środa, 21 października 2009

Do ciebie wędrowcze...




















Która drogę wybierzesz samotny wędrowcze? Do jakiego celu zmierzasz?
Czy pójdziesz w dół, do dolin kuszących zapachami, podnietami, ludzkim gwarem?
Czy spróbujesz wspiąć się, ku szczytom najwyższym, wołającym swoją odwieczną ciszą?


Czy zadałeś już sobie pytanie, za najwyższą ilość punktów, jaki jest cel wędrówki?
Czy wiesz, że kiedy pokonasz zmęczenie i dojdziesz na szczyt -
ogarnie cię zachwyt niewypowiedziany, zjednoczenie z Przedwiecznym.
I wypatrujesz tego, ale to ciągle wydaje się dalekie, odległe na tyle, że nieomal niemożliwe.
A przecież ten najważniejszy egzamin naszego życia nie ominie nikogo.
Trzeba się dobrze przygotować: aby go zdać, musimy pokonać nasze słabości.
Pycha i strach, to wielkie przeszkody oczyszczenia naszej duszy.
Tak wiele, a tak niewiele! To tylko pycha i tylko strach!
Kiedy to pokonasz, jesteś już na dobrej drodze, bo spotkasz na niej miłość.
I wtedy już wszystko będzie proste i łatwe, bo to ona będzie cię prowadzić do szczytów,
na spotkanie z Nieogarnionym Źródłem nowego życia, z Zachwytem Najwyższym -

TWOIM STWÓRCĄ.

Do zobaczenia na szlaku! Nie traćmy tylko drogowskazów!
Tak wielu ludzi nam pomaga,
ale ostatni skok musimy odbyć sami.
Bądźmy zatem Bogiem silni!

" Czas ucieka, wieczność czeka", "Czas ucieka, wieczność czeka".

"Będę śpiewał Tobie, mocy moja.
Ty Panie jesteś mą nadzieją.
Tobie ufam i bać się nie będę".

wtorek, 20 października 2009

Cud Miłosierdzia.


" Miejsce to wybrał Pan, tutaj jest Jego Dom.
Śpiewajmy wszyscy słudzy Jego Domu
i razem chwalmy Go."

Jak czasem trudno pojąć Panie, cud Twojego Miłosierdzia.
Twoje Słowa stanowiące Najwyższą Mądrość nie trafiają do naszych uszu,
a nasze serca są zamknięte, skoncentrowane na sobie, niepokorne i nieufne.
A przecież Twoja Łaska może to wszystko zmienić, to nam obiecałeś Panie.
Zwracam się zatem z błagalną prośbą: umacniaj moje serce w zaufaniu Tobie.
Oczyszczaj także serca moich sióstr i braci, którzy tak bardzo potrzebują wiary żywej,
dającej rzeczywistą nadzieję, niech nie pokładają swojej nadziei tylko w ludziach,
w świecie materialnym, ale niech znajdują odpowiedzi na swoje problemy w Tobie,
w Twoim Słowie, w Księgach Mądrościowych, w Księgach Prorockich, w całej Ewangelii.
Pomóż Panie tym, którzy nie wiedzą, jak to zrobić i postaw na ich drodze świadków
Twojej Miłości, Miłosierdzia i Twojego oddania całemu rodzajowi ludzkiemu.
Ukaż im tych, którzy upadli, a dzięki Tobie mogli wstać, wyznać zło, które wyrządzili.
Tych, którzy byli bliscy śmierci, a wyzdrowieli; którzy są słabi, a jednak silni Twoją mocą.

Tobie Boże Ojcze chwała i cześć i uwielbienie razem z Synem Twoim i Duchem Świętym.

środa, 7 października 2009

W niezmierzonych przestrzeniach.


