czwartek, 19 grudnia 2013

Przed narodzeniem Pana...dla przypomnienia.






                                      Zatroskani, zabiegani, zafrasowani - tyle przygotowań,
                                                            tyle zakupów, tyle kasy - 

                                                              OBUDŹMY SIĘ!!!
        Pamiętaj Elu z Rumi:


"Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u ludzi. Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu budowaniu." Rz 14, 17-19

"Postępujcie według ducha, a nie spełniajcie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czyńcie tego, co chcecie." Ga 5, 16-17

"Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy." Ga 5, 22-25

"Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne." Rz 12, 14-16

"Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo. Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią. Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić. A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?" Jk 4, 11-12

"Jeśli będzie u ciebie ubogi któryś z twych braci, w jednym z twoich miast, nie okażesz twardego serca wobec niego ani nie zamkniesz swej ręki przed ubogim swym bratem, lecz otworzysz mu swą rękę i szczodrze mu udzielisz pożyczki, ile mu będzie potrzeba." Pwt 15, 7-8

"Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, pełni braterskiej miłości, miłosierni, pokorni. Nie oddawajcie złem za zło, ani złorzeczeniem za złorzeczenie. Przeciwnie zaś, błogosławcie. Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo." 1 P 3, 8-9.

niedziela, 8 grudnia 2013

A d w e n t.






                                            " Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego."


Oczekiwanie...
                       
                            Ciągłe czuwanie...
                                                             Wypatrywanie...
                                                                                         Najwyższego.
Rozważanie...
                          Medytowanie...
                                                            Kontemplowanie...
                                                                                        Słowa Bożego.

niedziela, 10 listopada 2013

Miłość do zmarłych.


Mojego serca drgnienie.

Jak was pamiętam moja mamo, mój tato, moi bracia?
Czy pamiętam wasze rysy, ton waszego głosu?
Czy was poznam w niezmierzonej przestrzeni wieczności?
Mimo wielu dziesiątków lat - kocham was nadal.
A jednak, teraz, kocham was miłością inną, niż ta w dzieciństwie.
Wybaczyłam Bogu i wam, że tak szybko odeszliście,
i wybaczyłam sobie, że za mało was kochałam,
że już w dzieciństwie musiałam stać się dorosła, 
i nie potrafiłam zaznać radości z powodu waszych cierpień.
Czy zdążyliście oczyścić wasze dusze i spotkać się z Bogiem?
A może przeżywacie jeszcze czyśćcowe męczarnie i tęsknotę?
Tyle kwiatów, tyle zniczy, tyle modlitw, tyle odpustów.
Czy to wystarczy? czy wystarczy? czy wystarczy?
Czy???

"Przystąpiliście do góry Syjon, do miasta Boga żyjącego, Jeruzalem niebieskiego, do niezliczonej liczby aniołów, na uroczyste zebranie, do Kościoła pierworodnych, którzy są zapisani w niebiosach, do Boga, który sądzi wszystkich, do duchów sprawiedliwych, które już doszły do celu, do Pośrednika Nowego Testamentu - Jezusa, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż krew Abla." ???
Hbr 12, 22-24

Psalm 90.

Panie, Ty byłeś dla nas ucieczką z pokolenia na pokolenie.
Zanim narodziły się góry, nim powstał świat i ziemia,
od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
Obracasz w proch człowieka i mówisz:
"Wracajcie synowie ludzcy".
Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień,
który minął, albo straż nocna.
Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca, wieczorem więdnie i usycha.
Zaprawdę Twój gniew nas niszczy, trwoży nas Twoje oburzenie.
Położyłeś przed sobą nasze grzechy, 
nasze skryte winy w świetle Twojego oblicza.
Wszystkie nasze dni mijają w Twoim gniewie,
nasze lata dobiegają końca jak westchnienie.
Miarą naszego życia jest lat siedemdziesiąt,
osiemdziesiąt, gdy jesteśmy mocni.
A większość z nich to trud i marność,
bo szybko mijają, my zaś odlatujemy.
Któż może poznać siłę Twego gniewu
i kto znieść zdoła moc Twego oburzenia?
Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich.
Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze 
mogli się radować i cieszyć.
Daj radość w zamian za dni Twego ucisku,
za lata, w których zaznaliśmy niedoli.
Niech sługom Twoim ukaże się Twe dzieło,
a Twoja chwała nad ich synami.
Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami
i wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj!

