wtorek, 11 maja 2021

Moje dłonie...

 

 
Moje dłonie są piękne, ale nie taką pięknością jaką zachwyca się świat.
Kocham je, bo są częścią mnie, służą mi już ponad siedemdziesiąt lat.
Patrzę teraz na nie i myślę, że kiedyś były takie maleńkie, jak nadmorski kamyczek;
niezdarnie chwytały zabawki, głaskały buzię mamy, trzymały butelkę ze smoczkiem;
jak pomału uczyły się trzymać obsadkę ze stalówką i stawiać pierwsze litery w zeszycie.
O, pamiętam też, jak kręciły skakankę w rytm wyliczanki: "aniołek, fijołek, róża, bez..."
Gdy przyszedł czas trudny, to one pomagały mi pielęgnować chorą mamę;
one głaskały jej twarz i zamykały oczy, kiedy Bóg zabrał ją do siebie.
To moje ręce kreśliły dyplomowy projekt na wielu arkuszach kalki.
A ile przygotowały rodzinnych posiłków, sprzątnęły podłóg, umyły okien;
ile posadziły w ogrodzie kwiatów, warzyw, wyprasowały bielizny, a nawet pieluch. 
To one głaskały główki dzieci, przekładały stronice czytanych im książek.
A teraz? Wpatruję się w sznurki sinawych rurek napełnionych życiodajną krwią,
w nieco zdeformowane stawy i nieudolnie wypielęgnowane paznokcie.
Czy można zachwycać się takimi dłońmi? A nawet je kochać? 
Tak można, a nawet trzeba.
Błogosławię moje ręce za ich niesłychane umiejętności, za zwinność palców,
za posłuszeństwo moim myślom, a właściwie podświadomości, bo przecież nie muszę
ich pouczać jak mają chwytać, zginać się, by coś przenieść, podtrzymać, pochwycić.
One wiedzą jakie ruchy należy wykonać, aby umyć włosy, czy zjeść zupę.
A teraz, w bardzo trudnym czasie pandemii, moje ręce zostały uświęcone.
Tak, tak, to nie przesada. - na moje ręce zstępuje żywy Bóg, mój Pan, mój Jezus.
Niektórzy twierdzą, że tak nie wolno, że to profanacja.
A ja mówię: "Dziękuję Ci, Boże Wszechmogący, że mogę Cię przyjąć w moje dłonie,
popatrzeć na Ciebie i z wielkim szacunkiem, radością i miłością - włożyć do ust"
Wierzę, że przemieniasz mnie, uzdrawiasz moją duszę i ciało.
To Ty, Jezu, sprawiasz, że życie moje oddaję w Twoje Święte Ręce.
 Ufam Twojej Miłości i Miłosierdziu.
Bądź uwielbiony, błogosławię Cię i wywyższam.

Witaj Pokarmie, w którym Niezmierzony,
nieba i ziemi Twórca jest zamkniony.
Witaj Napoju zupełnie gaszący umysł pragnący.

Witaj z niebiosów Manno padająca,
rozkoszny w sercach naszych smak czyniąca.
Wszystko na świecie co jeno smakuje,
w Tym się najduje.

Witaj Krynico wszystkiego dobrego,
Ty bowiem w sobie masz Boga samego.
Znasz ludziom wszystkie Jego wszechmożności,
niesiesz godności.

Witaj rozkoszne z ogrodu rajskiego
drzewo Owocu pełne żywiącego.
Kto Cię skosztuje śmierci się nie boi
choć nad nim stoi.

Witaj jedyna serc ludzkich Radości,
witaj strapionych wszelka łaskawości.
Ciebie dziś moje łzy słodkie szukają,
k,Tobie wołają.



środa, 5 maja 2021

ABBA, Tatusiu...

