sobota, 8 stycznia 2022

Życzę Ci poznania Miłości.

 

                             Urodziliśmy się, aby kochać i być kochanym.



Głód miłości jest straszniejszy, niż głód braku pożywienia.
A wiele przetrwamy, gdy wiemy, że jesteśmy kochani i akceptowani.

Miłości i bliskości potrzebuje nasze ciało, ale najbardziej nasza dusza.
Ona bez miłości ginie, tworzą się choroby w ciele, zamykamy się na otaczający świat.
Jeżeli nie odczuliśmy miłości jako dzieci, będzie nam bardzo trudno kochać:
kochać Boga, siebie, swoich najbliższych i cały świat, nasze serce jest nie obudzone.

Ciągle szukamy kogoś lub czegoś, tego, co da nam szczęście.
Często nie potrafimy uwierzyć, że ktoś nas kocha dla nas samych.

Kiedy zostaliśmy zranieni, doznaliśmy krzywdy, upokorzenia, odrzucenia,
czuliśmy się wykorzystani, oszukani, wtedy mogliśmy zamknąć nasze serce,
a nawet spowodować jego skamienienie lub zaskorupienie.
To bardzo ciężki stan, w nim oskarżamy cały świat, a nawet Boga, oskarżamy siebie.
Nic nas nie cieszy, mimo, że mamy tak dużo, ciągle jesteśmy nienasyceni.
Nie wiemy, jak sobie z tym poradzić, jak to zmienić, załamujemy się.

Jeżeli czujesz podobnie jak ja, przed moim "nowym narodzeniem" - szukaj i proś o Drogę.
Droga do szczęścia prawdziwego zostanie ci pokazana,
w odpowiednim czasie spotkasz ludzi, którzy byli jak ty, zaślepieni,
a którzy szukali i znaleźli, a teraz świadczą o Miłości.
Zapewniam cię, że samo przyzwolenie na zmianę otworzy cię na nowy świat,
który trudno opisać słowami, ale jest w nim spokój, wyciszenie, pogodzenie i Miłość,
                              bo to Bóg jest Miłością.
Chciałabym cię kiedyś spotkać na mojej drodze i opowiedzieć ci
o moich bólach i krzyżach, ale i o niezliczonej ilości cudów, których doznałam i doznaję nadal,
                             bo przecież życie i wiara w życie wieczne - to cud.

niedziela, 19 grudnia 2021

Boże Narodzenie 2021



Niedługo już ogłoszą Gloria, chwała na wysokości Bogu!
A czy ja usłyszę to wezwanie i śpiew Aniołów?
A może będę jeszcze przy lepieniu pierogów,
może przy rybie po grecku, a może po prostu zmęczona zasnę?
Nie, nie! Tym razem nie dam się w to zaplątanie wplątać!
Potrzeba mi Ciebie, Panie, tak bardzo czekam na każde spotkanie z Tobą,
więc nie mogę nie czuwać w tę Świętą Noc Twojego Narodzenia.
Jak to wydaje się odległe - ponad dwa tysiące lat minęło
od kiedy przyszedłeś na ziemię i po niej stąpałeś.
Pozwoliłeś mi być w miejscu Twojego Narodzenia,
w grocie betlejemskiej i chodzić po drogach, którymi Ty chodziłeś.
Składam Ci za to moje dziękczynienie i uwielbienie.
Dziękuję Ci Drogi Jezu za to, że otworzyłeś mi oczy serca,
że posyłasz mnie do ludzi potrzebujących wsparcia,
ale przede wszystkim do tych potrzebujących
Ciebie mój Panie i Zbawicielu.

Lecz co robić, gdy nie chcą Cię przyjąć, jak przed wiekami?

Bardzo się staram, by wtedy wytrwać w pokorze i modlitwie,
ale Panie, Ty wiesz, że moje łzy płyną same i nie umiem ich powstrzymać,
mimo zawierzenia Tobie, mimo pełnej ufności w Twoje Słowo: "Ufaj córko."

Proszę, Cię, Boże Dzieciątko o cud nawrócenia,
właśnie w tę noc, gdy rodzisz się TY - Bóg-Człowiek,
w Betlejem i w każdym czystym sercu.

Do bożonarodzeniowych przemyśleń:

 Wtedy jest Boże Narodzenie

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata 
i wyciągasz do niego ręce, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad, 
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei "więźniom", 
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość, 
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy, 
jest Boże Narodzenie.

