poniedziałek, 13 stycznia 2020

Jezu, Ty się tym zajmij...


                                                         Akt zawierzenia

Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.
Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.
Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.
A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.
Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.
Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: "Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.
Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.
Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.
Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.
(Z pism Sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

czwartek, 26 grudnia 2019

Narodził się !!!


Narodził się:

Król królów i Pan panów,
 Adonai, Emmanuel, Elohim, Mesajah, Christos, 
Książe Pokoju, 
 Jeshua,

JEZUS 
CHRYSTUS
BOGA SYN 
ZBAWICIEL

Jezu, świętujemy dwa tysiące dziewiętnaste Twoje Urodziny, 
 Urodziny Boga - Człowieka.
Wiesz, Panie, my, ludzie, składamy sobie wtedy życzenia, 
dlatego chcę dziś złożyć je Tobie.
Rozmyślam więc, jakie życzenia mogłyby Cię ucieszyć?
Przecież nie będę Ci życzyć zdrowia, szczęścia, pogody ducha,
nie będę Ci życzyć powodzenia, czy pomyślności.
Czego pragniesz, Panie?
Gdy zawisłeś na Krzyżu powiedziałeś: "Pragnę", 
czy wiem czego pragniesz?
Życzę Ci Jezu, mój Panie i Zbawicielu, aby się wypełniało to, za co umarłeś.
Życzę Kościołów pełnych dobrych ludzi, grzesznych, ale pięknych,
pięknych pokorą i Twoją miłością.
Życzę wielu serc wypełnionych po brzegi miłosierdziem, gotowych
oddać życie za braci, a nawet za wrogów.
Życzę, aby nasza wolna wola przemieniała się w Twoją wolę.
Życzę, abyś mógł radośnie się uśmiechać, gdy spojrzysz na Ziemię,
niezatrutą wyziewami, rodzącą smaczne i zdrowe płody.
Życzę, aby nieustannie Twoje stworzenia okazywały Ci wdzięczność
i składały dziękczynienie
Życzę, abyś zastał nas wszystkich czuwającymi, gdy znów przybędziesz.
Życzę, aby wszystkie Twoje dzieci mogły z Tobą żyć po śmierci.


 

sobota, 23 listopada 2019

Daj znak, gdzie się ukryłeś...


"Daj znak, gdzie się ukryłeś, Umiłowany,
zobacz serca mego rany..."

Święty Janie od Krzyża, twoja miłosna poezja daje mi 
nadzieję na Spotkanie.
Ty biegłeś przez góry wysokie i wybrzeża,
ja mogę tylko zamknąć drzwi swojej izdebki
i w ciszy - o c z e k i w a ć...
Dostaję wiele znaków Obecności...
Ale czemu On ucieka, gdy mnie rani?..

Dałeś mi, Jezu, drugie życie i niczym Ci za to nie odpłacę,
mogę tylko błagać o przyjęcie mojego dziękczynienia. 
Wiem, że tylko w Tobie, Panie, moja dusza zazna spokoju,
ale jak to wydaje się jeszcze daleko.
Oddaję Ci moje grzechy i ufam, że zakrólujesz w moim sercu,
w mojej duszy, w moim umyśle, w mojej ...codzienności.


Jezu, królujący z Krzyża, ukoronowany cierniową koroną,
ulituj się nade mną, nad Twoim Kościołem i nad całym światem.

Rozpięty na ramionach,
Jak sokół na niebie,
Chrystusie, Synu Boga,
Spójrz, proszę, na Ziemię:

Na ruchliwe ulice,
Zabieganych ludzi,
Gdy noc się już kończy,
A ranek się budzi,

Spójrz proszę, Sokole,
Na Wszechświat, na ziemię,
Na cichy, ciemny kościół,
Na dziecko wzywające Ciebie!

