niedziela, 13 maja 2018

Pan Wstępuje do nieba.


Witaj Panie Jezu Uwielbiony w Swoim Ciele!
Dzisiaj obchodzimy pamiątkę Twojego Wstąpienia do Ojca!
Wskazujesz nam cel i sens naszego istnienia - spotkanie z naszym Ojcem w niebie!
Tam "nie będziemy już łaknąć ani pragnąć i nie porazi nas słońce ani żaden upał".
Tak bardzo chcemy całym sercem uwierzyć w Twoje Miłosierdzie 
i we wszystkie Obietnice dane nam przez Proroków. 
Zwracam się, Panie do Ciebie, abyś mi dopomagał w trudach ziemskiego życia
i umacniał moją nadzieję:

"Wznoszę swe oczy ku górom:
skąd nadejść ma dla mnie pomoc?
Pomoc moja od Pana
który stworzył niebo i ziemię.
On nie pozwoli, by potknęła się twa noga,
ani się nie zdrzemnie Ten, który ciebie strzeże.
Nie zdrzemnie się ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
Pan Ciebie strzeże,
jest cieniem nad tobą,
stoi po twojej prawicy.
We dnie nie porazi cię słońce
ani księżyc wśród nocy.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego,
ochroni twoją duszę.
Pan będzie czuwał
nad twoim wyjściem i powrotem,
teraz i po wszystkie czasy." Ps.121


wtorek, 24 kwietnia 2018

"Świętymi bądźcie..."

"Będziecie dla Mnie święci, bo Ja jestem święty, Ja Pan..." Kpł 20
  




Panie, jak zbliżyć się do Ciebie i pragnąc świętości - dążyć do niej?
Tak wiele mamy podpowiedzi:
- w życiu świętych,
- w przykazaniach,
- w Kazaniu na Górze.
Ostatnio napisał też o tym Papież Franciszek w swojej Adhortacji.
Kiedy jednak zagłębiam się w treść wskazań coraz bardziej widzę,
jak to jeszcze daleko, aby Słowo, nawet przyjęte z wiarą,
przeszło z mojego umysłu do serca.
Tak chciałabym pocieszyć, Panie Jezu, wszystkie Twoje smutki,
a na razie to ja doznaję pocieszenia w Tobie.
Staram się żyć miłością, ale wiem, że to nie moje starania,
ale Twoja łaska daje mi siłę i poznanie, co jest Tobie miłe.
Ukaż mi Dobry Pasterzu tą jedyną drogę, którą przewidziałeś dla mnie,
stawiaj, proszę, na mojej drodze ludzi, którym mogę pomóc
i tych, którzy mogą pomóc mnie w mojej słabości.

"O Boże, czczę pokornie najświętszą Twoją wolę 
i poddaję się pod Twoje najsprawiedliwsze sądy i rozporządzenia. 
A ponieważ wypełnienie Twej woli jest podstawą wszelkiej doskonałości,
drogą cnót, jedynym źródłem wewnętrznego pokoju i pełnym szczęściem, więc pragnę,
aby Twoja najświętsza wola wypełniła się jak najdoskonalej po wszystkie czasy
we mnie i przeze mnie. Amen."

sobota, 24 marca 2018

Miłość, która kocha za darmo.



Cóż można uczynić dla tak wielkiej Miłości?

O, gdyby choć czasem udało się odbić Twoje Święte Oblicze w moim sercu,
gdyby choć czasem udało się, tak całkowicie i bez reszty
poddać się i zawierzyć - Twojemu Słowu.
Wierzę, Panie, temu, co powiedziałeś, ale moje poranione serce
jest często oporne, a przebudzenie go bez Twojego łaski - niemożliwe!
Bo jak po ludzku pojąć Miłość Bezwarunkową, oddanie Życia za moje życie?
Czy wystarczy słowo: "przepraszam" za wszystkie gwoździe wbite przeze mnie
w Twój Krzyż???
Pragnę mocno wierzyć, że Ty nie dla mojego "przepraszam" umarłeś,
ale, że zbawiłeś mnie - "za darmo".


"Jestem kochany... z moim grzechem,
Jestem kochany z mą słabością.
Za darmo ukochał mnie Pan,
Umarł za mnie i zmartwychwstał, abym żył.


Byłem umarły w moich grzechach
Żyjąc według sposobu tego świata
Według ducha, który działa w synach buntu
Postępując według żądz mego ciała
Spełniałem zachcianki myśli zdrożnych
Z natury zasłużyłem na gniew
A Bóg przez wielką swą miłość
Z Chrystusem przywrócił mnie do życia.