Modlitwa o Boże miłosierdzie dla dusz czyśćcowych.

Boże, Ty nam nakazałeś miłować wszystkich ludzi jak braci i siostry, także tych, których śmierć zabrała z tej ziemi. Wszyscy bowiem żyjemy w Tobie, wszyscy jednoczymy się z Tobą w jednej wierze i miłości. Dopomóż nam, miłosierny Boże, zawsze dążyć ku temu zjednoczeniu, z miłością pomagając naszym żyjącym braciom i siostrom radą i dobrym przykładem, a zmarłym modlitwą i zasługami płynącymi z naszych dobrych uczynków. Racz przyjąć tę modlitwę, a przez  nieskończone Miłosierdzie Twoje, przez Mękę i Śmierć Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, naszego Zbawiciela i Odkupiciela, zmiłuj się nad duszami zatrzymanymi w czyśćcu, które muszą odpokutować za swoje grzechy, zanim wejdą do Twojej chwały. Ześlij im Ducha Twego, Pocieszyciela, aby je oświecił światłem i Twoją łaską oraz umacniał w nadziei Twego Miłosierdzia. Racz je wprowadzić do Królestwa Twojej chwały za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i wszystkich Twoich świętych, jak również przez modlitwy Twego świętego Kościoła i nas wszystkich, niegodnych sług Twoich, którzy błagamy dla nich o Twe zmiłowanie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

sobota, 26 października 2013

Wdzięczność za cuda w moim życiu.

     
 
              "Pan jest moją mocą i źródłem męstwa, Jemu zawdzięczam moje ocalenie."
                                                             Wj 15.

Dziś piękny dzień, jeden z najpiękniejszych w moim życiu!
Dziś mija 5 lat od pierwszego posta na tym blogu!
Na dziś to 300 postów i równo(!) 30 tysięcy odwiedzin!
Dziękuję kochani Internauci za Waszą obecność!
A Tobie, Panie, dziękczynienie i uwielbienie!
Wokół mnie dzieje się tyle cudów,
które dostrzegam dzięki Twojej łasce, Panie.
Otworzyłeś mi oczy i pozwoliłeś odnaleźć Twoją miłość,
która nigdy nie zawodzi, nie zdradzi, nie oszuka.
Wierzę w każde Słowo, które wypowiedziałeś,
w każdą Twoją obietnicę i wiem, że czekasz na mnie
w ciszy Adoracji Twojego Oblicza
i w bezkresnych przestrzeniach wieczności.
Dziękuję, że pozwalasz mnie, Twojej niegodnej słudze,
pracować w Twojej winnicy.

Chwała Królowi wieków!
Chwała Zbawicielowi!
Chwała!
On żyje pośród nas.

A to mój pierwszy post:

niedziela, 26 października 2008


Moje Przebudzenie




Witaj cudowny wszechświecie wirtualny! 
Dziękuję ci za to, że cierpliwie będziesz odczytywać to, 
co moje serce zechce Ci powiedzieć.
Pragnieniem moim jest odnaleźć Klucz do serc wielu ludzi, 

otworzyć je i siać w nich ziarna Miłości
takiej prawdziwej, pochodzącej od Stwórcy. 
Takiej, jakiej nie znałam przez całe moje życie. 
To nie znaczy, że nie kochałam wcale.
Znałam wiele rodzajów miłości:
taką uzależniającą od drugiego człowieka,

taką strachliwą i litościwą, kiedy umierała długie lata moja matka, 
gdy chorowały moje dzieci lub żebrał człowiek,
i taką złą, grzeszną, o której nie chcę pamiętać.
Dopiero teraz rozumiem, że zawsze była we mnie tęsknota, 
wielka i niespełniona, miłości Pełnej
Nie tylko do Stwórcy, ale do wszystkiego co stworzył: do świata i ludzi. 