Pociesz zrozpaczonych,
Zrozum głodujących,
Modlących się wysłuchaj,
Wybacz umierającym,

A kiedy będziesz sądził,
Boskie Miłosierdzie,
Prosimy - Twoje dzieci -
Nie sądź na miarę siebie!
------------------------
Pieśń duchowa, św Jan od Krzyża:

https://www.youtube.com/watch?v=PM9yaDYim3E

wtorek, 1 października 2019

Miłość Jezusa.


Słowa Jezusa do siostry Benigny Consolaty: 

"Co szczególnie chcę ci powiedzieć, to, że dusza nie powinna nigdy bać się Boga,
bo Bóg jest cały miłosierny: największą radością Serca twego Jezusa jest
przyprowadzenie Swemu Ojcu wielu grzeszników; oni są moją chwałą, moją radością...
tak kocham tych biednych grzeszników. 
Napisz to: największą przyjemność, jaką mi można zrobić, to wierzyć w moją miłość,
im więcej się w nią wierzy, tym radość moja większa, a jeżeli kto chce, żeby była
ogromną, niech wierzy bezgranicznie w moją miłość.
Jeżeli jestem dobry dla wszystkich, to jestem bardzo dobry dla tych,
którzy Mi ufają.
Czy wiesz, jakie dusze najwięcej korzystają z mej dobroci?...Te, które najwięcej ufają...
Dusze ufające są złodziejkami mych łask...Napisz, że radość, jakiej doznaję
w duszy ufającej mi, jest niewypowiedziana."

Z myśli rekolekcyjnych O. Józefa Schryvers'a "Boski Przyjaciel":

Nikt nas tak nie kocha i kochać nie będzie jak Jezus. Uczynił serce nasze podobnym do swego,
aby je lepiej mógł umiłować i do wzajemnej pobudzić miłości.
Zna wszystkie jego tajniki, rozumie jego całą szlachetność i wszystkie słabości,
liczy wszystkie jego uderzenia. Czuwa nad nami, jak żadna matka nad dzieckiem swym
czuwać nie potrafi. Jest u naszego wezgłowia w nocy, aby pierwsze poruszenie serca
było dla Niego. Pozostaje z nami w ciągu dnia, aby żadne niebezpieczeństwo, 
aby żadna pokusa szkodzić nam nie mogła. Mieszka przy nas w tabernakulum, 
ze świętym człowieczeństwem, z obawy, abyśmy o Nim nie zapomnieli
i inna miłość nie owładnęła serc naszych. Jakżeby trzeba odwzajemniać miłość tego Serca,
tak kochającego. Jakby trzeba mówić i powtarzać Jezusowi, że Go kochamy
i wierzymy Jego miłości!
Ileż ołtarzy, gdzie otaczają Go serca zimne, a nawet potajemnie nieprzyjazne, gdzie nie ma
dla Niego żadnych czułych względów. Ani jednego zaufanego przyjaciela w całej parafii,
czasem w całym klasztorze; ani jednej duszy, której by mógł się zwierzyć, swobodnie 
i poufale z nią rozmawiać! Jak się czuje samotny w tych miejscach,
 jak Mu ciężko musi być tam pozostawać. 
Duszo miłująca, czyś nigdy nie słyszała cichej skargi 
Boskiego Więźnia, wychodzącej z Tabernakulum:

"Ludzie okazują Mi więcej czci niż miłości. Zapewne, przyjmuję ich hołdy, ale pragnę ich serc
i przy wszystkich oznakach czci czuję się wśród nich jak zwierzchnik, którego się boją,
jak monarcha, którego potęgi się lękają.
I prawie nikt nie zbliża się do mnie poufale, by rozmawiać ze Mną i otwierać Mi swe serce.
To czego chcę, to dziecięce oddanie się, czułość, poufałość. Mam Serce ludzkie.
Chcę więcej zaufania, więcej szczerej serdeczności, więcej swobody pomiędzy 
mymi dziećmi a Mną. Jak mi to przykro, że się czuję obcym na łonie własnej rodziny,
którą założyłem, pośród moich dzieci, za które umarłem 
i które karmię Ciałem i Krwią swoją.
Jakże pragnę, być kochanym i uważanym za powiernika i przyjaciela."

piątek, 20 września 2019

Najboleśniejsza Rana Pana Jezusa (modlitwa św Bernarda).