Matka Teresa z Kalkuty 

niedziela, 14 listopada 2021

Ku radości wiecznej...

 

                                                                          

"Nie mamy już miejsca stałego
Wśród wszystkich zakątków tej ziemi.
Szukamy wciąż miejsca stałego
Wciąż do nowego dążymy.
Ale przyjdzie taki dzień
Gdy zapuka do ciebie Ktoś
Wówczas powie ci: Odnalazłeś swój dom
Dom spotkania Miłości.
 
Będzie to piękne spotkanie
Spotkanie, którego nie zna nikt.
Będzie to przebywanie
Na zawsze i po wieczne dni.
Jasność stanie przed tobą
I ciemność na zawsze przeminie
Pan wyjdzie na to spotkanie
W jedynej dla ciebie godzinie..." 

+

Panie!
Mam wiarę, którą we mnie umacniasz,
mam nadzieję, którą moje serce napełniasz, 
mam miłość, której uczysz mnie co dnia. 
Czy w TEJ godzinie zwołasz mnie po imieniu?
Czy powiesz: "Przyjdź, bo to Ja ciebie stworzyłem?"
 Jesteś Wielkim Adonai, 
Tajemnicą Życia i Zmartwychwstania,
 Ty Jesteś, Który Jesteś Obecny na wieki. 
Bądź uwielbiony w Twojej Miłości i Miłosierdziu.

+

Przez Krew swoją, Panie, odkupiłeś nas wszystkich,
z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu. 

+

Duchu Święty, który czuwasz nad nami gdy śpimy i gdy czuwamy 
- bądź uwielbiony Panie,
Duchu Święty, który opiekujesz się naszymi nieśmiertelnymi duszami 
- bądź uwielbiony Panie,
Duchu Święty, który wzywasz nasze dusze w chwili śmierci 
- bądź uwielbiony Panie.

+
 

poniedziałek, 8 listopada 2021

Panie, przymnóż nam wiary.


                                                                                                                                            

Panie, przymnóż nam wiary…

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie rozumiemy Twojej miłości, 
nie ufamy Ci i dlatego nieustannie wzmaga się w nas lęk przed Tobą.

Z powodu naszej małej wiary traktujemy Cię jako rywala,
 który wbrew naszej woli pragnie zawładnąć naszym życiem, 
zdominować je.

A Ty przecież jesteś najlepszym Ojcem, 
który szanuje wolność swoich dzieci. 
Ty pragniesz jedynie naszego szczęścia.
Ty czuwasz i troszczysz się o nas jak najlepsza matka.

Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ sami nie radzimy sobie
z naszym życiem. Czyż nie powiedziałeś, 
że bez Ciebie nic dobrego uczynić nie możemy? 
Nasze starania zbudowania naszego życia w oparciu o nasze własne, 
ludzkie siły, spełzają na niczym.
I dlatego ono rozsypuje się nam, staje się coraz bardziej powierzchowne, 
banalne, miałkie i gorzkie.
Tak łatwo poddajemy się zniechęceniu, ba, nawet pogardzie do życia.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ czujemy się osaczeni przez grzech, zło i całą niesprawiedliwość świata, w jakim żyjemy.
Przeraża nas przemoc, okrucieństwo, poniżanie słabych, lekceważenie ubogich, wykorzystywanie dzieci.

Panie przymnóż nam wiary, ponieważ wiemy, 
że sami jesteśmy zdolni do zła, 
które przeziera przez nasze namiętności i pożądania.
Panie, przymnóż nam wiary, ponieważ nie umiemy budować więzi 
z naszymi najbliższymi. Ciągle – jakby wbrew nam samym – 
stwarzamy wokół siebie konflikty, nieporozumienia, 
które uprzykrzają życie nam i braciom. 
I choć wiemy, że oni nas kochają i my pragniemy 
odwzajemniać ich miłość, 
to jednak nasze uczucia niechęci, gniewu, złości 
stają się nieraz silniejsze od nas. 
Wbrew naszej szczerej woli kochania, ranimy naszych bliźnich.

Przymnóż nam wiary, ponieważ jest ona darem i łaską. 
Codziennie od nowa chcemy o nią prosić, 
ponieważ tylko w ten sposób możemy ją zachować i pomnażać.

 

poniedziałek, 11 października 2021

Jezus Królem uchodźców !!!


Biada !!!

                                Jezus, z taką pychą ukoronowany na Króla katolickiej Polski, 

                                                                opuścił nasz kraj !!!