Szukam Cię Panie mój i Boże w niezmierzonych przestrzeniach Wszechświata,
W mikro i makro kosmosie, czytam, patrzę, obserwuję i ogarnia mnie tak wielki podziw,
dla tych wszystkich dzieł Twoich, dla nieodgadnionych nigdy procesów i przemian,
dla tworzenia w Duchu i z Duchem, a dla naszego pożytku i naszej radości.
Chwała Ci i dziękczynienie, że moje oczy to wszystko mogą obserwować,
a uszy słyszeć kosmiczne dźwięki: mowę gwiazd, ptaków i przestrzeni.
JESTEŚ< KTÓRY JESTEŚ.
Przecież już nie ukryty dla nas, bo dostajemy Cię w opłatku chleba, jesteś nasza manną,
naszym Chlebem powszednim i naszym Chlebem życia, żyjesz w nas.
Tak słodko być z Tobą na co dzień, tak dobrze pamiętać, ciągle pamiętać, że JESTEŚ.
Chciałabym mieć skrzydła duszy i wzlatywać ciągle wyżej i wyżej, aż do Tronu Baranka.
To nie są marzenia Leonardo, to nie są marzenia sokoła, ale Twojego stworzenia,
które podświadomie tęskni za Tobą Najwyższym Dobrem i Pięknem.

I usłyszałem donośny głos mówiący
od tronu:
" Oto przybytek Boga z ludźmi;
i zamieszka wraz z nimi,
i będą oni Jego ludem,
a On będzie " BOGIEM Z NIMI".
I otrze z ich oczu wszelka łzę,
a śmierci już nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły."
I rzekł Zasiadający na tronie:
"Oto czynię wszystko nowe".
I mówi:
"Napisz:
Słowa te wiarygodne są i prawdziwe".
I rzekł mi:
" Stało się.
Ja jestem Alfa i Omega,
Początek i Koniec.
Ja pragnącemu
dam darmo pić ze źródła wody życia.
Zwycięzca to odziedziczy,
i będę mu Bogiem,
a on będzie Mi synem.
A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych,
zabójców, rozpustników, guślarzy,
bałwochwalców i wszelakich kłamców
udział w jeziorze gorejącym ogniem i
siarką.
To jest śmierć druga".
Apokalipsa Św. Jana 21.3-8.

środa, 23 września 2009

Dzięki za Miłość.






" Dzięki Ci za Krzyż Twój, że za cenę Swojej Krwi
pokonujesz każdy grzech Miłością Twą, Cudowną Łaską Twą."

Przychodzę do Ciebie Panie dzięki Twojej łasce, którą mnie obdarowujesz.
Czuję Twoją Miłość i ja też Cię kocham, ale wiem, że moja miłość jest małą kropelką
i nigdy nie dorówna Miłości Twojej, Panie.
Kiedy pozwoliłeś mi ją znaleźć, jeszcze długo nie mogłam uwierzyć i zrozumieć,
jak wielki od Ciebie dostałam skarb, jak cudownie poczuć się wolną!
Nie jestem ani poza światem, ani obok życia, a czuję się wyzwolona.
Mogę uczestniczyć w radości tego, co stworzyłeś, Panie.
I mogę płakać z płaczącymi, ale zawsze pełna ufności,
że Najwyższą Prawdą jest tylko Twoje Słowo.
W nim odnajduję odpowiedzi na wszystkie pytania,
w nim odnajduję rozwiązania problemów,
bo wierzę, że przez Słowo mówisz do mnie Ty Sam.
Chwała Ci i dziękczynienie za to wszystko, czym mnie obdarzyłeś.
Naucz mnie, proszę, jak zachęcać zabłąkanych braci do oddania się Twojej Woli.

Jak wspaniale wyrzeźbił Twoją Postać na Krzyżu natchniony artysta!
Kiedy moje serce i dusza są oczyszczone z moich słabości,
widzę Twój cudowny uśmiech, uśmiechasz się do mnie z Krzyża!
Jakże smutna jest Twoja Twarz, kiedy czuję w moim sumieniu zło lub niewybaczenie.
Panie Jezu, jak musi być Ci ciężko patrzeć na swoje dzieci, gdy Cię nie słuchają.
Ty zawsze wybaczysz, zawsze przytulisz i powiesz: "Teraz żyj inaczej".
Ale ile Twoich dzieci słyszy Ten głos? Ześlij Twego Ducha Panie!
Niech pobudza, ożywia i daje natchnienie, niech zapala Święty Ogień,
żeby nie zginęło to co kochasz i za co umarłeś.