Pan Jezus pokazując Swą Ranę mówi do nas:
"Patrz, jak bardzo cię kocham".


                                Modlitwa Świętego Bernarda opata z Clairvaux (XII wiek).

Na prośbę Świętego Bernarda Błogosławiony papież Eugeniusz III ustanowił odpust zupełny dla tych, którzy odmawiają tę modlitwę.


”O Najukochańszy Jezu mój, Ty Najcichszy Baranku Boży, ja biedny grzesznik pozdrawiam i czczę TĘ RANĘ TWOJĄ NAJŚWIĘTSZĄ, która Ci sprawiła ból bardzo dotkliwy, gdyś niósł Krzyż ciężki na Swym Boskim Ramieniu. Ból cięższy i dotkliwszy, niż inne Rany na Twoim Świętym Ciele. Uwielbiam Cię oddaję cześć i pokłon z głębi serca.
Dziękuję Ci za Tę Najgłębszą i Najdotkliwszą RANĘ Twego Ramienia. Pokornie proszę, abyś dla tej srogiej boleści Twojej, którą w skutek Tej Rany cierpiałeś i w Imię Krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie Świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, abym wstępując w Twoje Krwawe Ślady doszedł do szczęśliwej wieczności. Amen ”.
Trzy razy Ojcze nasz i trzy razy Zdrowaś Maryjo. 
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
.
W dniu 9 maja 2025 o godzinie 7.00 odprawiona zostanie Msza  Święta w intencji osób odwiedzających ten blog 
z okazji ponad miliona odwiedzin. Niech Pan obdarzy wszystkich Was Drodzy swoją łaską i pokojem. 
(parafiarumiazagorze.pl)
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
#
                        Modlitwa o obmycie Najdroższą Krwią Chrystusa.
                  Panie Jezu obmyj moją duszę Twoją Najdroższą Krwią,
                 Panie Jezu obmyj moje sumienie Twoją Najdroższą Krwią,
                Panie Jezu  obmyj mój umysł Twoją Najdroższą Krwią,
                Panie Jezu obmyj moje myśli Twoją Najdroższą Krwią,
                Panie Jezu obmyj moje zmysły Twoją Najdroższą Krwią,
               Panie Jezu obmyj moją podświadomość Twoją Najdroższą Krwią,
               Panie Jezu obmyj moje ciało od głowy aż do stóp Twoją Najdroższą Krwią,
               Panie Jezu obmyj wszystkie komórki mojego ciała Twoją Najdroższą Krwią,
               Panie Jezu obmyj wszystkich moich bliskich Twoją Najdroższą Krwią,
              Panie Jezu obmyj wszystkich moich przyjaciół Twoją Najdroższą Krwią,
              Panie Jezu obmyj moją Ojczyznę i cały świat Twoją Najdroższą Krwią. 
          Przenajświętszy Sakrament jest Źródłem Życia, z którego pijemy Jego Miłość.

Jezu, naucz mnie kochać.

#

Zanurzenie we Krwi Jezusa Chrystusa.

Jezu, zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień,
który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego, wszystkie osoby, które dziś spotkam,
o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem.
Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, 
wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić,
prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek. 
Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.
Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc
według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się Jej moc.
Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi
Kościoła Świętego i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to
wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.
Oddaję samego siebie do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją
przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń.
Amen. 

Modlitwa s.Gertrudy MSC, www.siostrymisjonarki.pl

wtorek, 17 września 2019

Prawa życia duchowego.



I. Pierwsze prawo życia duchowego. (Relacja Bóg – człowiek)

 Bóg miłuje ciebie i ma dla twojego życia wspaniały plan.

Każdy człowiek pragnie być kochany.

Pułapki w dążeniu do miłości (iluzja miłości)
- grzech, jako nieuporządkowana miłość własna;
- miłość pod warunkiem;
- miłość z powodu – podziw, litość, (sądzimy, że będziemy kochani, gdy zyskamy podziw lub wzbudzimy litość), jesteśmy żebrakami miłości.