Pan przeszedł przez zasieki z kolczastego drutu i przebywa z uchodźcami !!!
Biada nam, po trzykroć biada, bo nie wiemy, czy Pan do nas jeszcze powróci ?!!!
Poszłabym za Tobą, Panie, ale nie pozwolą. Tak mi wstyd za mój kraj.
To takie jest nasze chrześcijaństwo, miłosierdzie, życie Ewangelią?
Gdzie są wszyscy obrońcy życia? Czy tylko o dzieci nienarodzone trzeba walczyć?
A dzieci narodzone można wypychać do lasu na zimno, głód, a może śmierć?!!!
Czyje sumienie obciąży śmierć naszych sióstr i braci, przecież są także dziećmi Boga.
Pociesz, Jezu tych przemarzniętych i głodnych,
przemień skamieniałe serca władców.

I znowu przychodzą na myśl
słowa jednego z wieszczów:

   Do polityka  

Kto ty jesteś, człowieku
Zbrodniarz, czy bohater?
Ty, którego do czynu
Wychowała noc
Oto starca i dziecka
W ręku dzierżysz los
I twarz twoja zakryta
Jak Golem nad światem
Kto ty jesteś, człowieku?

Czy obrócisz w popioły
Miasto czy ojczyznę?
Stój! Zadrżyj w sercu swoim
Nie umywaj rąk
Nie oddawaj wyroku
Niespełnionym dziejom
Twoja jest waga
I twój jest miecz

Ty ponad ludzką troską
Gniewem i nadzieją
Ocalasz albo gubisz
Pospolitą rzecz
Ciemność nadchodzi...

Gwarne miasta i pola
Kopalnie, okręty
Na twojej dłoni ludzkiej
Jakże ludzkiej
Patrz: linia twego życia
Tędy będzie szła

Trzykroć błogosławiony
Po trzykroć przeklęty
Władco dobra lub zła
Władco dobra, albo władco zła
Kto ty jesteś, człowieku?
                     Czesław Miłosz 

WYPEŁNIAJCIE prawo i sprawiedliwość, uwalniajcie uciśnionego
z rąk ciemiężcy, obcego zaś, sieroty i wdowy nie uciskajcie
ani nie czyńcie im gwałtu; krwi niewinnej nie rozlewajcie. Jr 22,3

Bóg powstaje w bożym zgromadzeniu,
sprawuje swój sąd wśród istot niebieskich:
"Jak długo będziecie sądzić niegodziwie
i trzymać stronę występnych?
Ujmijcie się za sierotą i uciśnionym,
oddajcie sprawiedliwość ubogim i nieszczęśliwym.
Uwolnijcie uciśnionego i nędzarza,
wyrwijcie go z rąk występnych..."
Powstań, Boże, i dokonaj sądu nad ziemią,
bo wszystkie narody są Twoją własnością. Psalm 82


 

