niedziela, 27 lutego 2022

Ukraino, modlimy się za Ciebie.


 O Wszechmogący, Miłosierny i Łaskawy Ojcze,
Ty, Który kochasz wszystkie Twoje dzieci,
pozwalasz świecić słońcu nad dobrymi i nad złymi,
dajesz pokarm we właściwym czasie, dajesz schronienie
i niezbędną pomoc, o której czasem nawet nie wiemy.
Do Ciebie zwracamy się, my, grzeszni bracia i siostry tych,
 którzy są w wielkim zagrożeniu śmierci i wielkiej trwodze.
Tatusiu, uratuj ukraiński naród przed agresją i diabelską napaścią, 
pozwól im normalnie żyć, pracować i wielbić Ciebie, o Panie.
Ty, Ojcze dałeś Swojego Syna jako Zbawiciela i Odkupiciela.
Prosimy Cię, przez Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu,
za wstawiennictwem Jego Świętej Matki Bolesnej
ulituj się i odbierz władzę złym mocom, które opanowały agresora.
Niech zapanuje Twój Pokój w niebie i na ziemi,
na całej ziemi i w sercach wszystkich ludzi,
których przecież stworzyłeś na Swój obraz i podobieństwo. 
Bądź uwielbiony w Swoim Majestacie teraz i na wieki.
W tej modlitwie, proszę szczególnie za imienniczkę mojej wnuczki - 
maleńką Miję, która urodziła się w schronie w czasie nalotu na Kijów.
Pobłogosław jej, Panie.
Duchu Święty zstąp na udręczoną ziemię i uratuj nas od złego.
 
Ojcze przebacz!!! Ratuj świat, który stworzyłeś!!!
Wierzę w Ciebie, ufam Tobie, kocham Ciebie. 

"Usłysz, Panie, moje słowa,
zwróć na mój jęk uwagę;
 natęż słuch na głos mojej modlitwy,
mój Królu i Boże!
Albowiem Ciebie błagam, o Panie,
słyszysz mój głos od rana,
od rana przedstawiam Ci prośby i czekam.
Bo Ty nie jesteś Bogiem, któremu miła nieprawość,
złego nie przyjmiesz do siebie w gościnę.
Nieprawi nie ostoją się przed Tobą.
Nienawidzisz wszystkich złoczyńców,
 zsyłasz zgubę na wszystkich, co mówią kłamliwie.
Mężem krwawym i podstępnym
brzydzi się Pan. 
Ukarz ich, Boże,
niech staną się ofiarą własnych knowań;
wygnaj ich z powodu licznych ich zbrodni,
buntują się bowiem przeciwko Tobie.
 A wszyscy, którzy się do Ciebie uciekają, niech się cieszą,
niech się weselą na zawsze!
Osłaniaj ich, niech cieszą się Tobą,
ci, którzy imię Twe miłują.
 Bo Ty, Panie, będziesz błogosławił sprawiedliwemu:
otoczysz go łaską jak tarczą." Psalm 5.

"Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą.
Wysławiajcie razem ze mną Pana,
wspólnie wywyższajmy Jego imię.
Szukałem pomocy u Pana, a On mnie wysłuchał
i wyzwolił od wszelkiej trwogi.
Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, 
oblicza wasze nie zapłoną wstydem.
Oto zwołał biedak i Pan go usłyszał
i uwolnił od wszelkiego ucisku.
Anioł Pański otacza szańcem bogobojnych,
aby ich ocalić.
Skosztujcie i zobaczcie jak Pan jest dobry;
szczęśliwy człowiek, który znajduje w Nim ucieczkę." Psalm 34
 


piątek, 28 stycznia 2022

Modlitwa Św. Tomasza z Akwinu


 

Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym; czynnym lecz nie narzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. Wyzwól mój umysł od nie kończącego się brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większa pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy; to jeden ze szczytów osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach; daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.
 

poniedziałek, 17 stycznia 2022

Modlitwa św. Franciszka

                 


                          

                                                              PIEŚŃ SŁONECZNA

Najwyższy, wszechmocny, dobry Panie!
Twoja jest sława, chwała i cześć
i wszelkie błogosławieństwo.
Tobie jednemu, Najwyższy, one przystoją 
i żaden człowiek nie jest godny wymówić  Twego Imienia.

Pochwalony bądź, Panie mój, ze wszystkimi Twymi stworzeniami,
szczególnie z panem bratem słońcem,
przez które staje się dzień i nas przez nie oświecasz.
Jest ono piękne i promienne wielkim blaskiem:
o Tobie, Najwyższy, daje świadectwo.