Cechy miłości Boga

 - bezwarunkowa,
 - bezgraniczna,
 - bezinteresowna,
 - odwieczna,

Miłość nie może posługiwać się przemocą .

Przejawy miłości Boga :

Stworzenie – Odkupienie - Uświęcenie (Sakramenty)
Szczególny aspekt miłości Bożej skierowanej na grzesznika:
w przypowieści o Miłosiernym Ojcu – Łk.15;11-32

rozum   =  wiara

„Gdybyś przeczytał wszystkie dzieła teologiczne o Bogu, miałbyś o Nim wyobrażenie, ale nigdy byś Go nie poznał.”

wola  =  miłość

Wola, zniewolona krzywdami z dzieciństwa i zranieniami z całego życia, wymaga pomocy spowiedników, a czasem terapeutów.

uczucie  = nadzieja

„Nadzieja jest jak drzewo, długo rośnie.”

II. Drugie prawo życia duchowego. ( Relacja Bóg – człowiek).

Człowiek jest grzeszny i w konsekwencji oddzielony od Boga. Dlatego też nie może zaznać i przeżywać Bożej miłości i nie może realizować Bożego planu dla swojego życia.

„ Potrzebuję Jezusa Chrystusa, bo jestem grzesznikiem”.

Czasem drobny grzech, do którego jestem przywiązany, zabiera mi dziecięctwo Boże.
Tajemnica grzechu, czyli dlaczego grzeszymy: chcemy być dobrzy, a czynimy zło. Dlatego grzech jest tajemnicą. ( List Św. Pawła do Rzymian : „ nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę – to właśnie czynię.”)

Przyczyny zewnętrzne:

1/ wpływ świata, szatana, okazje do grzechu, pokusy
  a/ jak ja wpływam na ludzi wokół mnie, czy ja nie jestem przyczyną grzechu?
  b/ wpływ szatana – Św. Ignacy Loyola – rycerze zła i rycerze dobra
  c/ okazje do grzechu – należy poznać siebie i poznać swoje słabości
  d/ pokusy – jawią się jako dobre, a są złe, jest to działanie diabła, pokusa nie jest grzechem, dzięki nim możemy wzrastać, wtedy walczymy z grzechem.

Przyczyny wewnętrzne:

Wady główne, skutki grzechu pierworodnego: pożądliwość, obciążenia dziedziczne.
Pycha = kłamstwo
Pokora = prawda
Wolność = prawda = miłość
Należy przyjąć, że w związku z grzechem pierworodnym jesteśmy podatni na grzech.

Skutki grzechu

1/ osłabienie naturalnej skłonności do cnoty;
2/ stan winy;
3/ stan kary doczesnej i wiecznej;
.(wg Św. Tomasza z Akwinu): „odwrócenie się od celu, który wyznaczył Bóg, (czyli od szczęścia człowieka) oraz naruszenie porządku”

Św. Augustyn : „grzech jest to odwrócenie się od Boga i nieuporządkowane zwrócenie się ku stworzeniu.”

Współcześnie: grzech - zachwianie moich relacji z Bogiem, z drugim człowiekiem; grzech również uderza we mnie lub stworzony świat.

Pokusa bycia doskonałym, to jest pokusa szatana. Człowiek katuje się za to, że zgrzeszył, potępia samego siebie. Większym grzechem od samego grzechu, jest obsesyjne katowanie siebie.

Częsty Sakrament Pokuty daje nam łaskę wytrwania w dobrym.

Czy ja przychodzę do spowiedzi po usprawiedliwienie, czy po przebaczenie???

Bóg jest święty, a człowiek grzeszny, dzieli ich wielka przepaść. Człowiek ustawicznie usiłuje dosięgnąć Boga i zdobyć obfite życie przez swoje wysiłki, lecz człowiek funkcjonuje w porządku natury, opiera się na rozumie.

