sobota, 18 października 2014

Eucharystia.


 Na ołtarzu to Jezus Chrystus odprawia Mszę Świętą,
kapłan jedynie zastępczo użycza swojej osoby.
 Świątynia jest Boga i to On sprawuje Eucharystię.
Wieczerza Pańska, Najświętsza Ofiara, pascha chrześcijańska,
odprawiana jest jako Dar, który dostajemy za darmo,
na pamiątkę odkupienia ludzkości przez śmierć i zmartwychwstanie Pańskie.
Na Ostatniej Wieczerzy Jezus czyni nową dawną paschę żydowską, którą
Żydzi spożywali jako wspomnienie wyzwolenia z niewoli egipskiej,
jako pamiątkę przejścia, pamiątkę ku czci Jahwe.
Przygotowywano wcześniej przaśny chleb, gorzkie zioła, pieczonego baranka,
które spożywano na  wieczerzy sederowej.
Wypijano wspólnie cztery kielichy wina: uwolnienia, wyprowadzenia, dokonania wykupu
i odkupienia.
Ten czwarty kielich wypija z uczniami Chrystus na Ostatniej Wieczerzy.
Podobnie na Mszy Świętej: Jezus jest jakby ojciec rodziny, który błogosławi Boga,
 łamie chleb i rozdaje wraz ze swoim błogosławieństwem.
Spożywając Ciało i Krew na Eucharystii przyjmuję Jezusa wypełniając się Nim.

Pieśń

 Jam niegodzien Panie tego coś mi dał.
Tyś mnie tak biednego umiłować chciał.
Nie mam nic swojego wszystko z ręki Twej,
ale mnie samego przyjąć chciej.

  Jestem jak pył ziemi, który niesie wiatr,
jakby spadający z nieba w ziemię grad.
Jestem jak rozbity przez wichurę dzban,
gdy nie stoisz przy mnie Ty mój Bóg i Pan.

  Przeciw moim wrogom Ty mi dajesz moc.
Z Tobą mi nie straszna nawet śmierci moc.
Czuje, żeś tu blisko, żeś mi pomóc chciał,
choć nie jestem godzien tego coś mi dał.

środa, 15 października 2014

Uwaga kierowcy i pasażerowie!




Oto wykaz pieśni jakie należy śpiewać podczas jazdy samochodem, gdy rozwija się następujące prędkości:

80 km/godz - "Pobłogosław, Jezu drogi..."
90 km/godz - "To szczęśliwy dzień..."
100 km/godz - "Cóż Ci Jezu damy..."
110 km/godz - "Ojcze, Ty kochasz mnie..."
120 km/ godz - "Liczę na Ciebie, Ojcze..."
130 km/godz - "Panie przebacz nam..."
140 km/godz - "Zbliżam się w pokorze..."
150 km/godz - "Być bliżej Ciebie chcę..."
160 km/godz - "Pan Jezus już się zbliża..."
170 km/godz - "U drzwi Twoich stoję, Panie..."
180 km/godz - "Jezus jest tu..."
200 km/godz - "Witam, Cię Ojcze..."
220 km/godz - "Anielski orszak niech twą duszę przyjmie..."

Jest to wspaniały pomysł księdza proboszcza pewnej parafii w woj pomorskim na obudzenie umysłów i sumień osób kierujących pojazdami na polskich drogach.
Dziękujemy w imieniu potencjalnych uczestników wypadków drogowych.

A wszystkim kierowcom i ich rodzinom:
Szczęść Boże!!! 

niedziela, 28 września 2014

Błogosław nam Duchu Święty.


Duchu Święty, Boski Uświęcicielu,
Ty jesteś przedwiecznym tchnieniem Ojca.
Wierzymy głęboko, że poza Tobą nic nie istnieje,
nie ma czegokolwiek, co mogłoby istnieć bez Ciebie.
Nie ma nic bardziej subtelnego niż Ty,
ani cokolwiek, co byłoby wcześniejsze od Ciebie.
W Tobie znajdujemy schronienie,
poddajemy się Tobie, który jesteś życiem wszechświata.
Zstąp na naszą ziemię, rzeki i góry.
Przyjdź w chłodnym wietrze.
przyjdź w grzmocie i błyskawicach, 
przybądź w szepcie przyrody.
Objaw się w naszym śmiechu i milczeniu,
przyjdź do naszych serc 
i bądź naszą wieczną szczęśliwością.
Ty, który jesteś ogniem oczyszczającym,
przemieniaj oblicze tej ziemi,
uświęcaj naszą Ojczyznę,
nasz naród i każdego i każdą z nas,
dzisiaj, jutro i zawsze.
Amen.