Pochwalony bądź, Panie, przez siostry nasze gwiazdy i księżyc:
ukształtowałeś je na niebie jasne i cenne, i piękne.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata wiatr
i przez powietrze, i chmury,
i przez pogody, i wszystkie pory roku,
przez które Twoim stworzeniom dajesz utrzymanie.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę wodę,
która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień,
którym rozświetlasz noc: i jest on piękny i wesoły,
i krzepki, i mocny.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą, matkę ziemię,
która nas utrzymuje i chowa, i wydaje różne owoce
z barwnymi kwiatami i trawami.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych, którzy przebaczają
dla Twej miłości i znoszą słabości i utrapienia.
Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju,
ponieważ przez Ciebie, o Najwyższy, będą uwieńczeni.

Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą śmierć cielesną,
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może.
Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych!
Błogosławieni ci, których śmierć zastanie w Twej woli najświętszej,
ponieważ śmierć druga zła im nie uczyni.
Chwalcie i błogosławcie mojego Pana i dziękujcie Mu
i służcie z wielką pokorą. 

MIŁUJĘ CIĘ PANIE, MOCY MOJA,

PANIE, OPOKO MOJA I TWIERDZO,

MÓJ WYBAWICIELU.



sobota, 8 stycznia 2022

Życzę Ci poznania Miłości.

 

                             Urodziliśmy się, aby kochać i być kochanym.



Głód miłości jest straszniejszy, niż głód braku pożywienia.
A wiele przetrwamy, gdy wiemy, że jesteśmy kochani i akceptowani.

Miłości i bliskości potrzebuje nasze ciało, ale najbardziej nasza dusza.
Ona bez miłości ginie, tworzą się choroby w ciele, zamykamy się na otaczający świat.
Jeżeli nie odczuliśmy miłości jako dzieci, będzie nam bardzo trudno kochać:
kochać Boga, siebie, swoich najbliższych i cały świat, nasze serce jest nie obudzone.

Ciągle szukamy kogoś lub czegoś, tego, co da nam szczęście.
Często nie potrafimy uwierzyć, że ktoś nas kocha dla nas samych.

Kiedy zostaliśmy zranieni, doznaliśmy krzywdy, upokorzenia, odrzucenia,
czuliśmy się wykorzystani, oszukani, wtedy mogliśmy zamknąć nasze serce,
a nawet spowodować jego skamienienie lub zaskorupienie.
To bardzo ciężki stan, w nim oskarżamy cały świat, a nawet Boga, oskarżamy siebie.
Nic nas nie cieszy, mimo, że mamy tak dużo, ciągle jesteśmy nienasyceni.
Nie wiemy, jak sobie z tym poradzić, jak to zmienić, załamujemy się.

Jeżeli czujesz podobnie jak ja, przed moim "nowym narodzeniem" - szukaj i proś o Drogę.
Droga do szczęścia prawdziwego zostanie ci pokazana,
w odpowiednim czasie spotkasz ludzi, którzy byli jak ty, zaślepieni,
a którzy szukali i znaleźli, a teraz świadczą o Miłości.
Zapewniam cię, że samo przyzwolenie na zmianę otworzy cię na nowy świat,
który trudno opisać słowami, ale jest w nim spokój, wyciszenie, pogodzenie i Miłość,
                              bo to Bóg jest Miłością.
Chciałabym cię kiedyś spotkać na mojej drodze i opowiedzieć ci
o moich bólach i krzyżach, ale i o niezliczonej ilości cudów, których doznałam i doznaję nadal,
                             bo przecież życie i wiara w życie wieczne - to cud.

niedziela, 19 grudnia 2021

Boże Narodzenie 2021



Niedługo już ogłoszą Gloria, chwała na wysokości Bogu!
A czy ja usłyszę to wezwanie i śpiew Aniołów?
A może będę jeszcze przy lepieniu pierogów,
może przy rybie po grecku, a może po prostu zmęczona zasnę?
Nie, nie! Tym razem nie dam się w to zaplątanie wplątać!
Potrzeba mi Ciebie, Panie, tak bardzo czekam na każde spotkanie z Tobą,
więc nie mogę nie czuwać w tę Świętą Noc Twojego Narodzenia.
Jak to wydaje się odległe - ponad dwa tysiące lat minęło
od kiedy przyszedłeś na ziemię i po niej stąpałeś.
Pozwoliłeś mi być w miejscu Twojego Narodzenia,
w grocie betlejemskiej i chodzić po drogach, którymi Ty chodziłeś.
Składam Ci za to moje dziękczynienie i uwielbienie.
Dziękuję Ci Drogi Jezu za to, że otworzyłeś mi oczy serca,
że posyłasz mnie do ludzi potrzebujących wsparcia,
ale przede wszystkim do tych potrzebujących
Ciebie mój Panie i Zbawicielu.

Lecz co robić, gdy nie chcą Cię przyjąć, jak przed wiekami?