Dziękuję Ci Panie Boże w Trójcy Jedyny, że pozwoliłeś mi, w jesieni mojego życia, dotknąć tajemnicy takiej Miłości

 

niedziela, 20 października 2013

O przekleństwach (nie wulgaryzmach).


Cierpienia fizyczne i duchowe mają różnorakie pochodzenie:
czasem są darem od Stwórcy, który przez cierpienie chce wychować swoje dziecko,
czasem ktoś dobrowolnie przyjmuje cierpienie w jakiejś ważnej intencji,
ale czasem cierpień jest tak wiele i przychodzą jedne za drugimi nie wiadomo czemu.
Gdy w jakieś rodzinie dzieje się wiele zła: przemoc, wiele ciężkich chorób, nałogi, depresja,
i zastanawiamy się skąd się to mogło wziąć, pomyślmy o możliwości działania
p r z e k l e ń s t w a.
Dotarły do mnie drogą mailową modlitwy, które mogą być pomocne w niwelowaniu skutków
p r z e k l e ń s t w a.
Oto one:

Zdjęcie przekleństwa pokoleniowego.

W imię Jezusa Chrystusa przerywam wszystkie przekleństwa przekazane mi przez moich przodków: 

ze strony mojej matki i od niej samej, a także od przodków mojego ojca i od niego samego. 
Wśród tych przekleństw są między innymi (samobójstwa w rodzinie, uwikłanie w okultyzm, nałogi………..(proszę wymienić indywidualnie) i wszystkie inne złe rzeczy przekazane mi jako przekleństwo.

W imię Jezusa Chrystusa wszystkie te klątwy przerywam, przecinam, łamię, unicestwiam oraz unieważniam na całą wieczność, na zawsze.


W imię Jezusa Chrystusa od tego momentu, od tej chwili, jestem wolny od tych przekleństw całkowicie i na zawsze. W imię Jezusa Chrystusa. Amen.


Panie Jezu!

Dziękuję, że umarłeś za moje grzechy. Dziękuję, że wykupiłeś mnie od przekleństwa i klątwy. 

Wierzę, że na Golgocie byłeś przeklęty za mnie, wierzę, że zrobiłeś to po to, aby mnie wyzwolić od wszelkiego przekleństwa i dać mi błogosławieństwo Abrahmowe i dać mi Ducha Świętego.
Od tej pory nie akceptuję przekleństwa, ale przyjmuję błogosławieństwo.
Przez krew Golgoty łamię przekleństwo, przeciwstawiam się klątwie i nie przyjmuję tego. 

Ogłaszam odmianę mojego życia. 
Przyjmuję błogosławieństwo.
Wszystko czego dotknę, będzie błogosławione.
Moje wyjście i wejście będzie błogosławione.
Moje finanse i moje zdrowie będą błogosławione.
Moje plany i przedsięwzięcia będą błogosławione.
Mój dom i moja rodzina będą błogosławione.
Moja sfera miłości i kariery będzie błogosławiona.
Wszystkie więzy, które mnie blokują mocą krwi Jezusa przerywam.
W imię Jezusa Chrystusa. Amen.


Modlitwa o uwolnienie od przekleństwa

Panie Jezu Chryste, wierzę, że jesteś Synem Bożym i jedyną drogą do Boga.