"Dzięki Ci za Miłość i za gwoździ krwawy ślad,
Dłonie Twe uniosły mnie, obmyły mnie,
W przebaczenie wtulam się."

sobota, 19 września 2009

Poranionym sercom.


Poranione serca moich braci, czemu oddzielacie się murem od Prawdy?
Czemu zabija was nienawiść i brak miłości? Kto nie nauczył was kochać?
Rany, które zadajecie sobie i swoim bliskim nie pomogą wam odnaleźć szczęścia.
Cierpienia wasze i waszych dzieci nic nie odkupią, niebotyczny mur ciągle rośnie.
Do jakiego Boga się modlicie i komu oddajecie cześć mając tyle niewybaczeń w sercu?
On nie wysłuchuje waszych modlitw, bo nie ma w was miłości.
Jeden brat całe życie szukał miłości, brał na siebie winy swoje i innych,
Szukał miłości po ludzku i do ludzi, a znalazł..... śmierć.
Drugi brat błądzi po bezdrożach, pielgrzymuje przez tysiące kilometrów,
Pewnie też szuka siebie. A może leczy swoje rany? A może je zadaje?
Gdzie jesteście moi bracia? Jak do was dotrzeć z moją miłością?

Tam za murem jest Miłość odwieczna i Doskonałość nieogarniona.
Wejdźmy wszyscy na ten mur i skoczmy w dół, a wtedy urosną nam skrzydła anielskie.
Pragnę zobaczyć was szczęśliwymi i przytulić się do was.
Jeżeli taka jest wola Pana.

"Bo jeżeli Pan was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni".

Jezu zmiłuj się nad nami,
Jezu uzdrów nas,
Jezu zbaw nas,
Jezu uwolnij nas.

Modlitwa o uwolnienie.
W imię Jezusa nakazuję dręczącym mnie złym duchom / wymienić / i wszystkim złym duchom odejść ode mnie do stóp naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zły duchu / wymienić / nie masz już nade mną mocy, ponieważ jestem zbawiony i odkupiony Najświętszą Krwią Jezusa.
Święty Michale Archaniele, Apostołowie, Święci Piotrze i Pawle, Sebastianie i Jerzy oraz wszyscy Święci i Święte Boże wstawiajcie się za mną.

"Kościele Święty nie zapomnę ciebie."


Zwracam się do Ciebie Panie, z głębi mojego serca.
Ty znasz wszystkie moje myśli i pragnienia, moje modlitwy i zatroskania.
Ty znasz Panie, moje dziękczynienia i moją ufność.
To tylko Twoja Panie, łaska może obudzić serca bliskich mi osób,
Tylko Twoja łaska i miłosierdzie mogą obdarzyć je radością poznania Ciebie:
Króla królów i Najwyższego Stwórcę wszechrzeczy, Pana życia i śmierci.
Otwórz o Dobry Ojcze oczy, serca i dusze tych, których kocham.
Wiem, że Ty kochasz ich najdoskonalej wielką, nieogarnioną miłością Dobrego Ojca.
Ale Panie mój, czy oni o tym wiedzą? Jeżeli zechcesz możesz ich oświecić.
Możesz dać im swojego Ducha Świętego, aby poznali, zrozumieli i szczerze pokochali.
Jeżeli zechcesz Panie, możesz wlać w nich łaskę wiary i pokazać drogę do Ciebie.
Jezusie Synu Dawida usłysz moje błagania.
Zmiłuj się nad Tymi, za którymi się do Ciebie uciekam.
Dziękuje Ci Panie, za cud uzdrowienia ciała i proszę o uzdrowienie duszy.
Niech wszyscy oni, w Twoim Świętym Kościele, doznają łaski wiary żywej,
Bo poza Tobą i Twoim Słowem nie ma zbawienia i odkupienia.