 


Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, Ty stworzyłeś wszechświat - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty uczyniłeś dobrymi wszystkie stworzenia - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty zawarłeś z ludźmi nowe Przymierze - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty opiekujesz się każdym z nas - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty nas miłujesz z niepojętą czułością - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty znasz słabości swoich dzieci - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty nigdy nie opuszczasz swoich synów i córek - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty sprawiasz, ze słońce wschodzi nad dobrymi i złymi - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty jesteś dobry dla ludzi niewdzięcznych i grzesznych - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty przenikasz głębię naszego serca - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty objawiasz się prostaczkom - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty odsłaniasz swoje oblicze szukającym Ciebie szczerym sercem - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty gasisz pragnienie ludzi żywą wodą swojej łaski - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty nieustannie okazujesz nam miłosierdzie - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty obiecałeś ubogim radość w swoim królestwie - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty w swojej miłości jesteś blisko cierpiących - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty okazujesz litość biednemu, który nie znajduje pomocy - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty posłałeś swojego Syna nie po to, by świat potępił, ale by go zbawił - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty w swoim zmartwychwstałym Synu odnawiasz ludzi i rzeczy - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze, Ty posyłasz Ducha świętości i miłości - Boże, usłysz i przebacz.

Ojcze nasz...

Boże, w Twoim Synu mamy prawo nazywać Ciebie Ojcem; Ty chcesz, byśmy postępowali w świętości i sprawiedliwości przed Twoim obliczem, pomnóż w nas Twoją miłość, abyśmy radowali się życiem we wspólnocie świętego Kościoła. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

(Abba)

Ojcze, Stworzycielu świata, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, Podtrzymujący świat w istnieniu, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, mądrości wieczna, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, dobroci nieskończona, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, niewysławiona Opatrzności, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, źródło wszystkich rozkoszy, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, najświętszy, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, najsłodszy, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, niewyczerpanego miłosierdzia, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasz Obrońco, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasza Miłości, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasza Światłości, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasza radości i nasza chlubo, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, hojny dla wszystkich Twoich stworzeń, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, panujący nad wszystkimi narodami, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, chwało Kościoła świętego, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nadziejo chrześcijan, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, mądrości przywódców, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, wspaniałości królów, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, pociecho ludów, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, radości kapłanów, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nagrodo sprawiedliwych, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, wzorze dla ojców, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, darze życia rodzinnego, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, wesele dziewic, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, przewodniku młodych, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, przyjacielu dzieci, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, podporo nieszczęśliwych, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, wolności niewolników, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, światłości pogrążonych w ciemności, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, kruszący pychę grzeszników, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasza ucieczko w strapieniu, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, nasza nadziejo w rozpaczy, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, zbawczy porcie w niebezpieczeństwach, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, ratunku ubogich, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, pokoju nasz i obrońco w niedostatku, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, przychodzący z pomocą w naszych potrzebach, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, pociecho zasmuconych, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, obrono sierot, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, pokoju starców, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, ucieczko umierających, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, życie umarłych, zmiłuj się nad nami.

Ojcze, chwało świętych, zmiłuj się nad nami.


Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie!

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!


Módlmy się. Ojcze nieskończenie dobry i miłosierny, Ty gorąco pragniesz rozszerzyć swe królestwo miłości w sercach swoich stworzeń, chwale Twej radości i szczęścia; prosimy Cię, niech się spełni Twoja Wola, abyś był znany, kochany i czczony przez ludzi i żeby nasze rodziny trwały w jedności i Twoim pokoju. Przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana oraz przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych.

Amen.


czwartek, 1 kwietnia 2021

Tajemnica Trzech Nocy...

 



 

Noc Czwartkowa - Noc Ogrójca, Noc Konania, Noc Ciemnicy.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy?
Cóż znaczy, Panie? Dalej nie jestem w stanie pojąć, nie rozumiem :
OGROMU TEJ TAJEMNICY !!!

Noc Piątkowa - Noc Końca Męki, Noc Wypełnienia, Noc Zwycięstwa Krzyża.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy?
Cóż znaczy, Panie? Dalej nie jestem w stanie pojąć, nie rozumiem :
OGROMU TEJ TAJEMNICY !!!

Noc Sobotnia - Noc Szabatu, Noc Mocy Boga, Noc Zmartwychwstania.
Cóż znaczy, Panie, być wtedy z Tobą? Że klęczę? Że trwam?
Że odmawiam modlitwy? Powoli, moje serce zaczyna odkrywać,
pomału powstaję z klęczek, podnoszę ręce, już wierzę :
ZMARTWYCHWSTAŁEŚ!!! DLA MNIE !!!