Umiłował mnie gdy byłem umarły
Wskrzesił z martwych i posadził w niebiosach
Nic ode mnie, lecz wszystko darem Boga
Nie z uczynków, abym się nie chlubił
Będąc obcym społeczności Izraela
Bez udziału w przymierzach obietnicy
Przez krew Pana stałem się bliski
 

 I zbawiony poprzez Jego łaskę."


sobota, 3 marca 2018

Nasze krzyże codzienne...


"Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się wyrzeknie samego siebie,
niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje."Mk 8, 34

Krzyżu codziennego zatroskania o dobro najbliższych - witam cię i przyjmuję w pokorze.

Krzyżu choroby przynoszącej ból lub ograniczenia egzystencji - przyjmuję twój ciężar.

Krzyżu odrzucenia i niezrozumienia - pozwól mi ciebie pokochać i zrozumieć.

Krzyżu oddalenia i  tęsknoty - jak jesteś mi bliski.

Krzyżu współcierpienia z ubogimi - wzmocnij moją wiarę w ich szczęście w niebie.

Krzyżu osierocenia - żyjesz we mnie od tylu lat.

Krzyżu moich upadków - naucz mnie powstawania.

Proszę, naucz mnie naśladować Cię, Panie Jezu.
Abym nigdy nie odrzucała i nie oburzała się na krzyże, które dozwalasz mi nosić,
bo tylko z Twoją pomocą mogę je nieść w pokorze. 


Duszo Chrystusowa, uświęć mnie,
Ciało Chrystusowe, zbaw mnie.
Krwi Chrystusowa, napój mnie.
Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.

Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
W Ranach Swoich ukryj mnie.
Nie daj mi z Tobą rozłączyć się.

Od złego wroga  obroń mnie.
W godzinę śmierci zawołaj mnie.
I każ mi przyjść do Siebie,
Abym z świętymi Twymi chwalił Cię.
Na wieki wieków. Amen.

wtorek, 20 lutego 2018

Witaj w moim świecie zimowy chłopczyku.





List do mojego wnuczka w dniu jego narodzin.

Kochany, maleńki Piotrusiu, który narodziłeś się w ten zimowy czas.
Na Twoje powitanie tak pięknie zaświeciło Słońce!
My też serdecznie Cię witamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak bardzo byłeś wyczekiwany i wytęskniony!
Pewnie nie było Ci łatwo opuścić cieplutkie i bezpieczne miejsce w brzuszku mamy?
Ale dałeś radę! Będziesz kiedyś silnym i wspaniałym mężczyzną
i pokonasz nie takie życiowe trudności i przeszkody, a życzę Ci,
żebyś ze wszystkich wyszedł zwycięsko i osiągnął hart ducha.

Zostałeś obdarowany przez Opatrzność wspaniałymi rodzicami,
mamą, tatą i kochanym, starszym braciszkiem.
Masz także babcie i dziadków, którzy Cię kochają.
Oni nauczą Cię wielu ważnych i przydatnych w życiu rzeczy.
Oni opowiedzą Ci też o Twoim Ojcu, Który mieszka w niebie
i troszczy się o Ciebie w każdym miejscu i każdym czasie.
To On obdarował Cię najcenniejszym darem -
tchnieniem życia, tchnieniem Swojego Ducha.

Kiedy już dorośniesz proś Boga o mądrość, abyś żył dobrze i szczęśliwie,
abyś nauczył się prawdziwie kochać Jego, ludzi i siebie.
Nie daj się oszukać światu, który będzie Cię wabił różnymi błahostkami,
chwilowymi przyjemnościami, które dają tylko pozory radości.
Poszukuj szczęścia pamiętając, że nie jest ono gdzieś poza Tobą,
ono jest w Tobie, ciesz się każdą chwilą i za wszystko dziękuj,
bo z wdzięczności rodzi się błogosławieństwo.
BARDZO CIĘ KOCHAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

"Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
niech cię obdarzy swą łaską. Niech Pan zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię
obdarzy pokojem." /Ks. Liczb 6.24-26/

Desiderata

"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. 
O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. 
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych,
nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść. 
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha. 
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały,
bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. 
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. 
Wykonuj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, 
ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. 
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. 
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty
 - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. 
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości 
i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. 
Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. 
Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. 
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. 
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. 
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. 
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie, wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. 
Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, 
czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia.
W zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. 
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. 
Bądź uważny. Dąż do szczęścia."