Wierzę, że umarłeś za moje grzechy i zmartwychwstałeś. 
Ty stałeś się przeklęty każdym przekleństwem, które powinno spaść na mnie za moje grzechy. 
Ty, Jezu, wykupiłeś mnie z każdego przekleństwa, abym mógł żyć w błogosławieństwie.
Panie Jezu, przepraszam Cię za wszystkie moje grzechy i grzechy moich przodków.

Proszę Cię o przebaczenie szczególnie tych grzechów, które otworzyły mnie na działanie przekleństwa. Uwolnij mnie Jezu od skutków grzechów moich przodków. W Twoim imieniu Jezu rezygnuję z buntu przeciwko Tobie, wyrzekam się wszystkich moich grzechów i grzesznych przyzwyczajeń i poddaję całe moje życie Tobie jako jedynemu mojemu Panu i Zbawicielowi.
Decyzją woli przebaczam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili, ponieważ pragnę, aby Bóg mi wszystko przebaczył. W sposób szczególny przebaczam... (imiona osób, które mnie skrzywdziły). 

Przebaczam im Jezu tak, jak Ty mi wszystko przebaczyłeś. Przebaczam również samemu sobie wszystkie moje grzechy, błędy i porażki życiowe, tak jak Ty mi wszystko przebaczasz.
Staję teraz we Krwi Jezusa, w Sercu Maryi Wspomożycielki chrześcijan, chroniony od każdego zła.

Szatan nie ma do mnie żadnych praw. Krew Jezusa odkupiła mnie, oczyszcza z każdego grzechu 
i uświęca mnie.
Wyrzekam się wszelkich kontaktów z okultyzmem (z magią, bioenergoterapią, reiki, kartami tarota i wszelkimi formami wróżenia, uzdrawiania za pomocą różnych energii, homeopatią, jogą, religiami i medytacjami wschodu, astrologią, radiestezją, horoskopami, itp.). Jeśli posiadam jakieś amulety, talizmany, książki okultystyczne, ezoteryczne, jakieś przedmioty na szczęście, odpromienniki, symbole religijne innych religii, itp. to postanawiam zniszczyć je natychmiast.
Teraz Panie Jezu, w autorytecie dziecka Bożego, na mocy chrztu świętego, przez wstawiennictwo Matki Bożej Niepokalanej, świętego Michała Archanioła, mojego Anioła Stróża i wszystkich świętych w niebie, wyzwalam siebie, w Twoje Imię Jezu, od jakiegokolwiek przekleństwa nad moim życiem! 

W tej chwili w Imieniu Jezusa, niech tak się stanie! AMEN!
Z wiarą i pełnym zaufaniem przyjmuję uwolnienie od przekleństwa i dziękuję Ci za nie Jezu! 

Otwieram się teraz całkowicie na przyjęcie wszystkich błogosławieństw, które dla mnie przygotowałeś. AMEN


czwartek, 26 września 2013

Błogosławieni znaczy szczęśliwi.


"Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca." Ps.90

Konspekt z katechezy.

Chrześcijanin musi zdobywać dwie góry: Górę Synaj i Górę Błogosławieństw. Jeśli staramy się zachowywać jedynie 10 przykazań ogłoszonych Mojżeszowi, jesteśmy Żydami. Chrześcijanin ma dążyć do życia wskazaniami Pana Jezusa ogłoszonymi na Górze Błogosławieństw. Jest to droga, którą idziemy całe życie i nawet jeśli nie dajemy rady, nawet jeśli staczamy się ze stoku, to dzięki łasce i sakramentom możemy zawsze zacząć od nowa. Warto pamiętać przy rachunku sumienia i przy Sakramencie Pokuty, że obowiązuje nas droga błogosławieństw.
Pan Jezus nie przyszedł znieść Prawa ze Starego Testamentu, ale wypełnić je treścią. ("a Ja wam powiadam...")
Przykazania czy wskazania z Góry Błogosławieństw są bardzo radykalne, ale sam Pan Jezus był radykalny, również w stosunku do Siebie.
Błogosławieni, a właściwie szczęśliwi są ci, w których Królestwo Niebieskie jest już na ziemi. My, chrześcijanie często zapominamy, że Królestwo jest już w nas i że przypowieści o skarbie zakopanym w roli i o drogocennej perle dotyczą największego skarbu naszej duszy. Tylko, że to szczęście jest jakieś inne niz ludzkie pojęcie szczęścia.
Na temat Kazania na Górze napisano wiele dzieł teologicznych, ale i tak jedynie silne pragnienie osoby podążającej drogą błogosławieństw i pomoc łaski Bożej pozwala nieustannie przybliżać się do celu. Każdy ma swój sposób podążania:
- można wybrać sobie któreś z błogosławieństw i starać się żyć nim przez jakiś okres ciągle się doskonaląc;
- można wybrać sobie kilka i pamiętać o ich zachowywaniu w naszej codzienności;
- wszystkimi na raz żyć może jedynie człowiek juz na ziemi święty.
Tekst Ewangelii według tłumaczenia podanego przez wykładowcę:

Mt 5, 1-12
Jezus widząc tłumy, wyszedł na górę. Gdy usiadł, zbliżyli się do Niego uczniowie. Wtedy odezwał się i zaczął nauczać:

- Szczęśliwi ubodzy w duchu (mający wszystko u Boga, nędzarze), ponieważ do nich należy królestwo niebieskie.

- Szczęśliwi, którzy cierpią udrękę (bolejący, czyli nie to, że smutni) ponieważ będą pocieszeni.

- Szczęśliwi łagodni,( nie cisi), ponieważ oni odziedziczą ziemię.

- Szczęśliwi, którzy są głodni i spragnieni sprawiedliwości, ponieważ oni będą nasyceni.

- Szczęśliwi miłosierni, ponieważ oni dostąpią miłosierdzia.

- Szczęśliwi, którzy mają czyste serce(czyli mają pragnienia i umysł skierowane na Boga), ponieważ oni będą oglądać Boga.

- Szczęśliwi, którzy zabiegają o pokój, ponieważ oni zostaną nazwani synami Bożymi.

- Szczęśliwi, którzy są prześladowani za sprawiedliwość, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie.

Jesteście szczęśliwi, gdy was znieważają, prześladują i oczerniają z mojego powodu.
Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza zapłata w niebie. Tak samo przecież prześladowano proroków, którzy byli przed wami."

Ważne, aby przypominać je sobie często.


niedziela, 1 września 2013

"Kto ty jesteś człowieku?"





Któż, o Panie, odgadnie Twoje wyroki i potrafi odgadnąć CZAS SĄDU?
Czujemy w swoich sercach, że gniew Twój nadchodzi.
Od tysięcy lat ludzkość przeżywa i przemoc i wojny i  kataklizmy,
ale chyba nigdy, dotychczas, nie było w świecie tyle nienawiści, pychy,
bałwochwalstwa, zgorszenia i tylu zbrodni.
Zlituj się nad nami, Panie, Boże Wielki i Niepojęty,
Tak wielu męczenników ginie za wiarę, giną niewinni, giną dzieci.
Ratuj ich z rąk fanatycznych oprawców, ratuj nas przed nieszczęściami i wojnami.
Błagamy Cię o pokój i miłość!!!
Błagamy o mądrość dla rządzących narodami!!!
Zmiłuj się nad nami Panie, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie,
ale Ty jesteś pełen łaski i miłosierdzia.

 Kto ty jesteś, człowieku
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta
Jak Golem nad światem
Kto ty jesteś, człowieku?

Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom
Twoja jest waga
I twój jest miecz

Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz
Ciemność nadchodzi...

Gwarne miasta i pola
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej
Jakże ludzkiej
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła

Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty
Władco dobra lub zła
Władco dobra, albo władco zła
Kto ty jesteś, człowieku?


Wiersz Czesława Miłosza.