wtorek, 24 listopada 2009

Prośba o Bożą opiekę.


Tyle razy, byłam w sidłach śmierci,
a Ty, Panie, ratowałeś moje życie!
Za to składam Ci moje dziękczynienie i uwielbienie.
Pragniesz, abym dojrzała, jak owoc,
który zerwiesz o wiadomej tylko Tobie godzinie.
Ty wiesz, że jestem gotowa przyjąć z Twej ręki wszystko,
cokolwiek się zdarzy, boję się cierpienia fizycznego.
Więc, jeśli to możliwe, oddal je ode mnie.
Ale wierzę, że wszystko co mi zsyłasz,
dzieje się dla mojego dobra, teraz lub w wieczności.
Jeżeli taka jest Panie Twa wola, pozwól mi cieszyć się nadal
Twoją opieką tu na ziemi, niech będzie to świadectwem
Twych przyrzeczeń Boże Wielki i Niepojęty.
Błogosław mojej podróży, Panie,
i błogosław wypowiadane przeze mnie słowa,
aby były świadectwem Twojej miłości i miłosierdzia.

Trzymam się Ciebie Panie Jezu, jak tonący skały,
bo wokół tyle zła i przemocy:
Brat bratu wilkiem, siostry w niezgodzie,
kamienne serca rodziców, kamienne serca dzieci.
Nie pytam dlaczego, ale staję i wołam do Ciebie:
Zmiłuj się, Panie, zmiłuj się,
nie dopuść do wynaturzenia Twoich stworzeń.
Niech zastępy Aniołów walczą o każdą zabłąkaną duszę,
zniewoloną i zagubioną, chorą z nienawiści lub ze strachu,
Ty, który jesteś w sercu każdego ochrzczonego człowieka,
pomóż wstać upadłym, nakarm głodnych, przytul płaczących.
Dziękuję Ci Panie Jezu, że to czynisz! Bądź uwielbiony! Bądź wysławiony!
Po wszystkie dni i w wieczności.

" W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Poprzez znak krzyża osłoń nas Panie, nasze rodziny, nasze dobra i posiadłości. Obdarz nas Panie Twoją miłością. Dodaj nam siły i obmyj nas Twoją Najdroższą Krwią, aby szatan nam nie szkodził.

W Imię Jezusa Chrystusa, poprzez Jego Najdroższą Krew, którą przelał za nas i przez pięć Ran Jego, oraz za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, która miażdży głowę węża, sprzeciwiamy się: szatanowi, który jest początkiem całego zła i wszelkich grzechów i który jest ojcem kłamstwa; wszystkim duchom wywołującym nasz strach przed Panem Bogiem, przed szatanem i przed ludźmi, zwierzętami i wszelkimi rzeczami materialnymi; przed przyszłością, chorobą i śmiercią, przed paniką spowodowaną wypadkami i katastrofami oraz strach przed ciemnością, utratą własnego prestiżu, przed otwartym głoszeniem Ewangelii, przed utratą bliskich nam osób oraz przed wiecznym potępieniem! 
Sprzeciwiamy się: wszystkim duchom powstającym przeciwko Panu Bogu, przeciwko moim braciom i siostrom i przeciwko mnie samemu, w przypadku, gdy nie zaakceptuję moich słabości.

W Imię Jezusa Chrystusa, poprzez Jego Najdroższa Krew, którą przelał za nas na krzyżu i przez pięć Ran Jego, oraz za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, która miażdży głowę węża zabraniamy: wszystkim duchom ciemności powracać do nas i nas dręczyć."

poniedziałek, 16 listopada 2009

"Przyjdź, mówi Duch..."


" Przyjdź, mówi Duch, przyjdź -
kto słyszy niechaj powie - przyjdź,
Przyjdź, mówi - Oblubienica.
Kto pragnienie odczuwa - niech przyjdzie,
kto chce wody życia - niech darmo zaczerpnie.
Przyjdź, mówi Duch."