III. Trzecie prawo życia duchowego. (Relacja człowiek – Bóg).

Jezus Chrystus jest jedynym Bożym rozwiązaniem problemu grzechu i winy człowieka. Przez Niego możesz poznać Bożą miłość i plan dla twojego życia.

Głównym przewodnikiem życiowym jest Pan Jezus –
również w modlitwie i przeżywaniu życia duchowego.
Powinniśmy  przychodzić do Boga dla Niego samego,
a nie dla przeżyć, które czasem towarzyszą naszej modlitwie.
Bóg przerzucił pomost nad przepaścią, która nas dzieli od Niego,
jest nim Jezus Chrystus.
Jest On pośrednikiem między nami a Bogiem Ojcem.

Pismo Święte jest pełnią objawienia Miłości Boga.                                
A to właśnie Ona będzie kontemplowana przez całą wieczność.
„Bóg zaś okazuje nam swoją miłość                           
przez to, że Chrystus umarł za nas zanim myśmy zgrzeszyli.” (Rz. 5,8)

Odkupienie, zadośćuczynienie:
1/ Bóg został obrażony przeze mnie;
2/człowiek nie jest w stanie zadośćuczynić Bogu;
3/istota skończona obraziła Istotę Nieskończoną;
4/ bosko - ludzkie zadośćuczynienie :

Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek
jest Drogą, On likwiduje przepaść pomiędzy Bogiem a mną.
W Sakramencie Pokuty dostajemy przebaczenie i jednocześnie usprawiedliwienie Boga.

„ Dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.”

Pan Bóg pozwala człowiekowi wejść w Jego życie nie dla tego, że jest dobry, czy grzeczny, ale dla tego, że za nas umarł Jego Syn.
Ofiara Syna złożona na Krzyżu podnosi godność człowieka i jest początkiem przebóstwienia człowieka ( błogosławiona wina).
Człowiek korzystając z łaski przebaczenia zbliża się do Boga.

 „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie Tobie Boże Ojcze Wszechmogący, w jedności z Duchem Świętym, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków. Amen”

Istotą miłości do Pana Boga jest jej przyjęcie przez człowieka, tylko tyle możemy zrobić – przyjąć miłość.

IV. Czwarte prawo życia duchowego. (Relacja człowiek – Bóg)

Odpowiedź człowieka- osobiste przyjęcie Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Pana. Wtedy dopiero możemy poznać i przeżywać Bożą miłość i Jego plan dla naszego życia.

1/zastanowienie się, czego pragnie Pan Jezus i pójście za Jego głosem;
spełnianie tego, czego On od nas pragnie nadaje sens życiu człowieka;
2/przyjęcie Pana Jezusa, jako oparcia dla mojego życia;
3/codzienne przeżywanie swojego życia z Jezusem;

Chrystus Pan mówi: „ Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli kto posłyszy mój głos wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.”Ap.3,20

Bóg walczy o nasze spotkania z Nim, Pan Bóg chce mnie takiego, jakim jestem.
Przyjęcie Chrystusa zawiera w sobie odwrócenie się od swojego „ja”.

Nie wystarczy tylko rozumieć, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym i umarł za nasze grzechy. Nie chodzi też o religijne wzruszenia.

Musimy przyjąć Jezusa Chrystusa przez wiarę, aktem naszej woli.

Zastanowienie:
Kto siedzi na tronie mojego życia?
Kiedy przywiązujemy się do swoich pragnień, a one nie są zaspokajane,
wtedy jesteśmy smutni.
Jesteśmy radośni, gdy człowiek przekazuje tron swojego życia Chrystusowi.

Czy pragniesz takiego życia, w którym na tronie jest Jezus Chrystus?

Rola uczuć w relacji z Jezusem.

Nie polegaj na uczuciach. Nie nasze uczucia, lecz obietnice Boże, które zawarte są w Piśmie Świętym są naszym autorytetem i prawdą.
Istotą relacji z Panem Bogiem jest wierność i konsekwencja tego wyboru.