Chwała Królowi wieków!
Chwała Zbawicielowi, chwała!
On żyje pośród nas!!!

piątek, 19 lutego 2021

Droga Krzyżowa Chrystusa cierpiącego w ludziach.



Ta Droga Krzyżowa jest rachunkiem sumienia, pytaniem, czy Chrystus cierpi obecnie 
w jakimś człowieku z powodu nas. Czy się poprawimy i naprawimy krzywdy?

Stacja pierwsza - Jezus na śmierć skazany.
+
"Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy", 
a jednak "wydał Go im, aby Go ukrzyżowano".
Niewinnego wydał na śmierć! 
I my czynimy tak samo, gdy wydajemy niesprawiedliwy sąd o bliźnim.
A sąd ludzki jest zawsze niesprawiedliwy, bo człowiek nie wie wszystkiego o swoim 
bliźnim. Czasem fałszujemy umyślnie opinię o drugim człowieku, 
bo jesteśmy złośliwi.
Nie wystarczy więc spowiadać się z kłamstw, oszczerstw, obmów i plotek. 
Trzeba krzywdę naprawić.

Módlmy się za wszystkie ofiary naszych niesprawiedliwych ludzkich sądów i osądów.

Stacja druga - Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.
+
Piłat wydał im Jezusa, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa.
A Jezus dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, 
które po hebrajsku nazywa się Golgota.
"Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona."
Jestem ciężarem dla otoczenia, jestem nieznośnym, przykrym, 
uciążliwym dla najbliższych, dla współpracowników. 
Z powodu mnie cierpią. Jestem dla nich krzyżem.

Módlmy się za wszystkich cierpiących z powodu nas.

Stacja trzecia - Jezus upada pod krzyżem.
+
Pierwszy upadek. Może droga była nierówna, może potknął się o kamień, 
a może ktoś Go po prostu popchnął.
Ile razy spowodowałem nieszczęście bliźniego, wypadek w wyniku brakoróbstwa, 
upadek z powodu złego przykładu, zgorszenia. Myślę, że mogę się z tego spowiadać.
A skutki? One przecież zostaną i dalej moje konto obarczają.
 Pomóż mi Panie, naprawić zło wynikłe z mojej lekkomyślności.

Módlmy się za ludzi nieszczęśliwych z naszego powodu.

Stacja czwarta - Jezus spotyka Matkę.
+
Spotkanie z Matką. Ona boleje nad męką Syna, niewinnie cierpiącego. 
Ile matek boleje, bo dzieci ich spotkało nieszczęście z mego powodu, 
z mojego braku obowiązkowości, z mojej bezmyślności.
 Ile matek boleje z powodu krzywdy wyrządzonej im przez dzieci.

Módlmy się, aby nasze czyny niosły innym pociechę i radość, a nie ból i łzy.

Stacja piąta - Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi.
+
"Człowiek pewien wpadł w ręce zbójców, ci zostawiwszy go na pół umarłego, odeszli.
Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.
Tak samo lewita;zobaczył go i minął."
Ile razy postępowałem tak samo: zobaczyłem, wzruszyłem ramionami 
i poszedłem dalej.
A przecież Pan powiedział: " Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu 
z tych najmniejszych, tegoście i mnie nie uczynili".

Panie, wybacz nam grzechy popełnione przez zaniedbanie dobra.

Stacja szósta - Weronika ociera twarz Jezusowi.
+
Weronika nie lamentuje jak inne kobiety, ale pomaga. Jest odważna, bo kocha.
Nie pomagam, bo jestem tchórzem. Jestem tchórzem, bo nie kocham. 
I przy tym myślę, że jestem pobożny. Lamentuję, że czasy, 
ludzie, młodzież jest niedobra, 
ale nic nie czynię, aby się sytuacja poprawiła. 
Taka pobożność jest pusta.

Módlmy się za pracowników służby zdrowia, by za przykładem Weroniki 
pomagali innym z miłością.

Stacja siódma - Jezus upada po raz drugi pod krzyżem.
+
Jezus znów upada pod krzyżem. Śmieją się z Niego zamiast pospieszyć z pomocą.
Ile razy cieszyłem się z upadku, niepowodzenia, nieszczęścia, 
choroby drugiego człowieka.
Ukrywałem swoją złośliwość pod pobożnym płaszczykiem mówiąc,
że bliźniego spotkała "kara Boska".