Kiedy Ty, Duchu Święty, mieszkający w sercu Boga Ojca i Boga Syna,
zostaniesz przyzwany, sercami czystymi i czekającymi,
stają się rzeczy święte i niepojęte:
opadają z oczu bielma i zasłony, rozbłyska jasność w sercu,
a Prawda staje się codziennym bytowaniem.
Jeżeli zechcesz, Panie, jeżeli Ty zechcesz!
Nikt tego nie zrozumie, kogo nie złamiesz siłą Swojej Miłości.
Bo pokora jest pokorna, a wiara jest wierna,
ale twardość serca, twardość serca - to twardość diamentu.
Tylko Twoja Łaska i Miłość może je skruszyć:
Przyzywajcie Go, zatem, przyzywajcie Go, przyzywajcie Go.

"Wzywam Cię, Duchu przyjdź
czekam wciąż, byś dotknął nas.
Wołam Cię, Panie przyjdź,
Jezu Zbawco, do dzieci Twych.

Jak spragniona ziemia rosy
dusza ma.
Tylko Ty możesz wypełnić - serca głód."

sobota, 31 października 2009

Wiara > NADZIEJA < Miłość.



Wołam do Ciebie, Panie, wysłuchaj mojego wołania!

Kiedy idę niezdarnie i powoli po drodze, którą mi wyznaczyłeś,
tak bardzo potrzebna mi jest Twoja święta obecność.
Dzięki otwarciu na Twoją łaskę jestem poddana i mam szczerą wiarę.
Proszę Cię Panie, pomóż mi pomnażać NADZIEJĘ, że dotrwam.
Niezależnie od przeciwności i codziennych zmagań z materią,
niezależnie od komentarzy tych, którzy mają patent na mądrość,
od szyderców i zagubionych w odmętach życia, od poglądów wielkiego świata,
ja pragnę dotrwać do granicy bytu i niebytu, do granicy śmierci i życia -
w Twojej Łasce, w zjednoczeniu z Przedwiecznym Słowem.

O Ty, który trzymasz w swoich rękach losy Wszechświata,
a troszczysz się o mnie, o maleńką drobinkę Kosmosu,
która zaistniałam tu, na ziemi, w nieobliczalnym ułamku wieczności
Bądź uwielbiony!
Jak wyrazić Tobie, Nieogarnionemu, swoją miłość i cześć i uwielbienie,
za to wszystko, co dostaję od Ciebie, Panie?
Bądź uwielbiony!
Za to, że pozwoliłeś mi dotknąć Tajemnicy.
Bądź uwielbiony!
To Ty, Panie pozwalasz płynąć moim słowom. A dokąd one płyną?
Czuję, że okrążają kulę ziemską i powracają, by znów płynąć.
To też tajemnica stwórcza ludzkiego umysłu:
człowiek odkrywca, czy człowiek prześmiewca?
Czemu gubi nas pycha znawców wszechrzeczy?

Czemu własnymi słabościami, łatwowiernością napychamy brzuch komercji?

Ty jesteś Świętą Ciszą, nie odpowiesz nam, bo nie słuchamy Twego głosu.
To tylko mówi nasze sumienie:
Pokrop nas Panie hyzopem, obmyj nas we Krwi Baranka.

"Jeżeli Syn Boży nas wyzwoli, wówczas będziemy rzeczywiście wolni."

" Przechodzenie poprzez śmierć ku życiu jest Tajemnicą.
Tylko Ty Boże, tylko Ty Jeden
możesz ciała nasze odebrać ziemi z powrotem".

środa, 21 października 2009

Do ciebie wędrowcze...




















Która drogę wybierzesz samotny wędrowcze? Do jakiego celu zmierzasz?
Czy pójdziesz w dół, do dolin kuszących zapachami, podnietami, ludzkim gwarem?
Czy spróbujesz wspiąć się, ku szczytom najwyższym, wołającym swoją odwieczną ciszą?


