piątek, 27 stycznia 2017

Za pośrednictwem Św. Charbela


Modlitwa "Ojcze Prawdy".

Ojcze Prawdy, wejrzyj na Twojego Syna, na Jego miłą Tobie ofiarę.
Przyjmij ofiarę Tego, który umarł za mnie; wejrzyj na Jego Krew
przelaną na Golgocie dla mojego zbawienia, na przebłaganie za moje grzechy.
Przez wzgląd na Twojego Syna wysłuchaj mojej modlitwy. 
Liczne są moje grzechy, ale Twoje miłosierdzie jest większe.
Twoje miłosierdzie jest potężniejsze od najwyższych gór znanych tylko Tobie,
a ofiara pojednania, którą Syn Twój złożył za nas, potężniejsza niż nasz grzech.
Gwoździe i włócznia przebiły ciało Twojego umiłowanego Syna
z powodu moich grzechów i dlatego Jego cierpienia uśmierzyły Twój gniew,
a dla mnie stały się źródłem życia.

Modlitwa o otrzymanie łaski.

Panie, nieskończenie Święty i uwielbiany w swoich Świętych, Który natchnąłeś
świętego mnicha i pustelnika Charbela, aby żył i umierał podążając drogą Jezusa Chrystusa,
i dałeś mu siłę, aby odłączył się od świata tak, aby w jego pustelni mogły odnieść zwycięstwo
cnoty zakonne - błagamy Cię, abyś obdarzył nas łaską kochania Ciebie i służenia Tobie
naśladując jego przykład.
Boże Wszechmogący, który ukazałeś nam moc wstawiennictwa św. Charbela przez liczne cuda i łaski, 
udziel i nam łaski (....) przez jego wstawiennictwo. Amen.

Ojcze nasz...Zdrowaś Maryjo...Chwała Ojcu...

Modlitwa do św. Charbela.

Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś się przyjemności światowych i żyłeś w pokorze
i ukryciu w samotności eremu, a teraz przebywasz w chwale nieba, wstawiaj się za nami. 
Rozjaśnij nasze umysły i serca, utwierdź naszą wiarę i wzmocnij wolę.
Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego. Pomagaj w wyborze dobra i unikaniu zła.
Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj nas w naszej codzienności.
Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała
oraz rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.
Wejrzyj na nas z miłością, a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą uproś nam u Boga łaskę,
o którą pokornie prosimy, a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie 
drogą świętości do życia wiecznego. Amen.


czwartek, 24 listopada 2016

Mój Ojcze niebieski.


O, mój Ojcze niebieski, jak słodko i miło jest wiedzieć, 
że Ty jesteś moim Ojcem, a ja - Twoim dzieckiem!
Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne,
a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć:
Ojcze, wierzę w Twoją miłość do mnie!
Tak, wierzę, że TY jesteś moim Ojcem, a ja - Twoim dzieckiem!
Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną
i że nawet jeden włos nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia!
Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja,
co jest dla mnie korzystne! 
Wierzę, że jako nieskończenie Mocny wyprowadzasz dobro ze zła!
Wierzę, że jako nieskończenie Dobry, sprawiasz, iż wszystko służy dobru tych,
którzy Cię kochają i pomimo rąk, które mnie ranią
całuję Twoją dłoń, która leczy!
Wierzę, lecz pomnóż moją wiarę, a zwłaszcza moją nadzieję i moją miłość!
Naucz mnie dobrze widzieć Twoją miłość, która kieruje
wszystkimi wydarzeniami mojego życia.
Naucz mnie zdawać się na Twoje prowadzenie, 
jak dziecko w ramionach swej matki.
Ojcze Ty wiesz wszystko, Ty widzisz wszystko, 
Ty znasz mnie lepiej, niż ja znam samą siebie.
Wszystko możesz i kochasz mnie!
O, mój Ojcze, ponieważ chcesz, abyśmy prosili Cię o wszystko,
przychodzę z ufnością prosić Cię z Jezusem i Maryją o
...........................................................................................
(należy wymienić łaskę o jakiej otrzymanie prosimy)

W tej intencji ofiaruję Ci - w jedności z ich Najświętszymi Sercami - 
wszystkie moje modlitwy, ofiary i umartwienia
oraz największą wierność moim obowiązkom.
Udziel mi światła, siły i łaski Twojego Ducha!
Umocnij mnie w tymże Duchu tak, żebym nigdy Go nie straciła, 
nie zasmuciła, ani nie osłabiła we mnie.
Mój Ojcze, proszę Cię o to w Imię Jezusa Chrystusa, Twojego Syna.
A Ty, o Jezu, otwórz Swoje Serce i włóż w nie moje serce,
a potem razem z Sercem Maryi ofiaruj je naszemu Boskiemu Ojcu!
W zamian za to wyproś mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję!