Księża Werbiści.

wtorek, 23 września 2014

Nie dawaj mi bogactwa ni nędzy.


Zamyślenie pierwsze.

(Prz 30,5-9)
Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę. Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmów mi - proszę - nim umrę: Kłamstwo i fałsz oddalaj ode mnie, nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym, bym syty nie stał się niewiernym, nie rzekł: A któż jest Pan? lub z biedy nie począł kraść i imię mego Boga znieważać.
 
Zamyślenie drugie:
 
(Koh 1,2-11)
Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami - wszystko marność. Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem? Pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi, a ziemia trwa po wszystkie czasy. Słońce wschodzi i zachodzi, i na miejsce swoje spieszy z powrotem, i znowu tam wschodzi. Ku południowi ciągnąc i ku północy wracając, kolistą drogą wieje wiatr i znowu wraca na drogę swojego krążenia. Wszystkie rzeki płyną do morza, a morze wcale nie wzbiera; do miejsca, do którego rzeki płyną, zdążają one bezustannie. Mówienie jest wysiłkiem: nie zdoła człowiek wyrazić wszystkiego słowami. Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem. To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło: Patrz, to coś nowego - to już to było w czasach, które były przed nami. Nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli, ani też o tych, co będą kiedyś żyli, nie będzie wspomnienia u tych, co będą potem.
 
Zamyślenie trzecie:
 
(Papież Franciszek, Adhortacja Evangelii gaudium, 49) 

"Wyjdźmy, wyjdźmy, by ofiarować wszystkim życie Jezusa Chrystusa.
Powtarzam tu całemu Kościołowi(...): wolę raczej Kościół poturbowany, poraniony i brudny, by wyszedł na ulice, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody z przywiązania do własnego bezpieczeństwa.Nie chcę Kościoła troszczącego się o to, by stanowić centrum, który w końcu zamyka się w gąszczu obsesji i procedur. Jeśli coś ma wywoływać święte oburzenie, niepokoić i przyprawiać o wyrzuty sumienia, to niech będzie to fakt, że tylu naszych braci i sióstr żyje pozbawionych siły, światła i pociechy z przyjaźni z Jezusem Chrystusem, bez przygarniającej ich wspólnoty wiary, bez perspektywy sensu i życia. "    
 

wtorek, 9 września 2014

Mamo Maryjo.



Mamo Maryjo!
Tak wiele modlitw codziennie jest zanoszonych do Ciebie,
tak wiele odmówionych różańców, zdrowasiek.
Pewnie wszystkie je przyjmujesz i zanosisz do Boga.
To czemu tak smutne, a nawet przerażające są Twoje orędzia?
Czemu płaczą Twoje figury, krwawią obrazy?
Mówisz: "Moje dzieci, idźcie do Mojego Syna. Jego słuchajcie."
A tu? Dalej mnożą się Twoje święta, sanktuaria,
coraz liczniejsze są pielgrzymki do miejsc, gdzie się ukazałaś.
Ty, Ukochana Matko, cierpliwie mówisz dalej:
"Kochajcie Mojego Syna, Jego słuchajcie i naśladujcie,
Jego uwielbiajcie w Najświętszym Sakramencie, w Eucharystii."
A tu? Puste kościoły na codziennej Mszy Świętej,
garstka wiernych na Adoracji Najświętszego Ciała Pana.
Czy my, Twoje dzieci, nie odcięliśmy jeszcze pępowiny?
Czy jesteśmy jeszcze niemowlętami u Twojej piersi Mamo Maryjo?

Byłaś skromną służebnicą wielbiącą Boga,
na pewno nie chcesz zajmować Jego miejsca
w naszych sercach, umysłach, w naszej codzienności.
Bogu Najwyższemu Jedynemu w Trójcy
przed Tobą i poprzez Ciebie, należy się cześć, chwała i uwielbienie.
Jemu, Wszechmogącemu naszemu Stwórcy,
Odkupicielowi i Zbawicielowi w łączności z Duchem Świętym,
mamy składać korne dziękczynienie za wszelkie łaski.
Maryjo, Pośredniczko nasza i Pocieszycielko nasza,
pojednaj nas ze Swoim Synem, oddaj nas Jemu teraz i na wieczność.
Chcę Cię kochać jako Matkę, bo swojej nie mam już od ponad 40 lat.
Bądź pozdrowiona, łaski pełna.