Czy zadałeś już sobie pytanie, za najwyższą ilość punktów, jaki jest cel wędrówki?
Czy wiesz, że kiedy pokonasz zmęczenie i dojdziesz na szczyt -
ogarnie cię zachwyt niewypowiedziany, zjednoczenie z Przedwiecznym.
I wypatrujesz tego, ale to ciągle wydaje się dalekie, odległe na tyle, że nieomal niemożliwe.
A przecież ten najważniejszy egzamin naszego życia nie ominie nikogo.
Trzeba się dobrze przygotować: aby go zdać, musimy pokonać nasze słabości.
Pycha i strach, to wielkie przeszkody oczyszczenia naszej duszy.
Tak wiele, a tak niewiele! To tylko pycha i tylko strach!
Kiedy to pokonasz, jesteś już na dobrej drodze, bo spotkasz na niej miłość.
I wtedy już wszystko będzie proste i łatwe, bo to ona będzie cię prowadzić do szczytów,
na spotkanie z Nieogarnionym Źródłem nowego życia, z Zachwytem Najwyższym -

TWOIM STWÓRCĄ.

Do zobaczenia na szlaku! Nie traćmy tylko drogowskazów!
Tak wielu ludzi nam pomaga,
ale ostatni skok musimy odbyć sami.
Bądźmy zatem Bogiem silni!

" Czas ucieka, wieczność czeka", "Czas ucieka, wieczność czeka".

"Będę śpiewał Tobie, mocy moja.
Ty Panie jesteś mą nadzieją.
Tobie ufam i bać się nie będę".

wtorek, 20 października 2009

Cud Miłosierdzia.


" Miejsce to wybrał Pan, tutaj jest Jego Dom.
Śpiewajmy wszyscy słudzy Jego Domu
i razem chwalmy Go."

Jak czasem trudno pojąć Panie, cud Twojego Miłosierdzia.
Twoje Słowa stanowiące Najwyższą Mądrość nie trafiają do naszych uszu,
a nasze serca są zamknięte, skoncentrowane na sobie, niepokorne i nieufne.
A przecież Twoja Łaska może to wszystko zmienić, to nam obiecałeś Panie.
Zwracam się zatem z błagalną prośbą: umacniaj moje serce w zaufaniu Tobie.
Oczyszczaj także serca moich sióstr i braci, którzy tak bardzo potrzebują wiary żywej,
dającej rzeczywistą nadzieję, niech nie pokładają swojej nadziei tylko w ludziach,
w świecie materialnym, ale niech znajdują odpowiedzi na swoje problemy w Tobie,
w Twoim Słowie, w Księgach Mądrościowych, w Księgach Prorockich, w całej Ewangelii.
Pomóż Panie tym, którzy nie wiedzą, jak to zrobić i postaw na ich drodze świadków
Twojej Miłości, Miłosierdzia i Twojego oddania całemu rodzajowi ludzkiemu.
Ukaż im tych, którzy upadli, a dzięki Tobie mogli wstać, wyznać zło, które wyrządzili.
Tych, którzy byli bliscy śmierci, a wyzdrowieli; którzy są słabi, a jednak silni Twoją mocą.

Tobie Boże Ojcze chwała i cześć i uwielbienie razem z Synem Twoim i Duchem Świętym.

środa, 7 października 2009

W niezmierzonych przestrzeniach.


Szukam Cię Panie mój i Boże w niezmierzonych przestrzeniach Wszechświata,
W mikro i makro kosmosie, czytam, patrzę, obserwuję i ogarnia mnie tak wielki podziw,
dla tych wszystkich dzieł Twoich, dla nieodgadnionych nigdy procesów i przemian,
dla tworzenia w Duchu i z Duchem, a dla naszego pożytku i naszej radości.
Chwała Ci i dziękczynienie, że moje oczy to wszystko mogą obserwować,
a uszy słyszeć kosmiczne dźwięki: mowę gwiazd, ptaków i przestrzeni.
JESTEŚ< KTÓRY JESTEŚ.
Przecież już nie ukryty dla nas, bo dostajemy Cię w opłatku chleba, jesteś nasza manną,
naszym Chlebem powszednim i naszym Chlebem życia, żyjesz w nas.
Tak słodko być z Tobą na co dzień, tak dobrze pamiętać, ciągle pamiętać, że JESTEŚ.
Chciałabym mieć skrzydła duszy i wzlatywać ciągle wyżej i wyżej, aż do Tronu Baranka.
To nie są marzenia Leonardo, to nie są marzenia sokoła, ale Twojego stworzenia,
które podświadomie tęskni za Tobą Najwyższym Dobrem i Pięknem.