Mój Boski Ojcze, spraw, by Cię poznali wszyscy ludzie.
Niech cały świat ogłasza Twoją dobroć i Twoje miłosierdzie!
Bądź moim czułym Ojcem i chroń mnie wszędzie, jak źrenicy Twoich oczu.
Niech na zawsze zachowam godność Twojego dziecka.
Zmiłuj się nade mną!

************************************************
Boski Ojcze, słodka Nadziejo naszych dusz, 
bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
Boski Ojcze, nieskończona Dobroci objawiająca się wobec wszystkich narodów,
bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
Boski Ojcze, dobroczynna Roso dla ludzkości,
bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!

(modlitwa Matki Eugenii Elisabett Ravasio)

piątek, 28 października 2016

Bóg jest Sędzią Miłosiernym i Sprawiedliwym.


"Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego." J 6, 68

Moje medytacje wieczorne.

"Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata!
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie". Mt. 25,35-36

"Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie." Mt.25,41-43

"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą."  Mt. 7,1-2

"Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!" Mt. 7,12

 "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami." Mt. 7,15

«Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy». Mt.9,2

"Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników." .Mt. 9, 13

"«Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa."Mt. 9,22

"Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je. a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je." Mt.10, 37-39 

 "Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania". Mt.16,27


 "Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje" .Mt. 18, 3-5

"Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych" .Mt. 22,14

 "On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego". Mt.22, 37-39

 "...Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte . Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego." Mt.24,29-31

 "Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie". Mt. 24,42

wtorek, 18 października 2016

Wielka Pokuta - przyjdź Duchu Święty.




Litania do Ducha Świętego.

Spójrz,
Duchu Święty,
Na ludzi idących przed siebie
Drogą nieskończonego Postępu,
Na mędrców,
Którzy ulepili golema
Na własne podobieństwo
I na własną zgubę.

Spójrz,
Duchu Święty,
Na rozpad atomu,
Na rozpad moralności,
Na rozpad ładu,
Na rozpad porządku,
Na rozpad sztuki,
Na rozpad cywilizacji,
Na rozpad słów,
Na rozpad prawa,
Na rozpad harmonii,
Na rozpad rozsądku,
Na rozpad logiki,
Na rozpad wszystkich wartości.

Z głębokości wołamy do Ciebie,
Duchu Święty,
Albowiem jesteśmy bezwolnym narzędziem
W rękach naszych lekkomyślnych dzieł.
Jesteśmy jak ci, którzy nie wiedzą, co czynią.

Zstąp
Na ziemię samounicestwienia,
Na rakowate miasta i wsie,
Na trędowate domy,
Na zatrute zboża, ogrody i sady,
Na martwe rzeki i morza,
I krąż nad nami,
Ludźmi chaosu,
Kłamstwa
I obłędu.
Krąż,
Jak ongiś krążyłeś w genezyjskim locie
Nad chaosem niepokornych żywiołów.

Krąż nad nami,
Poskromicielu zamętu,
Nad pobojowiskiem naszych klęsk,
Nad rzeźnią tego świata,
Nad śmietnikami pełnymi
Niedonoszonych płodów,
Nad ziemią cuchnącą swądem palonych ciał,
Nad górami atomowych odpadków
I wybaw nas od głupoty udającej mądrość,
Od kłamstwa udającego prawdę,
Od ślepoty udającej dalekowzroczność,
Od chamstwa udającego obrażoną godność,
Od fanatyzmu udającego wiarę,
Od brudu udającego czystość,
Od nienawiści udającej miłość,
Od niewoli udającej wolność,
Od obłudy udającej szczerość,
Od pychy udającej pokorę,
Od warcholstwa udającego odwagę,
Od szatana, który mówiąc 'nie',
Myśli 'tak',
A mówiąc 'tak',
Myśli 'nie'.

Przybywaj, Duchu Święty,
Wielousty,
I otwórz nasze głuche uszy,
Wołający Płomieniu!