Panie udziel nam daru wrażliwości, abyśmy zauważali każdą nędzę ludzką
i skutecznie starali się jej zaradzić.

Stacja ósma - Jezus pociesza płaczące niewiasty.
+
 "A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim...
Płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi."
Lament bez niesienia pomocy pogarsza nieraz sytuację cierpiącego.
Aby przyjść bliźniemu z pomocą trzeba stawić się w jego sytuację.
 Nawet samo uważne wysłuchanie skargi cierpiącego
może stać się dla niego leczniczym balsamem.

Spraw, Panie, abyśmy byli wszystkim dla wszystkich przez zatroskaną miłość 
do drugiego człowieka. Módlmy się o religijne wychowanie naszych dzieci.

Stacja dziewiąta - Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci. 
+
Trzeci upadek. To chyba już koniec. Po boleściach biczowania 
i cierniem koronowania trud wznoszącej się w górę drogi.
"Dalej" - krzyczą oprawcy, bijąc i kopiąc swoją ofiarę.
Bić leżącego, dobić tego, który upadł; odebrać nadzieję człowiekowi na jego powrót
do normalnego życia, to tyle prawie co go przekreślić.
Zabić bowiem nadzieję, to zabić człowieka.

 Módlmy się o życiodajną moc nadziei.

Stacja dziesiąta - Jezus z szat obnażony. 
+
"Rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy".
Przyszli sąsiedzi okradli chorego, przyszli koledzy i ograbili słabego, 
przyszły dzieci i zabrały staremu ojcu resztę jego mienia.
 "Byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie."

Przez Twoje na krzyżu ogołocenie naucz nas, Chryste, 
właściwej postawy wobec dóbr doczesnych 
oraz zrozumienia, na czym polega ubóstwo w duchu.

Stacja jedenasta - Jezus przybity do krzyża.
+
"I ukrzyżowali Go". Już nie będzie chodził, nauczał, uzdrawiał, błogosławił dzieci.
Już nie będzie nam dokuczał swoja prawdą i miłością.
Wyrzuciliśmy Go z miasta na wzgórze straceń.
Nie ma Go już w naszym mieszkaniu ani w sercach, ani w modlitwie, książce;
 nawet obrazu lub krzyża już nie posiadamy. Pozbyliśmy się Jego.
Wystarczy, jeśli jest w kościele.
 Tam od czasu do czasu pójdziemy, dla formalności, dla zwyczaju.

Nie pozwól, Panie, aby w naszym życiu powtórzyła się tragedia ludzi z Kalwarii
 przez wyrzucenie Boga z naszego życia.

Stacja dwunasta - Jezus umiera na krzyżu.
+
 "A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i oddał ducha"
Nareszcie pozbyli się Go. Tymczasem zabili dawcę życia, źródło błogosławieństwa.

Nie dopuść, Panie, byśmy przedłużali ból Twego krzyżowania pozbywając się 
dziecka, człowieka chorego, starego, niewygodnego.

Stacja trzynasta - Zdjęcie z krzyża.
+

Józef z Arymatei, uczeń Jezusa, i Nikodem zabrali ciało Jezusa
i obwiązali je w płótno 
razem z mieszaniną mirry i aloesu. 
Oto ci, którzy pomagają w nieszczęściu.
W takich bowiem sytuacjach nie wystarczy współczuć, 
trzeba pomóc w załatwianiu licznych, koniecznych formalności 
związanych z pogrzebem.

Spraw, Panie, byśmy chętnie służyli Tobie w potrzebującym pomocy człowieku.

Stacja czternasta - Jezus złożony do grobu.
+
"Józef z Arymatei zabrał ciało i złożył w swoim nowym grobie wykutym w skale".
Troska o pogrzeb, o grób, o groby opuszczone, mogiły poległych, 
to przejaw subtelnej miłości.
Ożywiony tym uczuciem chrześcijanin pamięta o zmarłych w modlitwach, 
w czasie Mszy,w rocznicę urodzin, imienin, śmierci. 
Kto kocha, pamięta i pomaga.

Miłość wierna silniejsza jest od śmierci. Módlmy się za naszych zmarłych.