"Witaj Pokarmie, w którym Niezmierzony
nieba i ziemi Twórca jest zamkniony.
Witaj Napoju zupełnie gaszący
umysł pragnący.

Witaj Krynico wszystkiego dobrego,
Ty bowiem w sobie masz Boga samego.
Znasz ludziom wszystkie jego wszechmocności,
niesiesz godności.

Witaj z niebiosów manno padająca,
rozkoszny w sercu naszym smak czyniąca;
wszystko na świecie co jeno smakuje
w tym się najduje.

Witaj rozkoszne z ogrodu rajskiego
drzewo owocu pełne żywiącego;
Kto Cię spożywa śmierci się nie boi,
Choć nad nim stoi.

Witaj jedyna serc naszych radości,
witaj strapionych wszelka łaskawości;
Ciebie dziś moje łzy słodkie szukają,
k^Tobie wołają."

czwartek, 10 września 2009

"Myśli moje, sprawy moje poświęcam na Chwałę Twoją"...



Panie, który mnie stworzyłeś, dałeś mi oczy, uszy i serce, dałeś mi - oczy serca,
Bądź uwielbiony w Swoim Majestacie i w pięknie tego co stworzyłeś.
Czy zechciałbyś w Swojej łaskawości i miłości dotknąć serc wszystkich moich bliskich?
Zechciej uczynić dla nich dzień Twojej łaski: zrozumienia i bojaźni, pokory i radości;
dla wszystkich, którzy są bliscy mojemu sercu, dla tych zagubionych,
dla wszystkich, których pragnienia przedstawiam Ci, Panie w modlitwach.
Oni tak bardzo potrzebują oparcia, wiary w Twoje niezmierzone Dobro.
Jeżeli zechcesz, możesz uciszyć ich rozbiegane myśli, niech dotkną ich skrzydła Twoich Aniołów.
Broń ich, Panie od bezsensu i rozpaczy, od zniewoleń i niewybaczeń, od niedowiarstwa.
Skłoń ich dusze do cudownej uległości Twojego dziecka, niech poczują Twoje ramiona.
Niech powierzą Ci siebie i wszystkie swoje problemy, niech wielbią Ojca, Syna i Ducha.
Dla Ciebie i z Tobą wszystko jest możliwe: Królu królów, Niezmierzone Dobro, Kochający Ojcze.


" Wierzę Panie, że zawsze ze mną jesteś i nigdy mnie nie opuścisz. Odpowiadasz na moje potrzeby wcześniej niż ja o nie poproszę. Ty wiesz, co myślę i co czuję. Ty dodajesz mi odwagi do kroczenia z Tobą.


Wierzę, że znasz moje słabości i moje siły i stale starasz się przyciągnąć mnie do siebie. W każdej sytuacji jesteś obok mnie. Wszystkie me kłopoty przeżywam z Tobą. Twe ramiona są ku mnie wyciągnięte, by mnie podtrzymać, kiedy upadam. Bo Ty jesteś pełen miłosierdzia i współczucia gotów zawsze, by wybaczyć, pomagać i prowadzić we właściwym kierunku.


Wierzę Ojcze, że Ty dałeś mi Twego Syna, by wyrazić Twą nieskończoną miłość do mnie. Poprzez Jego śmierć wszedłem w obcowanie z Tobą i świadoma mi jest Twa bezgraniczna miłość, która mnie zadziwia.


Wierzę Panie, że Ty jesteś dawcą wszelkiego dobra i nigdy nie ukryłbyś czegoś, co mogłoby ubogacić moje życie. Kiedy się lękam, Ty dajesz mi pokój, bym mógł pokonać lęk.


W chwilach ciemności dajesz mi światło, bym przejrzał. Kiedy oddalam się od Ciebie, to tkliwie przywołujesz mnie z powrotem. Dopomóż mi, kiedy wątpię w Ciebie. Dziękuję Ci Panie, że czynisz mnie zdolnym, by wierzyć. Amen. "