Przybywaj
Z wnętrza wieczności wiejący wichrze,
Który nigdy nie burzysz
I nigdy nie niszczysz,
I nigdy nie łamiesz,
Który chwiejne - umacniasz,
Stare - odnawiasz,
Martwe - ożywiasz,
Starte z powierzchni ziemi - budujesz od podstaw,
Stworzycielu,
Wywołujący z kości i popiołów -
Ludzi zmartwychwstałych i przemienionych,
Z pomordowanych ludów - żywe ludy,
Wszechświat - z nicości,
Istnienie - z nieistnienia,
Źródło - z pustyni,
Wszystko - z niczego,
Ojcze Pisma Świętego,
Wichrze wiejący z wnętrza wieczności!
Daj nam słuch doskonały,
Abyśmy wśród niezliczonych wezwań i nawoływań,
Które nas nawiedzają
We wszelkim czasie i miejscu,
Umieli rozpoznać
Twój Głos, Muzyko Mądrości,
Zrodzona z Ojca i Syna,
Trójdźwięczna!

Zdejm z nas kamień,
Jak go zdejmują ze studni
Pasterze
W porę pojenia owiec.
 Zdejm z nas kamień,
Jak go zdejmują z grobów
Aniołowie Twojego Oblicza,
Mocarzu,
Burzo niedocieczona,
Odwalająca kamienie!

A potem twórz nas,
Otwartych,
Słyszących
I słuchających.
Twórz nas codziennie od nowa,
Czujny Strażniku naszych uszu,
Abyśmy nieustannie odnawiani
I odradzani,
I tworzeni,
Stali się Twoimi głosicielami,
Podobnymi do tych,
Których pochylone czoła
Raczyłeś namaścić olejem Twojej Mądrości!
Oświeć nas i prowadź
Z ziemi mroku i rozpaczy
Do Królestwa Bożego,
Do stolicy stawianej z kryształu i światła.
Ojcze i Synu, i Duchu Święty,
Słowo,
Drogowskazie
Wbity na rozstajnych drogach kosmosu!
Przybywaj,
Nadziejo nieogarniona,
Zawsze obecna
I zawsze nadchodząca,
Przybywaj, Boże,
Zaczynie własnego człowieczeństwa,
I uczłowiecz człowieka
Jak uczłowieczyłeś siebie!

                                                                 Roman Brandstaetter 


piątek, 26 sierpnia 2016

Czarna Madonno.


Czarna Madonno Częstochowska, 
dziś szczególnie niech będzie pochwalone Twoje imię 
i Twoje cudowne oblicze na ikonie.
Tak wiele łask wyprosiłaś dla mnie i moich bliskich:
ratunek w chorobie, pomoc w cierpieniu, łaskę w nawróceniu.
Klęczałam u Twoich stóp z dziękczynieniem,
dziś też składam Ci pokorne dzięki i proszę o dalszą pomoc.
Ty chcesz, Matko, żeby wszyscy Twoi czciciele byli blisko Twojego Syna,
pragniesz, żeby Jemu, a w Nim Ojcu i Duchowi Świętemu oddawali cześć i chwałę, 
aby żyli w Nim i dla Niego karmiąc się Jego Słowem.
Pragniesz Matko, abyśmy modlili się Twoimi słowami:
"Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim..."
Wyproś nam łaskę zrozumienia, że nie koronacje, demonstracje i przemówienia, 
a tylko pokora, wybaczenie, miłość miłosierna i współodczuwanie
ze wszystkimi, niezależnie, czy już poznali Boga, czy oczekują nawrócenia,
może uratować nasz kraj i cały świat od zguby.
Za Twoją przyczyną niech zstąpi na nas Duch Siedmiu Darów

Módl się o to dla nas Czarna Madonno z Jasnej Góry.

środa, 27 lipca 2016

Abba, Ojcze Miłosierny.


Uderzcie w bębny na cześć mego Boga,
zagrajcie na cymbałach Panu!
Śpiewajcie mu psalmy i hymn pochwalny,
wywyższajcie Go i wzywajcie Jego imienia,
gdyż Pan jest Bogiem, który niszczy wojny.

Zaśpiewam pieśń nową mojemu Bogu:
Wielki jesteś, Panie i przesławny,  
przedziwny w swej mocy i niezwyciężony.
Niech Ci służy wszelkie Twe stworzenie,
bo stało się ono na Twoje słowo.