Bardzo się staram, by wtedy wytrwać w pokorze i modlitwie,
ale Panie, Ty wiesz, że moje łzy płyną same i nie umiem ich powstrzymać,
mimo zawierzenia Tobie, mimo pełnej ufności w Twoje Słowo: "Ufaj córko."

Proszę, Cię, Boże Dzieciątko o cud nawrócenia,
właśnie w tę noc, gdy rodzisz się TY - Bóg-Człowiek,
w Betlejem i w każdym czystym sercu.

Do bożonarodzeniowych przemyśleń:

 Wtedy jest Boże Narodzenie

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata 
i wyciągasz do niego ręce, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, 
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom", 
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy, 
jest Boże Narodzenie.

Matka Teresa z Kalkuty 

niedziela, 14 listopada 2021

Ku radości wiecznej...

 

                                                                          

"Nie mamy już miejsca stałego
Wśród wszystkich zakątków tej ziemi.
Szukamy wciąż miejsca stałego
Wciąż do nowego dążymy.
Ale przyjdzie taki dzień
Gdy zapuka do ciebie Ktoś
Wówczas powie ci: Odnalazłeś swój dom
Dom spotkania Miłości.
 
Będzie to piękne spotkanie
Spotkanie, którego nie zna nikt.
Będzie to przebywanie
Na zawsze i po wieczne dni.
Jasność stanie przed tobą
I ciemność na zawsze przeminie
Pan wyjdzie na to spotkanie
W jedynej dla ciebie godzinie..." 

+

Panie!
Mam wiarę, którą we mnie umacniasz,
mam nadzieję, którą moje serce napełniasz, 
mam miłość, której uczysz mnie co dnia. 
Czy w TEJ godzinie zwołasz mnie po imieniu?
Czy powiesz: "Przyjdź, bo to Ja ciebie stworzyłem?"
 Jesteś Wielkim Adonai, 
Tajemnicą Życia i Zmartwychwstania,
 Ty Jesteś, Który Jesteś Obecny na wieki. 
Bądź uwielbiony w Twojej Miłości i Miłosierdziu.

+

Przez Krew swoją, Panie, odkupiłeś nas wszystkich,
z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu. 

+

Duchu Święty, który czuwasz nad nami gdy śpimy i gdy czuwamy 
- bądź uwielbiony Panie,
Duchu Święty, który opiekujesz się naszymi nieśmiertelnymi duszami 
- bądź uwielbiony Panie,
Duchu Święty, który wzywasz nasze dusze w chwili śmierci 
- bądź uwielbiony Panie.

+
 

poniedziałek, 8 listopada 2021

Panie, przymnóż nam wiary.


                                                                                                                                            

Panie, przymnóż nam wiary…

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie rozumiemy Twojej miłości, 
nie ufamy Ci i dlatego nieustannie wzmaga się w nas lęk przed Tobą.

Z powodu naszej małej wiary traktujemy Cię jako rywala,
 który wbrew naszej woli pragnie zawładnąć naszym życiem, 
zdominować je.

A Ty przecież jesteś najlepszym Ojcem, 
który szanuje wolność swoich dzieci. 
Ty pragniesz jedynie naszego szczęścia.
Ty czuwasz i troszczysz się o nas jak najlepsza matka.

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ sami nie radzimy sobie
z naszym życiem. Czyż nie powiedziałeś, 
że bez Ciebie nic dobrego uczynić nie możemy? 
Nasze starania zbudowania naszego życia w oparciu o nasze własne, 
ludzkie siły, spełzają na niczym.
I dlatego ono rozsypuje się nam, staje się coraz bardziej powierzchowne, 
banalne, miałkie i gorzkie.
Tak łatwo poddajemy się zniechęceniu, ba, nawet pogardzie do życia.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ czujemy się osaczeni przez grzech, zło i całą niesprawiedliwość świata, w jakim żyjemy.
Przeraża nas przemoc, okrucieństwo, poniżanie słabych, lekceważenie ubogich, wykorzystywanie dzieci.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ wiemy, 
że sami jesteśmy zdolni do zła, 
które przeziera przez nasze namiętności i pożądania.
Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie umiemy budować więzi 
z naszymi najbliższymi. Ciągle – jakby wbrew nam samym – 
stwarzamy wokół siebie konflikty, nieporozumienia, 
które uprzykrzają życie nam i braciom. 
I choć wiemy, że oni nas kochają i my pragniemy 
odwzajemniać ich miłość, 
to jednak nasze uczucia niechęci, gniewu, złości 
stają się nieraz silniejsze od nas. 
Wbrew naszej szczerej woli kochania, ranimy naszych bliźnich.

Przymnóż nam wiary, ponieważ jest ona darem i łaską. 
Codziennie od nowa chcemy o nią prosić, 
ponieważ tylko w ten sposób możemy ją zachować i pomnażać.