I usłyszałem donośny głos mówiący
od tronu:
" Oto przybytek Boga z ludźmi;
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie " BOGIEM Z NIMI".
I otrze z ich oczu wszelka łzę,
a śmierci już nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły."
I rzekł Zasiadający na tronie:
"Oto czynię wszystko nowe".
I mówi:
"Napisz:
Słowa te wiarygodne są i prawdziwe".
I rzekł mi:
" Stało się.
Ja jestem Alfa i Omega,
Początek i Koniec.
Ja pragnącemu
dam darmo pić ze źródła wody życia.
Zwycięzca to odziedziczy,
i będę mu Bogiem,
a on będzie Mi synem.
A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych,
zabójców, rozpustników, guślarzy,
bałwochwalców i wszelakich kłamców
udział w jeziorze gorejącym ogniem i
siarką.
To jest śmierć druga".
Apokalipsa Św. Jana 21.3-8.

środa, 23 września 2009

Dzięki za Miłość.






" Dzięki Ci za Krzyż Twój, że za cenę Swojej Krwi
pokonujesz każdy grzech Miłością Twą, Cudowną Łaską Twą."

Przychodzę do Ciebie Panie dzięki Twojej łasce, którą mnie obdarowujesz.
Czuję Twoją Miłość i ja też Cię kocham, ale wiem, że moja miłość jest małą kropelką
i nigdy nie dorówna Miłości Twojej, Panie.
Kiedy pozwoliłeś mi ją znaleźć, jeszcze długo nie mogłam uwierzyć i zrozumieć,
jak wielki od Ciebie dostałam skarb, jak cudownie poczuć się wolną!
Nie jestem ani poza światem, ani obok życia, a czuję się wyzwolona.
Mogę uczestniczyć w radości tego, co stworzyłeś, Panie.
I mogę płakać z płaczącymi, ale zawsze pełna ufności,
że Najwyższą Prawdą jest tylko Twoje Słowo.
W nim odnajduję odpowiedzi na wszystkie pytania,
w nim odnajduję rozwiązania problemów,
bo wierzę, że przez Słowo mówisz do mnie Ty Sam.
Chwała Ci i dziękczynienie za to wszystko, czym mnie obdarzyłeś.
Naucz mnie, proszę, jak zachęcać zabłąkanych braci do oddania się Twojej Woli.

Jak wspaniale wyrzeźbił Twoją Postać na Krzyżu natchniony artysta!
Kiedy moje serce i dusza są oczyszczone z moich słabości,
widzę Twój cudowny uśmiech, uśmiechasz się do mnie z Krzyża!
Jakże smutna jest Twoja Twarz, kiedy czuję w moim sumieniu zło lub niewybaczenie.
Panie Jezu, jak musi być Ci ciężko patrzeć na swoje dzieci, gdy Cię nie słuchają.
Ty zawsze wybaczysz, zawsze przytulisz i powiesz: "Teraz żyj inaczej".
Ale ile Twoich dzieci słyszy Ten głos? Ześlij Twego Ducha Panie!
Niech pobudza, ożywia i daje natchnienie, niech zapala Święty Ogień,
żeby nie zginęło to co kochasz i za co umarłeś.

"Dzięki Ci za Miłość i za gwoździ krwawy ślad,
Dłonie Twe uniosły mnie, obmyły mnie,
W przebaczenie wtulam się."