Posłałeś swego ducha, on zaś wszystko zbudował
i nikt się nie oprze Twojemu głosowi.
Oto góry trzęsą się w posadach
i burzą się wody.
Skały jak wosk topnieją przed Tobą,
lecz dla swych czcicieli Ty jesteś łaskawy.
(Jdt 16 1-2a,13-15)  

To Ty, Panie zgromadziłeś w tych dniach Twój młody lud wierny
ze wszystkich stron świata, z pięciu kontynentów, z krajów odległych.
Przyjechali, aby oddać Ci chwałę i prosić o miłosierdzie dla siebie i świata.
Spójrz, Ojcze na ich trud pielgrzymi i obdarz potrzebnymi łaskami.
Racz wysłuchać i moją modlitwę, Twojej niegodnej sługi:
 o pokój i dobro, o miłosierdzie i łaskę wiary
dla nich, dla nas i całego świata. 
Zachowaj ukochanego Papieża Franciszka w dobrym zdrowiu,
 daj mu moc głoszenia i dawania świadectwa żywej i świętej Ewangelii.

Błogosławiony człowiek, który myśli o biednym.
Pan go ocali w dniu nieszczęścia.

środa, 6 lipca 2016

Modlitwa św. Elżbiety od Trójcy Świętej



O Boże mój, Trójco Przenajświętsza, którą uwielbiam, dopomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie zmąciło mego pokoju i nie wyprowadziło mnie z Ciebie, o mój wieczny Boże, ale niech każda minuta pogrąża mnie coraz głębiej w Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje mieszkanie umiłowane i miejsce swego odpoczynku. Obym tam nigdy nie zostawiła Ciebie samego, lecz bym tam cała była, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała wydana Twojemu twórczemu działaniu.
+
O mój Chryste umiłowany, ukrzyżowany z miłości, chciałabym być oblubienicą Twego Serca. Chciałabym Cię okryć chwałą, chciałabym Cię miłować. aż do śmierci z miłości! Ale czuję moją bezsilność i błagam Cię, abyś mnie "okrył Sobą", abyś mnie w Sobie zatopił, zagarnął, zajął moje miejsce, tak by życie moje było jedynie odblaskiem Twojego życia. Przyjdź do mnie jako Ten, który uwielbia, wynagradza i zbawia. O Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić życie moje na słuchaniu Ciebie. Chcę być cała pojętna na zrozumienie Ciebie. A następnie, przez wszystkie ciemności, przez całą pustkę i bezsilność własną, chcę się wpatrywać w Ciebie i na zawsze trwać w Twojej światłości. O Gwiazdo moja ukochana, utwierdź mnie, abym nie mogła się oddalić poza obręb Twoich promieni.
+
O Ogniu trawiący, o Duchu Miłości, zstąp na mnie, ażeby w mej duszy dokonało się jakby wcielenie Słowa: abym była dla Niego jakby nowym człowieczeństwem, w którym mógłby ponawiać swoją Tajemnicę. A Ty, mój Ojcze, racz się skłonić ku Twemu maleńkiemu stworzeniu, "okryj je swoim cieniem" i racz w nim widzieć jedynie "Twego Umiłowanego, w którym sobie upodobałeś".
O Boska Trójco, moje Wszystko, moja Szczęśliwości, Samotności nieskończona, Bezmiarze, w którym się gubię, wydaję się Tobie jako zdobycz. Ukryj mnie w Sobie, zamieszkaj we mnie, abym ja mogła zamieszkać w Tobie, czekając na wejście w Twoją światłość i w przepaść Twego bezmiaru.
+
W nocy samotnej, rozmodlonej ciszą,
po falach morza, które nią kołyszą, łódka ma płynęła.
A gdy był pokój na morzu i niebie -
rzekłbyś, że Stwórca mówi sam do ciebie;
lecz nagle wicher wstrząsnął głąb bałwanów
i porwał łódkę na dno oceanu.
Potem przepastnym swoim wirem wchłonął
w cudowną otchłań: Świętej Trójcy łono.
O, już nie ujrzy mnie nikt u wybrzeży,
bom znikła w Panu, Bóg do mnie należy;
w Niezmierzoności dusza ma spoczęła
w bezkresie czasu ze swoimi Trzema...
+