niedziela, 26 września 2021

Modlitwa ufnego dziecka o ochronę






Wszechmogący i Miłosierny Boże,
Stwórco wszystkich i wszystkiego,
nigdy niekończąca się Miłości i Miłosierdzie
do swoich ziemskich dzieci.
Oto ja, najsłabszy z najsłabszych,
najgorszy z najgorszych, ostatni z ostatnich,
ale pierwszy przed największymi grzesznikami
żebrzę dziś u Twych świętych stóp
łaski odpuszczenia grzechów i Miłosierdzia.
Oto ja (wymienić swoje imię) zrywam dziś wszelkie więzy bez wyjątków: 
przywiązania, ofiarowania, posługi i oddania mnie
złemu duchowi, świadomie i nieświadomie, jawnie i tajnie,
zarówno uczynione przeze mnie jak i te poczynione
przez moich przodków i krewnych, oraz inne osoby:
złośliwe, zawistne, żyjące w nienawiści i sugestii szatana. 
Mocą Miłości Boga do ludzi, 
Mocą Imienia Jezus i Mocą Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa, 
rozwiązuję, likwiduję i unicestwiam bez żadnych wyjątków 
wszelki diabelski, demoniczny wpływ na moje życie, zdrowie i duszę 
oraz niweczę wszelkie przyczyny, skutki 
i następstwa szkód jakie wyrządziły mi demony w moim życiu, 
na moim zdrowiu i mojej duszy.
Bo nie ma nic ponad Boga i Jego Miłość do ludzi 
stworzonych na Jego obraz i podobieństwo. 
Tatusiu Niebieski oto pragnę żyć Twoją Miłością, 
oddychać Twoją Świętą Wolą, 
wypełniać Twoje Święte postanowienia.
Nie pozwól by szatan niszczył naszą pracę 
i niweczył owoc pracy rąk naszych.
Nie pozwól by niszczył nasze zdrowie i duszę, 
odbierając nam radość bycia z Tobą 
i możliwość kochania i służenia Tobie.
Tatusiu wygnaj demona z ziemi, który staje na przeszkodzie 
w poszukiwaniu, miłowaniu i wysławianiu Ciebie,
NAJWYŻSZEGO BOGA.
Ukochany Panie Jezu, Synu Boży, zanurz w Twojej Najdroższej Krwi 
wszystkie sprawy moje i całego świata, nasze zdrowie, naszą pracę, 
wszystkich moich krewnych, znajomych, 
przyjaciół i nieprzyjaciół oraz grzeszników, 
daj wytchnienie od chorób, trosk, trudu, znoju i traumy.
PANIE JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ. 
 Umiłowany Duchu Święty Boże, Duszo mojej duszy,
Miłości mojego serca, Siło mojego istnienia,
uwielbiam Cię, oświecaj, kieruj, wzmacniaj i pocieszaj mnie. 
 Powiedz mi, co mam czynić i rozkaż mi to wykonać. 
 Poddaję się chętnie wszystkiemu, czego ode mnie zażądasz, 
 pragnę przyjąć wszystko, co na mnie dopuścisz, 
daj mi tylko poznać Twoją świętą wolę. 
Duchu Święty przemień nasze napięcie w święte odprężenie, 
przemień nasz niepokój w kojącą ciszę, 
przemień nasze zatroskanie w spokojną ufność,
 przemień nasz lęk w nieugiętą wiarę, 
przemień naszą gorycz w słodycz Twej łaski, 
przemień mrok naszych serc w delikatne światło, 
przemień naszą obojętność w serdeczną życzliwość,
przemień naszą noc w Twoje święte światło, 
przemień zimę naszych dusz w Twoją żywą wiosnę,
przemień naszą pychę w świętą pokorę. 
Rozpal w nas miłość, zgaś w nas zmysłowość, 
wypełnij naszą pustkę, wyprostuj nasze drogi .
 
CHWAŁA, UWIELBIENIE I DZIĘKCZYNIENIE
OJCU I SYNOWI
I DUCHOWI ŚWIĘTEMU 
TERAZ I NA WIEKI WIEKÓW.
AMEN.

 

wtorek, 14 września 2021

Błogosławiony Kardynale Stefanie.


     Błogosławiony Kardynale Stefanie, Twojemu orędownictwu powierzamy nasze potrzeby,

prace i nasze dusze. Wyproś dla nas łaskę i pomoc, abyśmy mocni w wierze żyli ufnością

w dobroć Bożą i kierowali się w życiu miłością i sprawiedliwością. Błądzących prowadź

do Kościoła, wyjednaj słabym łaskę pokuty i wytrwanie.

Weź w opiekę małżeństwa i rodziny, wspomagaj rodziców w wychowywaniu dzieci,

czuwaj nad młodzieżą. Módl się do Boga za chorych i cierpiących naszej Ojczyzny.

Uproś nam błogosławieństwo dla naszych codziennych prac. Obudź ducha pobożności 

i miłości do Matki Bożej. Spraw swą modlitwą u Boga, abyśmy kochali nasz Kościół,

żyli według przykazań i osiągnęli chwałę u Boga . Amen. 

 

10 punktów Dekalogu życia wewnętrznego wg Kardynała Stefana.

1. Mów mało - żyj bez hałasu - cisza.

2. Czyń wiele, lecz bez gorączki, spokojnie.

3. Pracuj systematycznie.

4. Unikaj marzycielstwa - nie myśl o przyszłości, to rzecz Boga.

5. Nie trać czasu, gdyż on do ciebie nie należy, życie jest celowe,

a więc i każda w nim chwila.

6. We wszystkim wzbudzaj dobre emocje.

7. Módl się często wśród pracy - beze Mnie nic nie możecie uczynić.

8. Szanuj każdego, gdyż jesteś odeń gorszy; Bóg pysznym się sprzeciwia. 

9. Wszelką mocą strzeż swojego serca, ponieważ z niego wypływa życie.

10. Miłosierdzie Boże na wieki wyśpiewywał będę.