Znalezione w starym kościele
Św. Pawła w Baltimore.

czwartek, 15 lutego 2018

Moje rekolekcje...





                                Moje osobiste rekolekcje.

                         "Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem."

Bóg mnie kocha i ma dla mojego życia wspaniały plan. 
Znał mnie po imieniu zanim powstałam i był przy mnie w każdej chwili mojego życia. 
Był również wtedy, gdy zamiast realizować Jego plan, 
dokonywałam złych wyborów, słuchałam „złego”doradcy.
Dzięki niepojętej miłości Jezusa, Który stał się grzechem (również moim grzechem)
i poniósł odkupieńczą śmierć na Krzyżu, mogę żyć w wolności dziecka Bożego.
W pokorze oddaję Jezusowi wszystkie moje grzechy, mój egoizm, pychę
i ciągle niedoskonałą miłość.
Proszę, mój Panie i Zbawicielu - obmyj moją grzeszność Twoją Przenajświętszą Krwią.
                                
Jeżeli uznaję, że Bóg Ojciec jest moim Stwórcą, Jezus Chrystus moim Zbawcą, 
a Duch Święty przebywa we mnie i daje mi swoje dary;
mądrość i rozum, radę i męstwo, umiejętność i pobożność, a także bojaźń Bożą, 
to mam szansę być prawdziwą chrześcijanką i postępować w swoim życiu tak, 
aby wypełniać wolę Bożą. A Jego wolą jest moja świętość. 

Kiedy patrzę na moją codzienność, wydaje mi się, że świętość jest  niemożliwa do osiągnięcia 
i często poddaję się. Wiem, że jest to błąd, bo tylko ciągłe, mozolne wchodzenie pod górę,
do źródła, czasem malutkimi kroczkami, czasem wielkimi susami, a czasem nawet czołganiem się,
                                                    daje mi nadzieję dojścia. 

Nigdy nie osiągnę świętości Jezusa Chrystusa, 
ale z moimi słabościami, grzesznością i niewystarczalnością mogę dojść 
do świętości na moją miarę. 
Dobry Bóg zna moje możliwości, zna mnie przecież osobiście i bardzo mnie kocha. 
Stwarzając świat stworzył mnie na Swój obraz i podobieństwo, 
więc nie mogę się załamywać, a jedynie modlić się i prosić o łaskę 
zrozumienia mojego powołania i odnalezienia mojej drogi do domu Ojca. 

W tym mi dopomóż Boże Ojcze w Trójcy Jedyny i wszyscy święci. Amen.

"On sam, w swoim ciele, poniósł nasze winy na drzewo,
abyśmy przestali być uczestnikami grzechów,
a żyli dla sprawiedliwości.
Krwią ran Jego zostaliście uzdrowieni." 1P 2, 24
                             

Chrystusie, Synu Boga...




 
Żyję, nie żyjąc w sobie,
Nadziei skrzydła rozwieram,
Umieram, bo nie umieram!
Ja już nie żyję w sobie,
Bez Boga żyć nie mogę!
Bez Niego i bez siebie?
Miast życia – tysiąc śmierci!
W głębię życia się wdzieram,
Umieram, bo nie umieram!
 
To życie, którym żyję,
To zaprzeczenie życia,
To ciągłe umieranie!
Aż pójdę do zdobycia
Ciebie, mój Boże! – Słyszysz?
Ja się życia wypieram,
Umieram, bo nie umieram!
 
Pozbawiony tu Ciebie,
Jakież życie mieć mogę?
Jeno śmierć ustawiczna!
Czuję o siebie trwogę,
Serce w bólu się krwawi –
Więc ku Tobie spozieram,
Umieram, bo nie umieram.
 
Wyrwij mnie już z tej śmierci,
Boże mój, i daj mi życie!
Nie chciej mnie dłużej trzymać
Na tym wygnańczym świecie!
Patrz jak Ciebie pożądam,
W bólu rany otwieram,
Umieram, bo nie umieram!
 
Lecz będę już tu płakał
I znosił ból istności,
Bo trwa moje wygnanie
Za grzechów moich złości...
Lecz kiedy ten czas przyjdzie,
Na który duszę otwieram,
Kiedy szczęśliwy zawołam:
Żyję, bo nie umieram!?

św. Jan od Krzyża.