Fragmenty książki Ojca Jamesa Manjackala "Widziałem wieczność"-

Słowa Maryi:


"- Chrześcijanie, którzy są zobowiązani, aby być szczególnymi świadkami w rozgłaszaniu Ewangelii, nie spełniają dobrze swojego obowiązku. Niektórzy są zbyt zajęci nauczaniem o mnie i wywyższaniem mojego imienia ponad inne imiona. Zapominają, że aby dostąpić zbawienia, ludzie muszą uwierzyć w Imię Jezus i właśnie to Imię muszą wywyższać ponad inne imiona. Niektórzy twierdzą, że objawiłam im się i przekazałam im przesłania, ale nic takiego nie miało miejsca. Kilkoro z nich zajmuje się fałszywymi wizjami i objawieniami, kierując tym samym wiarę i uwagę ludu na mnie, a nie na ich Zbawiciela i Pana, Jezusa....Chcę zawsze pozostać pokorna i niezauważalna, tak jak to było za czasów życia w Nazarecie...."


czwartek, 28 sierpnia 2014

Dziękczynienie.


Chwalę Cię Panie, uwielbiam i dzięki Ci składam,
a mojego dziękczynienia ciągle za mało.
I nie sposób wyliczyć wszystkich łask, które codziennie
od Ciebie na mnie spływają.
Dziś w szczególny sposób uwielbiam Cię mój Panie i Królu
we wszystkich tych osobach, które modlą się
 korzystając z tego bloga.
To już pięćdziesiąt tysięcy wejść!!!
Jak wielka to dla mnie radość, że Twoja niegodna sługa
może w ten sposób Ciebie wielbić!
Wierzę głęboko, że jeżeli TY zechcesz spłynie na te siostry i braci
Twoje błogosławieństwo i pomoc w ich potrzebach.
O to Cię proszę z całego serca
mój Ojcze Niebieski 
w Trójcy Jedyny.
Amen.

piątek, 8 sierpnia 2014

Duchu Boga Mocy - zstąp!


Niech strumienie żywej wody wypłyną ze mnie dziś,
wołam przyjdź, napełnij mnie, przyjdź napełnij mnie
                 D u c h u  Ś w i ę t y.

Duchu Panie, Który możesz być w każdym miejscu i w każdym czasie,
Który sprawiasz i ożywiasz, wzbudzasz i odbierasz oddech.
Sławię Cię i uwielbiam, upadam w pokorze i uległości,
i błagam:
pomóż dzieciom Ojca Niebieskiego ginącym za wiarę,
męczeńsko oddającym życie w krajach przemocy i wojny!
Nie pozwól, aby ginęły owce Twojego pastwiska,
aby zwyciężał wróg miłości i godności człowieka.
Nie pozwól, aby zło niszczyło bezbronnych i niewinnych naszych braci!
Otocz Swoją opieką szczególnie dzieci cierpiące z powodu wojen.
Ty, Panie, stworzyłeś ten wspaniały świat,
niech Twoja Chwała i Moc uratuje go od zagłady!
Ludzkość odeszła od Twoich nakazów i pouczeń,
stwarza coraz to nowych bożków,
odwróciła się od Ciebie Jedynego Pana i Króla
Tego Który Był, Jest i Będzie wiecznie.
Twoje oburzenie jest słuszne, ale uciekając się do Twojego Miłosierdzia
z pokorą prosimy:
nie gniewaj się tak bardzo na nas i wybacz grzechy!

Boże w Trójcy Jedyny, przez wstawiennictwo Twoich męczenników

                                    ULITUJ SIĘ 

i ocal naszych braci chrześcijan we wszystkich zakątkach świata, 
a szczególnie w IRAKU, Nigerii, Syrii, Republice Środkowoafrykańskiej, 
Sudanie Południowym i innych krajach, gdzie rządzi przemoc. Amen.

Boże, poganie wtargnęli do Twego dziedzictwa,
zbezcześcili Twój święty przybytek,
Jeruzalem obrócili w ruiny.
Ciała sług Twoich wydali na pastwę ptaków z nieba,
zwierzętom ziemskim ciała Twoich wiernych.
...Jak długo, Panie?
Czy wiecznie będziesz się gniewał,
a Twoja zapalczywość płonąć będzie jak ogień?
Nie pamiętaj nam win przodków naszych,
niech szybko nas spotka Twoje zmiłowanie,
gdyż bardzo jesteśmy słabi.
Wspomóż nas, Boże, nasz Zbawco,
dla chwały Twojego imienia;
Wyzwól nas i odpuść nam grzechy
przez wzgląd na Twoje imię.
Czemu mają mówić poganie:
"Gdzież ich Bóg jest teraz?"
Niech na oczach naszych poganie się dowiedzą,
że jest pomsta za krwi Twoich sług przelanie. 
Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie
i mocą Twego ramienia ocal na śmierć skazanych.
My zaś, lud Twój i owce Twej trzody,
będziemy wielbić Ciebie na wieki
i przez pokolenia głosić Twoją chwałę. Ps. 79.