiego zła tego świata,
wybaw od szatańskiego zniewolenia, zbaw mnie, i wprowadź do Swego wiecznego Królestwa.
Ty bowiem jesteś moim Stwórcą, Dawcą wszelkiego dobra i Opiekunem,
w Tobie więc cała nadzieja moja, i Tobie chwałę oddaję
teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.