Modlitwa końcowa.
O Jezu, połóż mękę, krzyż i śmierć Twoją pomiędzy sądem Twoim 
z duszą moją teraz i w godzinę śmierci mojej. 
Racz dać żywym i umarłym ochłodę i przebaczenie. 
Kościół Twój obdarz pokojem i zgodą, 
nas grzeszników życiem i chwałą wieczną, 
który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, 
Bóg po wszystkie wieki wieków.
Amen.


czwartek, 21 stycznia 2021

Pan moim światłem i zbawieniem moim.


 

"Pan moim światłem i zbawieniem moim,

kogóż miałbym się lękać?

Pan obrońcą mego życia,

przed kim miałbym czuć trwogę?" Ps.27

-----------------------------------------------------------------

" Proszę Cię o dwie rzeczy,
nie odmów mi - proszę - nim umrę:
Kłamstwo i fałsz oddalaj ode mnie,
nie dawaj mi bogactwa ni nędzy,
żyw mnie chlebem niezbędnym,
bym syty nie stał się niewiernym,
nie rzekł: «A któż jest Pan?»
lub z biedy nie począł kraść
                      i imię mego Boga znieważać." 
Prz.30 7-9

-----------------------------------------------------------------

"Oto Bóg jest zbawieniem moim!

Będę miał ufność i nie ulęknę się,

bo mocą moją i pieśnią moją jest Pan.

              On stał się dla mnie zbawieniem!" Iz 12,2

-------------------------------------------------------------------

"Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,

na tych, którzy oczekują Jego łaski,

aby ocalił ich życie od śmierci

i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,

On jest naszą pomocą i tarczą.

Raduje się w Nim nasze serce

ufamy Jego świętemu imieniu.

Niech nas ogarnie Twoja łaska, Panie,

                 według nadziei pokładanej w Tobie." Ps.33

https://www.youtube.com/watch?v=h6PWZDDqJYQ&t=3s



niedziela, 17 stycznia 2021

Modlitwa o uzdrowienie .




Modlitwa o uzdrowienie fizyczne.

Panie Jezu,
wierzę, że jesteś żywy i zmartwychwstały.
Wierzę, ze jesteś rzeczywiście obecny
w Najświętszym Sakramencie Ołtarza i w każdym
z nas, wierzących w Ciebie.
Uwielbiam Cię i oddaję Ci chwałę.
Dzięki Ci składam, Panie, za to, że przychodzisz
do mnie jako żywy chleb, który zstąpił z nieba.
Ty jesteś pełnią życia.
Ty jesteś zmartwychwstaniem i życiem.
Ty jesteś Panem, uzdrowieniem chorych.
Dzisiaj chcę Ci przedstawić wszystkie moje choroby,
ponieważ Ty sam mnie doganiasz tam,
gdzie teraz jestem.
Ty jesteś wieczną obecnością i Ty mnie znasz.
Proszę więc teraz Ciebie, Panie, abyś miał litość
nade mną.
Przyjdź do mnie poprzez Twoją Ewangelię,
aby wszyscy poznali,
że Ty jesteś żywy w Twoim Kościele dziś.
Przyjdź, aby odnowić moją wiarę w Ciebie
i moje zaufanie do Ciebie.
Błagam Cię o to, Jezu.
Miej litość nad moimi cierpieniami fizycznymi,
nad moimi zranieniami emocjonalnymi
i nad wszelką słabością mojej duszy.
Miej litość nade mną, Panie,
błogosław mi i spraw, abym odzyskał zdrowie,
by wzrosła moja wiara.
Otwórz mnie na cuda Twojej miłości,
abym i ja stał się świadkiem Twojej mocy
i Twojego miłosierdzia.
Proszę Cię, Jezu,
przez moc Twoich świętych ran,
przez Twój święty krzyż i Twoją najdroższą krew.
Uzdrów mnie, Panie.
Uzdrów moje ciało,
uzdrów moje serce,
uzdrów moją duszę.
Daj mi życie i to życie w obfitości.
Proszę cię o to za przyczyną Twojej Najświętszej Matki,
Panny Bolesnej,
która stała u stóp krzyża.
Proszę za przyczyną Tej,
która pierwsza kontemplowała Twoje święte rany
i którą dałeś nam za Matkę.
Objawiłeś nam, że już wziąłeś na siebie wszystkie
nasze boleści i w Twoich świętych ranach jest
nasze uzdrowienie.
Dziś, Panie,
przedstawiam Ci w wierze wszystkie moje słabości
i proszę Cię, abyś mnie całkowicie uzdrowił.
Proszę Cię dla chwały Ojca niebieskiego,
abyś uzdrowił także chorych z mojej rodziny
i moich przyjaciół.
Spraw, aby wzrastali w wierze i w nadziei
i aby uzyskali zdrowie na chwałę Twego imienia,
aby Twoje królestwo rozszerzało się coraz bardziej
i bardziej w ludzkich sercach,
poprzez znaki i cuda Twojej miłości.
Proszę Cię o to wszystko, Jezu,
ponieważ Ty jesteś dobrym Pasterzem,
a my wszyscy Twoimi owcami.
Jestem tak pewien Twojej miłości,
że zanim jeszcze poznałem wynik mojej modlitwy,
mówię Ci w wierze:
Dzięki Ci, Jezu, za to, co uczynisz we mnie
i w każdym z nas.
Dzięki za choroby, z których teraz uzdrawiasz.
Dzięki Ci za to, że nas nawiedzasz z Twoim miłosierdziem.

o. Emilieno Tardif MSC

Modlitwa o uzdrowienie fizyczne wg ojca Jamesa Manjackala

Mój Jezu, wierzę, że bardzo mnie kochasz.
Chwalę Cię i wielbię, gdyż jesteś moim jedynym Wybawcą i Panem.
Proszę Cię o całkowite uleczenie mojej choroby i uwolnienie mnie od niej.
Połóż swe zranione ręce na mojej głowie i spraw, aby Twoja uzdrawiająca siła
przepłynęła przez moje ciało, spraw, aby moja chora część ciała doświadczyła
cudownej siły Twojego uzdrawiającego dotyku.
Wzmocnij mnie Panie, abym mógł kroczyć Twoimi ścieżkami
i wykonywał wszystkie swoje obowiązki zgodnie z Twoją Świętą Wolą.
Chwalę Ciebie Panie! Dziękuję Ci Jezu, Alleluja!

https://www.youtube.com/watch?v=J023gaFfrSk&t=828s
 

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Czy naprawdę wierzysz w Zmartwychwstanie?

 


Jak cię oswoić śmierci? Jak cię pokochać? Jak czekać na ciebie?
Kiedy słyszymy o tobie, że kogoś zabrałaś, jesteśmy smutni,
czasem przerażeni, ale tak naprawdę nie chce nam się wierzyć,
że kiedyś zapukasz i do naszych drzwi.
Nie spiesz się, spokojnie, zaczekamy na ciebie bez pośpiechu.
Jeszcze musimy szczerze uwierzyć w zbawienie i zmartwychwstanie!
Teoretycznie przygotowani, teologicznie ustawieni,
a tak naprawdę?
Czy będziesz wzruszeniem? Czy będziesz zdziwieniem?
Czy bólem przejścia? Czy bólem odejścia?
Jesteś prawie tak potężna jak miłość, ale nie można się ciebie nauczyć.
Można jedynie: ZAUFAĆ.

"Nie lękajcie się - Bóg jest Miłością."
Kto zaufał Słowu, nie dozna zawodu i narodzi się na nowo,
narodzi do wiecznego życia.
TO - nam obiecał Pan.
Cieszmy się zatem na Jego spotkanie!

Tobie chwała, dziękczynienie,
Tobie cześć i uwielbienie.
Tobie żywioł śpiewa wszelki,
Tyś Najwyższy, Boże Wielki.

A gdy czasu kres nadchodzi,

daj nam spocząć w Twojej łodzi,
która oby dopłynęła,
gdzie jaśnieje Twoja chwała.

Tam gdzie wierni święci Twoi,

tam gdzie Tron Twój w blasku stoi,
gdzie Baranek nas zaprasza,
a Duch Twój radość ogłasza.

Gdzie Cię wielbi lud zbawiony,

Krwią Baranka odkupiony,
Księgę Życia gdzie czytają,
sprawiedliwych nagradzają.

Spraw o Panie Wszechmogący,

łaską swą Obdarzający,
aby wszystkie Twoje dzieci
mogły z Tobą żyć po śmierci. Amen. 


NIE ŻYJĘ PO TO, BY UMRZEĆ, UMIERAM PO TO BY ŻYĆ.